Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego - nietypowa ekspozycja muzealna w Ciechanowcu Drukuj


1. Wstęp. 

Od listopada 2002 roku mam przyjemność kierować Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. Placówka ta jest mi doskonale znana – najpierw odwiedzałam ją jako uczennica i nauczycielka szkolna, w czasie organizowanych tam lekcji muzealnych o różnorodnej tematyce, później – jako dyrektorka Miejskiego Domu Kultury w Ciechanowcu, który ściśle współpracował z Muzeum Rolnictwa. 

Od momentu powstania Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, z ogromnym zainteresowaniem obserwowałam jego rozwój, jak również zmiany zachodzące na stałej ekspozycji zielarskiej, powiązanej ze wspomnianym Ogrodem. Długie rozmowy prowadzone z mgr Leonem Chochlewem – współtwórcą Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, niezrównanym gawędziarzem, który o swoich roslinkach (mówił on z typowym dla osób pochodzących z Wileńszczyzny akcentem i swoistym zaśpiewem), upewniło mnie co do unikalności ciechanowieckiego Ogrodu.

Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, z uwagi na swoją niecodzienność oraz ogromny urok (dostrzegalny zwłaszcza wiosną i latem, w czasie sezonu wegetacyjnego), jest zjawiskiem wartym jak największej popularyzacji, podobnie jak nie mające swojego odpowiednika w polskim muzealnictwie Muzeum Weterynarii, istniejące przy Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu.


2. Ksiądz Jan Krzysztof Kluk (1739–1796)

Ksiądz Jan Krzysztof Kluk urodził się 13 września 1739 roku w Ciechanowcu. Jego ojciec, Jan Adrian Kluk, budowniczy – architekt, głównie budowli sakralnych, został sprowadzony do Ciechanowca z Warmii przez ówczesnego właściciela miasta – księcia Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego (1676–1756). 

Krzysztof Kluk, który od dzieciństwa wykazywał zainteresowanie naukami przyrodniczymi oraz spore uzdolnienia do rysunku i miedziorytnictwa, otrzymał staranne i wszechstronne wykształcenie. Kształcił się początkowo w Warszawie, następnie w Drohiczynie nad Bugiem, na koniec – w Seminarium O.O. Pijarów w Łukowie. W roku 1761 wstąpił do Seminarium O.O. Misjonarzy u Świętego Krzyża w Warszawie, które ukończył po dwóch latach nauki i gdzie otrzymał święcenia kapłańskie. 

Od roku 1763 do 1767 był kapelanem nadwornym w siedzibie starosty nurskiego Tomasza Ossolińskiego w Nurze, w latach 1767–1770 proboszczem w Parafii Winna, a od 1970 roku do końca życia proboszczem w Parafii Świętej Trójcy w Ciechanowcu, gdzie pełnił obowiązki kapłana i prowadził obserwacje przyrodnicze związane z pracą naukową. Pierwszy biograf księdza Krzysztofa Kluka, pijar, ksiądz Szymon Bielski ( 1745–1825), tak wspominał początki jego działalności w Ciechanowcu: Na tym postawiony urzędzie pełniąc przykładnie i gorliwie powinności Kapłana i Pasterza owieczek swoich Parafianów, nie zaniechał uczonej pracy swojej, to jest bawić się książkami. Poznał się i zaprzyjaźnił z J.O. z Xiążąt Sapiehów Jabłonowską, Wojewodziną Bracławską, miał u niej w Siemiatyczach otwarty każdego czasu porządny gabinet naturalny i bibliotekę, z której potrzebnych książek chętnie mu użyczano. 

W latach 1777–1779 ukazała się w Warszawie trzytomowa rozprawa autorstwa księdza Krzysztofa Kluka pod wspólnym tytułem Roślin potrzebnych, pożytecznych, osobliwie krajowych, albo które w kraju użyteczne być mogą utrzymanie, rozmnożenie zażycie. Dzieło to stanowi w literaturze polskiej pierwsze kompendium wiedzy przyrodniczej, obejmujące całokształt zagadnień związanych z naukami ogrodniczymi, leśnymi i rolniczymi. Do zagadnień botanicznych wracał ksiądz Krzysztof Kluk kilkakrotnie. 

W roku 1785 wyszedł spod jego pióra pierwszy polskojęzyczny podręcznik pt. Botanika dla szkół narodowych (jemu również słusznie jest przypisywane autorstwo podręcznika pt. Zoologia, czyli zwierzętopismo dla szkół narodowych napisany na zamówienie Komisji Edukacji Narodowej. W latach 1786–1788 wydany został w Warszawie trzytomowy Dykcjonarz roślinny, w którym ksiądz Krzysztof Kluk opisał 1.536 gatunków roślin krajowych i zagranicznych, ułożonych w alfabetycznym porządku nazw łacińskich z przyporządkowanymi im nazwami polskimi.

Ksiądz Krzysztof Kluk (1739–1796). (Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Ksiądz Krzysztof Kluk (1739–1796)
(Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Odpowiednikiem Roślin potrzebnych... w dziedzinie zoologii było czterotomowe dzieło zatytułowane Zwierząt domowych i dzikich, osobliwie krajowych, historii naturalnej początki i gospodarstwo, które ukazało się w latach 1779–1780. Stanowiło ono pierwszą syntezę fauny krajowej i pełniło przez długi czas funkcję podręcznika w tym zakresie.
    
Mineralogii, petrografii i metalurgii dotyczyła dwutomowa praca – Rzeczy kopalnych osobliwie zdatniejszych szukanie, poznanie i zażycie. Dzieło to zawierało sporą dawkę wiedzy o metalurgii końca XVIII wieku i wprowadzało mnóstwo pojęć z zakresu słownictwa mineralogicznego.
    
