Testament Dominika Ciecierskiego (ok.1782-1828) i jego reperkusje prawno-gospodarcze Drukuj

W dniu 10 października 1828 roku zmarł w Dreźnie Dominik Ciecierski (urodzony około 1782 roku), marszałek szlachty obwodu białostockiego, kawaler Orderu Świętej Anny II klasy i Orderu Świętego Włodzimierza IV klasy. Był on synem Jakuba Ciecierskiego, stolnika Ziemi Drohickiej i Konstancji z domu Kuczyńskiej, córki Leona Kuczyńskiego, podkomorzego Ziemi Drohickiej i Magdaleny Kossakowskiej. Jego dziadkiem byli: Baltazar Ciecierski – stolnik Ziemi Drohickiej i Anna Gębicka.
    
W dniu 12 maja 1828 roku, wybierając się w długą podróż, licząc się również z możliwością rychłego zgonu, sporządził on akt swojej ostatniej woli. Już na początku tego niezwykłego dokumentu wyjaśnia sytuację i motywy, które nim kierowały: „Będąc osłabiony na ciele, lecz zdrów na umyśle, a za radą doktorów dla poratowania zdrowia, do wód mineralnych, do miasta Wiesbaden wybierając się, wiedząc o tym doskonale, iż każdy człowiek co się rodzi umierać musi, a tym bardziej w tak daleką udając się drogę, nie mogąc być zapewniony o szczęśliwym z onejże powrocie, z tych przyczyn nie życząc sobie Żony bez upewnienia i zabezpieczenia, a Dzieci bez podziału majątkiem zostawić, oraz interesy domowe bez rozporządzenia porzucić, zapobiegając więc wyniknąć między Dziećmi o dział majątku prawnym sporom i kłótniom, takowe z dobrej woli i namysłu, przy zupełnej władzy umysłowej, a ostatniej woli mojej czynię rozporządzenie.”
    
Testament Dominika Ciecierskiego wyjaśnia również przyczynę jego pochówku na obczyźnie, daleko od rodzinnego Podlasia: „Jeżeli by mnie śmierć zaskoczyła w drodze, tedy pogrzeb ciała mego ma nastąpić tam gdzie umrę (...), jeżeli zaś wyroki boskie spełnią się nade mną w domu, tedy ciało moje przy Kościele Parafialnym Ostrożańskim, bez żadnej okazałości i przepychu obrządkiem chrześcijańskim ma być pochowane...”
    
Nie wiemy dokładnie czy Dominik Ciecierski zmarł w czasie podróży do Wiesbaden, czy też w czasie powrotu z tego uzdrowiska. W każdym bądź razie nie dotarł już do rodzinnego domu, pochowany zaś został zgodnie ze swoim życzeniem, w Dreźnie, gdzie zakończył życie. Na jednym z tamtejszych cmentarzy znajdował się niegdyś jego nagrobek, na którym wyryte zostały następujące słowa: „Pod tym głazem spoczywają zwłoki Dominika Ciecierskiego, Marszałka Gubernii Białostockiej, zmarł{ego} w 48 r{oku} życia, d{nia} 10 grudnia 1828 roku, Prawego Katolika i Polaka, Obywatela i Urzędnika. Pozostała z trojgiem dzieci wdowa Konstancya z Grzybowskich prosi o pobożne za duszę westchnienie”.

Grób Dominika Ciecierskiego w Dreźnie

Grób Dominika Ciecierskiego w Dreźnie


Dominik Ciecierski był właścicielem sporej fortuny – licznych majątków ziemskich na terenie Podlasia, ciągnących się od miasteczka Ciechanowca (będącego również jego własnością), aż do Siemiatycz. Po swoim ojcu – Jakubie Ciecierskim, stolniku podlaskim, odziedziczył on dobra Ostrożany, Justynów, Stadniki, Bryki, Pełch, Perlejewo, Pieczyski, Leszczkę i Przybyszyn. Dobra te do rodziny Ciecierskich wniosła w posagu Teodora z książąt Korybut Woronieckich – żona Ignacego Ciecierskiego, brata wspomnianego już Jakuba. Po śmierci Ignacego Ciecierskiego, Teodora wyszła powtórnie za mąż – za Franciszka Junoszę Podoskiego, ale wszystkie dobra po zmarłym bracie odziedziczył Jakub Ciecierski.
    
Dobra Ciechanowiec (wraz Czajami, Małyszczynem, Korycinami, Lachówką, Wieremiejkami, Czartajewem, Gryćkami, Krasewiczami, Syczami i Bacikami Średnimi – liczące łącznie około 1380 hektarów), nabył Dominik Ciecierski od Fryderyka von Kühlena z Królewca, w dniu 9 kwietnia 1806 roku.
    