W uznaniu różnorakich zasług, zwłaszcza dla rozwoju narodowego szkolnictwa, król Stanisław August Poniatowski ozdobił księdza Krzysztofa Kluka medalem złotym z napisem Merentibus. Dla wielkiej w sztukach i umiejętnościach biegłości” – jak o tym pisze ksiądz Szymon Bielski–Kluk „uczyniony był Nauk Wyzwolonych i Filozofii Doktorem Szkoły Głównej W.X.L. i Akademii Wileńskiej Kolegium Fizycznego Towarzyszem, a przy tym Kanonikiem Kruszwickim, Brzeskim, dalej – Katedralnym Inflanckim, Dziekanem Drohickim, przestając na jednym Probostwie Ciechanowieckim.
    
Działalność naukowa księdza Krzysztofa Kluka nie kolidowała z jego obowiązkami duszpasterskimi. Dwa kazania wydane drukiem: Kazanie o szacunku i miłości kapłanów (Warszawa, 1777) i Myśli nawracającego się grzesznika (Warszawa, 1977), kilkaset rękopiśmiennych kazań (znajdujących się obecnie w zbiorach Biblioteki Ossolińskich we Wrocławiu), potwierdzone uczestnictwo w licznych uroczystościach diecezjalnych (Archiwum Diecezjalne w Drohiczynie nad Bugiem), dają wyobrażenie o pobożności prawości tego wspaniałego człowieka i kapłana. Opinię tę potwierdza ksiądz Szymon Bielski: Z Kollatorami swymi umiał żyć w zgodzie, i lubo czasem doznawał od nich zimnego humoru, przez swoją atoli łagodność i cierpliwość potrafił statecznie zachować z nimi dobrą harmonię i przyjaźń.
    
Oddajmy na koniec raz jeszcze głos księdzu Szymonowi Bielskiemu, żegnającemu w pięknych słowach księdza Krzysztofa Kluka, z którym łączyła go wieloletnia współpraca i przyjaźń: Na koniec Mąż ten tak zasłużony narodowi, tak kochany, szanowany i wielbiony od parafianów i sąsiadów, przeżywszy tylko lat 57, opatrzony w drogę wieczności Świętymi Sakramentami, zakończył dni życia swego, z osłabienia nerwów, roku 1796, dnia 2 lipca, z niezmiernym żalem, stratę jego niewczesną opłakujących. Bodaj by kraj nasz liczył więcej tak pracowitych i światłych mężów; a pewnie do rozszerzenia powszechnego światła i polepszenia ekonomiki krajowej, miałby więcej dzieł użytecznych.

3. „Dykcyonarz roślinny...”  księdza Krzysztofa Kluka – od niego wszystko się zaczęło

Inspiracją i zarazem merytoryczną podstawą do założenia Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego stał się wspomniany już Dykcjonarz roślinny – trzytomowe dzieło autorstwa patrona Muzeum, księdza Krzysztofa Kluka, stanowiące kompendium wiedzy przyrodniczej z końca XVIII wieku.
    
Ksiądz Szymon Bielski, przyjaciel i pierwszy biograf księdza Krzysztofa Kluka, bardzo dużo miejsca poświęcił zainteresowaniom przyrodniczym ciechanowieckiego badacza: Co się tyczy historii naturalnej, zebrał ją z różnych pisarzów, ale rozsądnie, roztropnie i z krytyką i sam wiele rzeczy doświadczał, osobliwie co do ogrodów, kwiatów i znacznej części rolnictwa. Cokolwiek mu czasu rolnego zbywało, i pora roku pozwoliła, chodził po łąkach, lasach dla poznania drzew, ziół i cnych opisania. Czynił toż samo, ile razy dokąd jechał, wysiadał z pojazdu i nowo postrzeżone ziółka do schowania zrywał. Z tej długoletniej zbieraniny i pożytecznych przechadzek zrobił kolekcję wszystkich ziół, przyklejając każde na papier, co ja sam przejeżdżając przez Ciechanowiec na moje oczy widziałem; tę w częściach rozmaitym osobom, a zupełną księżnej Annie Jabłonowskiej do gabinetu naturalnego w Siemiatyczach ofiarował. Chciał powtórną ziół zrobić kolekcję, od czego ani wiek pracami obciążony, ani słabość sama wstrzymać go nie zdołała. Jeździł po polach i lasach z przyjacielem swoim Wikarym Sosnowskim, teraźniejszym Proboszczem Ciechanowieckim, a Dziekanem Drohickim, i gdy mu się zdarzyło znaleźć osobliwsze ziółko jakie, to go niezmiernie kontentowało; lecz ukończyć tę kolekcję śmierć wczesna nie dozwoliła.
    
Zainteresowanie księdza Krzysztofa Kluka otaczającym go światem roślinnym, a zwłaszcza – roślinami zdatnymi do zażycia lekarskiego, ma swoje zarówno logiczne, jak i praktyczne uzasadnienie. Farmaceuci i aptekarze mieli w okresie działalności księdza Krzysztofa Kluka, czyli w drugiej połowie XVIII wieku bardzo ścisłe powiązania ze światem roślinnym. Królestwo roślin było przecież Największą apteką na Ziemi, jak to niejednokrotnie podkreślał Paracelsus.
    
Roślinny służyły człowiekowi przede wszystkim jako źródło pokarmu, surowce służące do pielęgnacji ciała oraz do poprawy smaku potraw mięsnych, co było powodem zakładania plantacji ich szlachetnych odmian oraz stałego udoskonalania roślin uprawnych. Natomiast mnożące się epidemie, będące w wieku XVIII następstwem licznych wojen toczonych w całej Europie, skłaniały ludzi do nieustannego poszukiwania nowych surowców roślinnych, głównie wśród roślin dziko rosnących, potrzebnych do produkcji leków, dzięki którym można było złagodzić dolegliwości chorobowe. Niestety, wiele prób wykorzystania roślin do celów leczniczych, w tej liczbie próba powiązania cech zewnętrznych ziół z ich właściwościami terapeutycznymi było działaniami chybionymi, co zauważył i opisał w swoich pismach ksiądz Krzysztof Kluk.
    
Dla botaniki i farmacji drugiej połowy XVIII wieku najbardziej istotne okazały się wcześniejsze doświadczenia odnoszące się do leczniczego zastosowania dziko rosnących roślin, które od czasów starożytnych znano i stosowano w różnych dolegliwościach chorobowych, zaś wiedzę praktyczną na ich temat odnotowano w licznych zielnikach, zwanych herbarzami, których największa ilość powstała w XV i XVI wieku.. To właśnie we wspomnianych herbarzach, powszechnie nam znani, jak również bezimienni odkrywcy i uczeni, zgromadzili najważniejsze informacje o występowaniu, wyglądzie i leczniczym działaniu roślin. Również ksiądz Krzysztof Kluk, wzorem swoich poprzedników, pozostawił opisy licznych roślin leczniczych i gospodarskich, do których to opisów dołączył wiedzę na temat praktycznego wykorzystania ich leczniczych właściwości.
    
Dykcyonarz roślinny nawiązuje do niezwykle istotnego aspektu zawodu aptekarskiego, równie ważnego jak przygotowanie teoretyczne, czyli praktycznego wykorzystania wiedzy przyrodniczej. Myślę w tym miejscu zarówno o konieczności potwierdzenia faktycznej przydatności surowców wyjściowych do produkcji lekarstw roślinnych, co wymagało wprawy w precyzyjnym rozpoznaniu roślin zielarskich, jak również – w precyzyjnym określeniu części anatomicznych roślin, które są czynne farmakologicznie, a zatem mogących być, mówiąc językiem księdza Krzysztofa Kluka: zdatnymi do zażycia lekarskiego.
    
W trzecim tomie wspomnianego już Dykcjonarza roślinnego, ksiądz Krzysztof Kluk, zamieścił Rejestr roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, liczący 680 pozycji. Autor wymienił w nim również 143 choroby trapiące ludzkość i roślinne antidota przypisane do każdej z nich.
    
Wiedza zielarska zawarta w Dykcjonarzu Roślinnym, o czym już wspomniałam, pomimo upływu ponad dwustu lat od jego pierwszego wydania, zdezaktualizowała się tylko w niewielkim stopniu. Właściwości terapeutyczne większości gatunków występujących w ciechanowieckim ogródku botanicznym zostały zweryfikowane naukowo i wiele z nich znalazło zastosowanie w lecznictwie XXI wieku, a następne odkrywane są na nowo. Walory zdrowotne niektórych z nich są kwestionowane, ale nie to jest najważniejsze.
    
Ciechanowiecki Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego w sposób namacalny ukazuje współczesnym, jak rozległą wiedzę posiadał ksiądz Krzysztof Kluk na temat roślin leczniczych i ziołolecznictwa i jaka była wiedza całej epoki Oświecenia na ten temat. Propozycje księdza Krzysztofa Kluka były kamieniem milowym do opracowania obowiązującej obecnie terminologii taksonomicznej roślin. Fakt ten ma to istotne znaczenie przy pozyskiwaniu surowców zielarskich. Działalność księdza Krzysztofa Kluka na rzecz szerokiego i jak najbardziej skutecznego wykorzystania roślin zielarskich bardzo trafnie ocenił profesor Bohdan Drożdż z Poznania: Bajkowe opowieści o działaniu ziół, głoszenie zabobonów zostały zastąpione przez rzeczowe informacje o ziołolecznictwie. Ksiądz Krzysztof Kluk nie tylko pisał o ziołach, ale uprawiał je w swoim przykościelnym ogrodzie. Służyły mu do nauki i leczenia.

Uroczystość otwarcia Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego w dniu 24 czerwca 18984 roku. (Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Uroczystość otwarcia Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego
w dniu 24 czerwca 1984 roku.
(Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Innym zadaniem które ma do spełnienia Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego jest rozpowszechnianie i propagowanie szacunku dla darów przyrody. Służą temu lekcje botaniki organizowane w ogrodzie dla młodzieży szkolnej, jak również praktyki studentów polskich i zagranicznych. W oparciu o Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego i stałą wystawę zielarską, napisano już w miejscowym Liceum Ogólnokształcącym kilka prac maturalnych z zakresu botaniki.


3.1. Mgr Leon Chochlew – współtwórca Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego

Pomysłodawcami założenia Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego byli nieżyjący już ciechanowiecki aptekarz – mgr Leon Chochlew i dyrektor ciechanowickiego Muzeum – mgr Kazimierz Uszyński. Do grona twórców Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego można śmiało również zaliczyć docenta Andrzeja Olesińskiego, dzięki którego staraniom zgromadzono większość opisanych przez księdza Krzysztofa Kluka roślin leczniczych.