Potwierdzenie informacji na temat pochodzenia poszczególnych składników majątku Dominika Ciecierskiego znajdujemy również w jego testamencie. W odniesieniu do majątku Pobikry, który miał stanowić dożywocie jego żony – Konstancji z Grzybowskich, znajdujemy następującą informację „... Od księdza Konstantego Kuszla przeze mnie nabyty...”. Informacja ta zostaje w dalszej części testamentu powtórzona, w nieco poszerzonej wersji: „ Folwark Pobikry z wsią tegoż nazwiska (...) od xiędza Konstantego Kuszla Kanonika Katedralnego Gnieźnieńskiego prawem dziedzictwa nabyty”.    Kolejne informacje dotyczą miasta Ciechanowca, folwarku i wsi Czaje, Małyszczyna i Radziszewa Sieńczuch: „Miasto i wspomniane folwarki są przeze mnie prawem dziedzictwa nabyte od Wº Fryderyka Kühlena konsyliarza ekonomicznego Króla Jmci Pruskiego kupione...”. Od tego samego Fryderyka von Kühlena nabył on również folwark i wieś Baciki Średnie oraz wsie: Wołosik, Moszczonę, Szyce i Krawczyce. Z kolei folwark Skórzec został przez Dominika Ciecierskiego „... od Wº Antoniego Niewiarowskiego prawem dziedzictwa nabyty...”. Na koniec – pojawia się wzmianka o dobrach, które Dominik Ciecierski odziedziczył po swoich przodkach: „Folwark Kostusin z wsiami Przybyszynem i Kosiorkami (...) po stryju mym Ignacym i ojcu Jakubie Ciecierskich na mnie spadły...”. Podobnego stwierdzenia użyto również w odniesieniu do wymienionych w testamencie następujących posiadłości: Folwarku i wsi Pełch, części wsi Leszczka i Wojtowice Glinna, folwarku i wsi Ostrożany, oraz folwarku Justynów i wsi Stadniki.
    
Tak wielki majątek wymagał stosownego zabezpieczenia prawnego, nic więc dziwnego, że przed wyjazdem za granicę Dominik Ciecierski starał się jak najlepiej zabezpieczyć interesy swojej rodziny. W swoim testamencie głównym spadkobiercą uczynił starszego syna Justyna (1805–1829), dzieląc resztę majątku pomiędzy młodszego syna Stefana (1821–1888) i swoją żonę Konstancję z Grzybowskich (1788–1857). W testamencie wymieniona jest też córka Dominika Ciecierskiego – Sabina, zaślubiona Ludwikowi Załuskiemu, która nie otrzymała jednak żadnych legatów, gdyż przypadającą na nią część ojcowizny dostała już w ślubnej wyprawie.
    
Swoje dyspozycje majątkowe rozpoczął od żony – Konstancji z Grzybowskich: „Żonie mojej, Konstancji z Grzybowskich Ciecierskiej, niegdyś Józefa Grzybowskiego Prefekta Departamentu Siedleckiego i Anieli z Uradzińskich, małożonków Grzybowskich córce, zapisuję dożywocie na folwarku Pobikrach (...) z dodaniem pensji onejże rocznej dożywotniej, po dwa tysiące złp, której każdorocznie regularne wypłacanie w poniższym determinuję. Inwentarze w Pobikrach, jakie się po mojej śmierci zostaną, mają być bezpośrednio własnością mojej żony, której onejże prawną daję dyspozycję”.
    
Z zapisu Konstancji z Grzybowskich wyłączone zostały pobikrowskie lasy (z których słynął i słynie do dnia dzisiejszego ten majątek), zarząd nad którymi przekazał Dominik Ciecierski swojemu starszemu synowi Justynowi, obarczając go jednocześnie odpowiedzialnością za odpowiednią w nich gospodarkę: „Lasy zaś do tegoż folwarku Pobikrów należące, mają być pod władaniem i administracją starszego syna mego Justyna, który też i straż leśną w onychże swoim kosztem utrzymywać powinien, z jakowych lasów potrzebną ilość drzewa na opał i grodźbę dla dworu i włościan wydawać mojej żonie będzie”.


Dominik Ciecierski (ok.1782–1828) mal. Rafał Hadziewicz

Dominik Ciecierski (ok.1782–1828)
mal. Rafał Hadziewicz

W dalszej części swojego testamentu, Dominik Ciecierski wskazuje na ostateczne przeznaczenie folwarku w Pobikrach: „Reperacja pomniejsza budowli dworskich i włościańskich, jak powszechnie zowią „snopkiem i chłopkiem”, ma być uskuteczniana przez żonę moją jako dożywotniczkę, a reperacja większa, koszt pieniężny za sobą ciągnąca, lub postawienie nowych budowli, ma być uskutecznione kosztem syna mego Justyna, na którego schedę tenże folwark Pobikry dostaje się”.
    