Mgr Leon Chochlew (1918–2000). (Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Mgr Leon Chochlew (1918–2000)
(Zbiory Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

Autorem scenariusza stałej wystawy zielarskiej oraz Ogrodu był mgr Leon Chochlew. Opiekował się on nimi od chwili powstania w dniu 24 czerwca 1984 roku, aż do śmierci w dniu 20 listopada 2000 roku. Można o nim powiedzieć krótko – był on człowiekiem niezwykłym. Pan Magister – tak bowiem najczęściej był on tytułowany, przez całe swoje życie realizował maksymę wpojoną mu przez profesora Wacława Jana Strażewicza – nauczyciela akademickiego, a zarazem – wuja i opiekuna (w zastępstwie ojca, który zaginął w czasie I wojny światowej) i wielkiego przyjaciela. To właśnie profesor Wacław Jan Strażewicz nauczył go realizować swoją wielką życiową pasję, którą była uprawa i pielęgnowanie roślin – nie tylko leczniczych.
    
Urodzony 21 listopada 1918 roku, na dalekiej Syberii, w miejscowości Kupino, przeżył Pan Magister, podobnie jak wielu Polaków, gorycz konieczności opuszczenia Wileńszczyzny, gdzie spędził swoje dzieciństwo i młodość, oraz zaczynania wszystkiego od nowa. W roku 1946, wspólnie z profesorem Wacławem Janem Strażewiczem, przybył do Poznania, gdzie rozpoczął pracę jako opiekun plantacji roślin leczniczych w Kocanowie. W latach 1949–1953 ukończył studia farmaceutyczne na Akademii Medycznej w Poznaniu.
    
Już w czasie studiów rozpoczął pracę w Państwowym Instytucie Leczniczych Surowców Roślinnych w Poznaniu – jako kierownik Pracowni Fizjologii Roślin. Pracę kontynuował następnie w Poznańskich Zakładach Zielarskich Herbapol – na stanowisku głównego technologa.
    
W roku 1960 otrzymał obligatoryjny nakaz pracy w terenie i skierowanie do Ciechanowca – jako kierownik tutejszej apteki. Na stanowisku tym przepracował bez mała trzydzieści lat, nawet po przejściu na emeryturę kontynuował pracę w aptece w niepełnym wymiarze godzin .
    
Na początku lat osiemdziesiątych XX wieku związał się bliżej z Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu. Wspólnie z dyrektorem tej placówki – Kazimierzem Uszyńskim, którego zaraził bakcylem zielarstwa, stworzył on unikatowy w skali polskiego i europejskiego muzealnictwa Dział Tradycji Zielarskich oraz nie mający swojego odpowiednika w Polsce – Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego. To właśnie w tym miejscu Pan Magister połączył swoją rozległą wiedzę przyrodniczą, z radami i zaleceniami zawartymi w Dykcjonarzu Roślinnym, napisanym u schyłku XVIII wieku przez księdza Krzysztofa Kluka.
    
Swoją pasją zielarską potrafił Pan Magister zarazić wielu ludzi – poczynając od dyrektora, poprzez pracowników Muzeum Rolnictwa, aż do młodzieży szkolnej, która z ogromnym zainteresowaniem słuchała jego opowieści o mądrych ziołach i pomagała w pielęgnacji ogródka botanicznego. Był on przede wszystkim przykładem człowieka zafascynowanego przyrodą i pragnącego aby Ziemia była jednym wielkim, kwitnącym ogrodem. Dlatego też przypomnieć należy w tym miejscu ojcowską radę, którą udzielał Pan Magister pracującej w ogródku botanicznym młodzieży: Kochajcie Dzieci roślinki, a one Wam będą za to wdzięczne przez całe życie!

3.2. Założenie i ukształtowanie Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego

W niespełna dwa wieki po wydaniu pierwszego tomu Dykcyonarza roślinnego, w oparciu o zawarte w tym dziele informacje, urządzono w Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, jedyny w swoim rodzaju ogród botaniczny. 317 gatunków roślin, opisanych przez księdza Krzysztofa Kluka, wysadzono w grupach, kierując się ściśle wskazówkami zawartymi w Dykcyjonarzu roślinnym – do leczenia jakich chorób mogą być pomocne.
    
W ciechanowieckim Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego uwzględniono 143 jednostki chorobowe znane księdzu Krzysztofowi Klukowi przed dwustu laty. Znalazły się tam więc poletka z roślinami przydatnymi do leczenia między innymi: angielskiej choroby, leczące członki odmrożone, sprawy małżeńskie wzmacniające, gorączkę tłumiące i skutkujące na półtorej setki innych dolegliwości, a także – surowce otrzymywane z roślin, służące do sporządzania leków.
    
Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego oraz wystawę stałą noszącą tytuł – Polskie tradycje zielarskie otwarto w dniu 23 czerwca 1984 roku. Wystawa ulokowana została początkowo w piwnicach oficyny pałacowej, zaś w maju 1989 roku przeniesiono ją do pawilonu wystawowego o powierzchni 110 m².
    
W trakcie wspomnianego przemieszczenia wspomniana ekspozycja została zmodernizowana, odnowiona i uzupełniona. Jako uzupełnienie tematyki wystawy przedstawione zostały niektóre zagadnienia z zakresu zielarstwa. Ekspozycję rozpoczyna dział poświęcony prekursorom zielarstwa, wśród których są między innymi: Szymon Syreniusz, Marcin z Urzędowa i ksiądz Krzysztof Kluk, zaś obok nich – sylwetki i wybrane dzieła twórców nowoczesnego zielarstwa w Polsce – profesorów: Jana Muszyńskiego, Wacława Jana Strażewicza, Jana Biegańskiego i innych.
    
Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego usytuowano nieopodal oficyny pałacowej, na obszarze o powierzchni około 0,8 ha. Jak już o tym wspomniałam, wyznaczono na nim 680 poletek (każde o powierzchni 1m²), które obsadzono gatunkami roślin podanymi w Rejestrze roślin zdatnych do zażycia lekarskiego.

Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego.

Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego

Występujące w Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego poletka z roślinami leczniczymi, podzielone zostały na 143 grupy oznaczone etykietkami z nazwami jednostek chorobowych (używanymi oczywiście w czasach życia i działalności naukowej księdza Krzysztofa Kluka), na które przyporządkowane do nich rośliny powinny skutecznie działać. Każde poletko zostało opatrzone białą tabliczką, na której zamieszczono kolejny numer, łacińską i polską nazwę rośliny nadaną przez Kluka oraz współczesne określenie gatunku i rodziny botanicznej. Poszczególne grupy roślin, zaklasyfikowane do odpowiadających im jednostek chorobowych, zgodnie z osiemnastowiecznym nazewnictwem, oznaczono tabliczkami barwy zielonej.
    
Niektóre gatunki roślin powtarzają się w Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego wielokrotnie, gdyż ksiądz Krzysztof Kluk polecał je do leczenia różnych dolegliwości chorobowych. Z tego powodu możemy wielokrotnie spotkać w Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego poczciwą pokrzywę, koper i wiele innych roślin.
    
Jak mawiał wspominany już mgr Leon Chochlew, blisko 90% roślin przyporządkowanych przez księdza Krzysztofa Kluka do leczenia określonych jednostek chorobowych, do dnia dzisiejszego służy w terapii przy tych samych dolegliwości. Niech mi pan pokaże drugiego uczonego na świecie, którego wiedza przez dwieście lat prawie wcale się nie zdewaluowała – zwykł mawiać mgr Leon Chochlew, współzałożyciel Ogrodu zdatnych do zażycia lekarskiego.
    
Według wspomnianego już Rejestru roślin zdatnych do zażycia lekarskiego w kolekcji powinno znajdować się 317 gatunków roślin pochodzących z różnych regionów geograficznych, grup systematycznych, o specyficznych wymaganiach siedliskowych, których w warunkach otwartego ogrodu nie udaje się zapewnić. Dlatego też uważny obserwator może zauważyć luki na niektórych poletkach.
    
Dla roślin hydrofilnych wybudowano specjalne baseny napełnione wodą, ciepłolubne gatunki tropikalne uprawiane są w pałacowej oranżerii, zaś grzyby i sinice, których środowisko życia jest trudne do odtworzenia zastąpiono tablicami przedstawiającymi ich wygląd w naturze. Braki w ogrodzie związane są także z trudnościami w pozyskiwaniu materiału siewnego roślin, które w polskich warunkach klimatycznych nie zawiązują nasion.
    
Spośród osób służących fachową pomocą przy zakładaniu ekspozycji i Ogrodu wymienić trzeba pracowników naukowych wyższych uczelni, na których są katedry farmakognozji lub botaniki farmaceutycznej: Bohdana Drożdża, Aleksandra Dygasa, Leszka Golcza, Michała Umbreita i wielu innych.
    
Dział Tradycji Zielarskich współpracuje z ogrodami botanicznymi i instytucjami zajmującymi się zielarstwem, w kraju i poza jego granicami, co przyczynia się do corocznego wzbogacania systematycznego tej niepowtarzalnej ekspozycji o nowe brakujące gatunki. Do najbardziej egzotycznych placówek, z którymi Dział Tradycji Zielarskich obecnie współpracuje, należą między innymi ogrody botaniczne położone na Islandii, Antylach Holenderskich, czy też w Republice Południowej Afryki.
    
Na potrzeby Działu Tradycji Zielarskich oraz Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, wydano drukiem dwa wydawnictwa – pierwsze określane roboczo jako Index Seminum Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, oraz folder omawiający polskie tradycje zielarskie. Pierwsze ze wspomnianych wydawnictw służy do promocji Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego poza granicami naszego kraju oraz pozyskiwania brakujących nasion i sadzonek roślin egzotycznych. Folder omawiający polskie tradycje zielarskie, przeznaczony został dla studentów oraz osób zawodowo lub hobbystycznie zainteresowanych problematyką zielarską.

3.3. Współpraca ze szkołami – działalność dydaktyczna prowadzona przez Dział Tradycji Zielarskich

Współpraca Muzeum Rolnictwa im. księdza K. Kluka w Ciechanowcu z placówkami edukacyjnymi ma już długoletnią tradycję. Dział Tradycji Zielarskich rozpoczął ją w momencie swojego powstania i założenia Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego.
    
W programach nauczania biologii treści związane z Ogrodem roślin zdatnych do zażycia lekarskiego były szczególnie uwydatnione. Zwracano przy tym uwagę na umożliwienie uczniom bliższego kontaktu z otaczającą ich przyrodą, co natomiast miało wpływać pozytywnie na wyrabianie właściwej postawy uczniów wobec otaczającego ich świata zewnętrznego.
    
Powyższe zagadnienia w doskonały sposób mogą być realizowane w oparciu o ciechanowiecki Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego. Na początku funkcjonowania Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego nauczyciele z okolicznych szkół, wspólnie z młodzieżą szkolną, pomagali przy zagospodarowywaniu kolejnych poletek. Odnosiło się to głównie do:

1. Przygotowywanie poletek pod zasiew,
2. Sadzenia roślin,
3. Pielęgnowanie roślin w czasie sezonu wegetacyjnego (odchwaszczanie, podlewanie, przycinanie bylin, drzew i krzewów),
4. Jesienne oczyszczanie poletek,
5. Zbieranie nasion.
    