Najważniejszą częścią omawianego testamentu jest podział majątku, dokonany przez Dominika Ciecierskiego pomiędzy swoich synów: „Z tąż żoną moją Konstancją z Grzybowskich Ciecierską, spłodziłem troje dzieci, to jest: syna starszego Justyna, już pełnoletniego i młodszego Stefana, małoletniego, oraz córkę Sabinę, Ludwika Załuskiego żonę, których to synów majątkiem mym następnie podzielam...” .

Konstancja z Grzybowskich Ciecierska (1788-1857) mal. Franciszek Ksawery Lampi

Konstancja z Grzybowskich Ciecierska (1788-1857)
mal. Franciszek Ksawery Lampi


Większą część majątku otrzymał Justyn Ciecierski, choć scheda jego młodszego brata również była iście królewska: „Starszemu synowi memu Justynowi Ciecierskiemu oddaję prawem własności i dziedzictwa: Miasto Ciechanowiec Stary, na tej stronie {tj. na lewej – przyp. aut.} rzeki Nurca położone (...) i Ciechanowiec Nowe Miasto, w Królestwie Polskim, na drugiej stronie rzeki Nurca położone, ze wszystkimi tychże miast intratami i fabrykami sukiennymi, karczmami i młynami i pobieranym z onych dochodem. Nie mniej folwarki: Malec z wsią tegoż nazwiska (...) folwark Czaje z wsią tegoż nazwiska, z wsią Małyszczynem, częściami spraw na Wólce (...) Sieńczuchu, oraz Radziszewie Sieńczuch (...) folwark Pobikry z wsią tegoż nazwiska (...) folwark Kostusin z wsiami Przybyszynem i Kosiorkami (...) Na ostatek folwark Pełch z wsią tegoż nazwiska i częściami na Leszczce i Wojtkowicach Glinna (...) ze wszystkimi z tychże folwarków prowentami i intratami, użytkami, pożytkami, karczmami, młynami oraz gorzelnią w folwarku Kostusinie będącą i w niej znajdującymi się statkami, takową schedę syn mój starszy Justyn Ciecierski, jako już pełnoletni, wraz po śmierci mojej, w swoje władanie i zarządzanie objąć ma, oprócz folwarku Pobikier pod dożywociem żony mojej, a matki jego będącego i oprócz intrat folwarku Malca, względem którego posiadania osobne zrobiłem na piśmie rozporządzenie, a do dotrzymania którego tegoż syna Justyna niniejszym obowiązuję.”
    
„Na schedę zaś młodszego syna Stefana Ciecierskiego małoletniego – czytamy w testamencie Dominika Ciecierskiego – zostawiam prawem dziedzictwa następujące folwarki, jako to: folwark Ostrożany z wsią tegoż nazwiska i folwark Justynów z wsią Stadniki (...) po stryju Ignacym i ojcu Jakubie Ciecierskim na mnie spadłe. Folwark Czartajew z wsią tegoż nazwiska, z wsią Wieremiejkami i częścią na Skiwach (...) folwark Baciki Średnie z wsią tegoż nazwiska, z wsią Wołosikiem, wsiami Moszczoną, Szycami i Krawczycami (...) ze wszystkich tychże folwarków intratami, użytkami, pożytkami, karczmami, młynami oraz gorzelnią w Czartajewie będącą i znajdującymi się w niej statkami i rekwizytami, a że syn młodszy Stefan jest małoletni, a zatem do rządzenia schedą mu przeznaczoną niewładny, przeto względem jego opieki i zarządzania jego schedą poniższe czynię rozporządzenie.”
    
Na opiekunów prawnych młodszego syna Stefana, Dominik Ciecierski wyznaczył w swoim testamencie: Onufrego Pieńkowskiego – deputata powiatu drohickiego i Józefa Łyszczyńskiego – byłego namiestnik Sądu Głównego 2-go Departamentu Białostockiego. „...Onufry Pieńkowski jest bliższy mieszkaniem swym i sąsiaduje z mym majątkiem, przeto zaraz po śmierci mojej, schedę małoletniego syna mego Stefana w swoje raczy objąć zarządzanie. Inwentarz onejże urzędownie spiszę i prowenta z tejże schedy corocznie, aż do wzrostu tegoż syna i dojścia lat zupełnych