Ponadto Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu przy okazji różnych wystaw organizowało rozliczne konkursy (np. wykonanie posteru, plakatu, bukietu z suszonych ziół), do których udziału zachęcało i zapraszało młodzież szkolną. Dzięki takim imprezom uczniowie mieli możliwość poszerzenia swoich zainteresowań i wykazania się nabytymi wcześniej umiejętnościami.
    
Obecnie Dział Tradycji Zielarskich współpracuje ściśle z kilkoma uczelniami wyższymi. Przykładem tego mogą być coroczne praktyki studentów medycyny odbywane w ciechanowieckim Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego już od kilku lat.
    
Planowane jest poszerzenie tej współpracy poprzez nawiązanie bliższych kontaktów z innymi placówkami edukacyjnymi, między innymi ze szkołami podstawowymi, gimnazjami i szkołami średnimi. Dział Tradycji Zielarskich posiada dla nich stosunkowo szeroką i urozmaiconą ofertę, a proponowane przez niego treści programowe mogą być pomocne w procesie nauczania biologii oraz przyrody.
    
Szereg zagadnień o tematyce botanicznej możliwych jest do zrealizowania w oparciu o rośliny uprawiane w ciechanowieckim Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego oraz skansenowskich ogródkach przydomowych i parku dworskim. Uczniowie na daną jednostkę lekcyjną mają możliwość przeniesienia się ze szkoły na teren Muzeum Rolnictwa. Ma jeszcze dodatkowy wymiar – mam w tym miejscu na myśli wpływ emocjonalny. Ponadto, taki sposób prowadzenia lekcji w terenie, z wykorzystaniem walorów naturalnego środowiska, rozbudza zainteresowanie uczniów oraz mobilizuje ich do samodzielnej i bardziej aktywnej pracy.
    
Na koniec można dodać, że lekcje w ciechanowieckim Ogrodzie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego mogą być prowadzone w różnorakiej formie:

1. Lekcja ćwiczeniowa – uczniowie w grupach wykonują różne zadania (np. oznaczanie liści, kwiatów, rozpoznawanie poszczególnych roślin),
2. Lekcja problemowa – uczniowie na podstawie roślin w ich naturalnym środowisku rozwiązują kilka podstawowych problemów z zakresu np. procesów fizjologicznych roślin – ruchy roślin.

Oprócz typowych lekcji muzealnych Dział Tradycji Zielarskich organizuje również zajęcia pozalekcyjne, w czasie których młodzież szkolna ma możliwość zetknięcia się z problematyką botaniczną na zasadzie gry i zabawy. Tematy takich spotkań mogą być bardzo różne:

1. Wykonywanie kompozycji kwiatowych z ziół i kwiatów zasuszonych,
2. Rozpoznawanie roślin w przygotowanych kompozycjach kwiatowych,
3. Przeglądanie i uzupełnianie zielników botanicznych,
4. Rozpoznawanie roślin przy wykorzystaniu tzw. kluczy do oznaczania roślin.

4. Rok 2004. Dwudziestolecie Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego. Powstanie stałej ekspozycji poświęconej tradycjom zielarskim

W roku 2004 Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego obchodził swoje dwudzieste urodziny. Fakt ten stał się okazją do stworzenia nowej ekspozycji stałej, związanej z szeroko pojmowaną problematyką zielarską. Poprzednia ekspozycja – zlokalizowana pierwotnie w piwnicy pod zabytkową oficyną, a następnie przeniesiona do zbudowanego przy wspomnianej oficynie pawilonu, nie spełniała już wymogów współczesnej wystawy muzealnej. Poza tym – przeniesienie ekspozycji z piwnicy pod oficyną oraz niezbyt szczęśliwa jej modernizacja, nie wyszły jej na dobre. Już sam fakt oderwania ekspozycji od Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego był merytorycznym błędem, który w niekorzystny sposób przełożył się na malejącą oglądalność wspomnianej wystawy, a co za tym idzie – jej znaczenie dla muzealnych gości.
    
Nowa wystawa, nosząca tytuł Tradycje zielarskie, przygotowana została fachowo, z ogromną dbałością o fakty historyczne oraz poziom artystyczny. Twórcą scenariusza wystawy oraz jej współwykonawcą był mgr Piotr Kiersnowski, od kilku lat kierujący Działem Tradycji Zielarskich.
    
Głównym przesłaniem omawianej ekspozycji jest przedstawienie historii zielarstwa od czasów najdawniejszych, aż po dzisiejszy przemysł zielarski i współczesną aptekę. Przy wejściu do sal wystawowych, widnieje wystrugana w drewnie naturalnej wielkości postać człowieka pierwotnego odzianego w skórę, z maczugę w jednej ręce, a w drugiej dzierżącego roślinę, której uważnie się przypatruje. Rzeźba ta, podobnie jak i pozostałe rzeźby, eksponowane na omawianej wystawie, są dziełem artysty z Siemiatycz – Eugeniusza Różańskiego.
    
W dalszej części wystawy zaprezentowano informacje chronologiczne, informujące widza o systemach lecznictwa starożytnych ludów: Sumerów, Egipcjan, Hindusów, Chińczyków czy Persów. Na ścianach zaprezentowano okazy zielnikowe najważniejszych roślin leczniczych i magicznych, a pomiędzy nimi – podobizny Shen – Nunga, boskiego cesarza Chin z trzeciego tysiąclecia p.n.e. który był prekursorem ziołolecznicztwa i farmakoterapii oraz Suśruty – mistrza z Benares, autora staroindyjskch traktatów medycznych, w których dominującą rolę odgrywają lecznicze surowce roślinne.
    
Zaprezentowane na wystawie zielniki i dołączone do nich opisy gatunków ziół stosowanych w Europie Środkowej, obrazują stan tradycyjnej medycyny ludowej, aż do początków do XIX wieku. Na wystawie znajduje się również zaaranżowane wnętrze chałupy wiejskiej, z piecem, przy którym wiszą pęki ziół, i siedzącą obok babązielarką, oporządzająca suche ziele. Są tu również eksponowane wianki ziół święconych na Boże Ciało oraz wiązanki przygotowane na święto Matki Boskiej Zielnej, wraz z pełnym objaśnieniem związanej z tym świętem symboliki. Na stole rozłożone zostały zioła oraz naczynia służące do przygotowania naparów, nalewek i soków. Scenerię wystawy podkreślają wiszące w całym pomieszczeniu pęki ziół, oraz stojące: butelki, kopańka i stępka, służąca do rozcierania ziół. Jest tutaj również, oparta o ścianę, miotła brzozowa, zaprezentowana jako nieodłączny atrybut zielarki czarownicy. Uzupełnieniem tego swoistego magicznego kącika są zawieszone obok na ścianie, suszone ziele: bielunia, lulka i wilczej jagody oraz informacje na temat maści czarownic jak również – teorii lotów na miotle.
    
Wzdłuż schodów prowadzących do dalszych sal wystawienniczych, zaprezentowane zostały postacie lekarzy i botaników starożytności, którzy w swojej praktyce medycznej stosowali surowce zielarskie: Teofrasta, Hipokratesa, czy Dioskorydesa, wraz z opisem ich dokonań na niwie ziołolecznictwa. Uzupełnieniem tej części ekspozycji są zielniki, w których zaprezentowano rośliny lecznicze stosowane w starożytności.
    
Na kolejnej ścianie zaprezentowano wizerunek Klaudiusza Galena oraz opis jego sztuki lekarskiej. Na stole ustawiono naczynia służące do przygotowywania i przechowania preparatów galenowych – maści, proszków, win leczniczych, wyciągów wodnych, jak również surowców roślinnych. Obok ułożono zielniki roślin opisywanych przez Galena oraz pęczki suszonych ziół.
    
Z kolejnego zakątka omawianej ekspozycji spogląda na widza książę uczonych – Awicenna, oraz opis jego działalności ziołoleczniczej, który znajduje się obok. W centrum sali siedzi przy stole mnichskryba, pracowicie przepisujący dla potomnych dzieła starożytnych mędrców, w tej liczbie – traktaty o roślinach zielarskich oraz ich praktycznym wykorzystaniu.
    
Na ścianie zawieszone zostały wizerunki Alberta Wielkiego, znakomitego filozofa i pisarza średniowiecza oraz świętej Hildegardy z Bingen – utalentowanej wszechstronnie dwunastowiecznej mniszki, rodem z Nadrenii, zaś obok – strony tytułowe napisanych przez nich dzieł dotyczących ziołolecznictwa.
    
Specjalne miejsce na omawianej wystawie poświęcone zostało nieznanym wcześniej roślinom, przywiezionym do Europy z Nowego Świata. Pomiędzy zielnikami, w których przedstawione zostały rośliny pochodzące z nowo odkrytych lądów, znajduje się również wizerunek Krzysztofa Kolumba oraz rycina przedstawiająca odkrycie Ameryki.
    
Rośliny to największa apteka na ziemi – Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest – zależnie od dawki, to niektóre cytaty z dzieł Paracelsusa, patronującego z wizerunku kolejnemu etapowi omawianej wystawy. Pod zawieszoną nad drzwiami wagą, służącą do odmierzania leczniczych dawek surowców roślinnych, przechodzimy do kolejnej sali, gdzie przedstawieni zostali najwybitniejsi zielarze polskiego renesansu: Szymon Syreński (Syreniusz) i Marcin z Urzędowa oraz napisane przez nich dzieła o tematyce przyrodniczej.
    
Na lewo umieszczona została podobizna Karola Linneusza – ojca systematyki, a przed nią – zabytkowy zielnik w formie książkowej. W niszy umieszczono popiersie księdza Krzysztofa Kluka, oryginał Dykcyonarza roślinnego oraz cytaty pochodzące z tego dzieła, na temat przedstawionych w zielnikach roślin.
    
W ostatniej sali odtworzono wiernie wnętrze apteki z połowy lat pięćdziesiątych XX wieku, z wejściem od zaplecza. Na zapleczu apteki – pokazana została Część galenowa, z urządzeniami służącymi do przygotowana przetworów galenowych, takimi, jak: perkolatory prasy, infuzorki, wirówki, suszarki, moździerze i inne.
    
Część analityczna apteki zawiera aparaturę do kontroli jakości wytworzonych w aptece leków wykonanych w oparciu o lecznicze surowce roślinne.
    
Izba ekspedycyjna wyposażona została w tradycyjne meble apteczne, na których wyłożono produkty zielarskich firm farmaceutycznych, a Receptura – w charakterystyczne naczynia oraz wagę. Na ścianach Apteki widnieją portrety: Jana Biegańskiego, Jana Muszyńskiego, Wacława Strażewicza i Leona Chochlewa – współtwórcy Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego.

5. Zakończenie

Perspektywy dalszego rozwoju Ogrodu roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, ekspozycji zielarskiej oraz współpracy z placówkami naukowymi w Polsce i zagranicą.

Polska jest w chwili obecnej światowym potentatem zielarskim. Na terenie naszego kraju zioła są uprawiane na blisko 35.000 ha, co stanowi około 50% upraw we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Uprawą ziół zajmuje się zawodowo około 20.000 osób, co nie jest bez znaczenia dla ogromnego (w większości wypadków – ukrytego), bezrobocia panującego na polskiej wsi. Blisko 30% krajowej produkcji ziół trafia na eksport.
    
Przytoczone powyżej dane liczbowe dobrze świadczą o tym, czym jest produkcja i dystrybucja ziół dla polskiej gospodarki. Do tego należy dodać jeszcze pozyskanie szczególnie wartościowych ziół, jakimi są dziko rosnące rośliny zielarskie, pochodzące z głównie z terenu Podlasia, dla których praktycznie nie ma alternatywy w całej Unii Europejskiej.
    
Fakty ten sprawiają, że ta właśnie dziedzina powinna się w naszym kraju i regionie dynamicznie rozwijać, choć trzeba też brać pod uwagę spore zagrożenie wyginięciem dziko rosnących ziół, w przypadku zbyt intensywnej eksploatacji ich naturalnych nisz biologicznych.
    
Ciechanowiecki Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego, oraz związana z nim organicznie stała ekspozycja poświęcona tradycjom zielarskim, już od dwóch dziesięcioleci skutecznie promują wiedzę zielarską w naszym kraju. Co prawda wielki boom zielarski, który rozpoczął się w naszym kraju, na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, znacznie osłabł w ostatnim czasie, ale liczne grono osób, które wówczas uwierzyły w mądre zioła, nadal jest do nich przywiązane.
    
W podlaskiej miejscowości Koryciny działa mgr inż. Mirosław Angielczyk, który jako jeden z pierwszych ludzi w całej Unii Europejskiej, uzyskał unijny certyfikat na wyrób i dystrybucję ziół i przetworów zielarskich. Stoisko z jego wyrobami jest na stałe obecne w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu – nieustannie ciesząc się ogromnym zainteresowaniem zwiedzających.
    
W przypadku imprez plenerowych organizowanych na zamówienie biur turystycznych, jak również – podczas Niedziel w Skansenie – stoisko zielarskie jest stałym punktem programu, cieszącym się ogromnym uznaniem, żeby nie powiedzieć – jest ono wręcz oblegane przez zwiedzających. Wszystko to świadczy o nieprzemijającej modzie na zioła oraz ich przetwory.
    
Nieco gorzej przedstawia się współpraca z instytucjami naukowo–badawczymi, zakładami przetwórstwa surowców zielarskich, pracownikami naukowymi oraz prasą zielarską. Po śmierci mgr Leona Chochlewa, który był postacią znaną i lubianą w zielarskim światku, współpraca Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu z instytucjami naukowo–badawczymi oraz naukowcami zajmującymi się problematyką zielarską znacznie osłabła. Zmalało również z naturalnych powodów (zaawansowany wiek i związana z tym mniejsza mobilność, odejście do wieczności niektórych starszych współpracowników), grono osób udzielających społecznie pomocy Działowi Tradycji Zielarskich oraz Ogrodowi roślin zdatnych do zażycia lekarskiego. Nie można też liczyć na młodsze pokolenie zielarzy i farmaceutów – mocno już skomercjalizowane i niezbyt zainteresowane udzielaniem społecznej pomocy prowincjonalnej placówce kultury. Chlubny wyjątek stanowią w tym względzie Panowie – mgr Leszek Chochlew – syn i spadkobierca rodzinnych tradycji farmaceutyczno - zielarskich zapoczątkowanych przez mgr Leona Chochlewa oraz mgr inż. Mirosław Angielczyk – znany w całej Unii Europejskiej podlaski producent ziół i przetworów zielarskich. Nie zawodzą też emerytowani pracownicy naukowi z całej Polski, którzy pomimo uciążliwości spowodowanych zaawansowanym wiekiem, często zaglądają do Ciechanowca.
    
Przez wiele lat dobrym duchem była wieloletnia naczelna redaktor Wiadomości Zielarskich – Pani Urszula Nowicka–Uszyńska. Na łamach redagowanego przez siebie pisma propagowała ona stale ciechanowiecki Dział Tradycji Zielarskich oraz Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego. W roku 2002, po przejściu na emeryturę przez Panią Urszulę Nowicką–Uszyńską, Wiadomości Zielarskie przestały się ukazywać, z wielką stratą dla Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu i całego środowiska zielarskiego. Co prawda ukazujące się od 1991 roku czasopismo Lek w Polsce, przejęło część tematyki poruszanej na łamach Wiadomości Zielarskich, ale brak specjalistycznego periodyku jest mocno odczuwany w środowisku farmaceutów i zielarzy.
    
Pomimo obiektywnie trudnych warunków Dział Tradycji Zielarskich oraz Ogród roślin zdatnych do zażycia lekarskiego nadal się rozwijają, przyciągając do Ciechanowca licznych miłośników ziół i ziołolecznictwa oraz studentów farmacji – poszukujących materiałów do naukowych rozpraw, lub pragnących odbyć praktyki studenckie w miejscu magicznym, nie mającym swojego odpowiednika w całym polskim muzealnictwie.

                                                     

Dorota Łapiak
Ciechanowiecki Rocznik Muzealny
tom I

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl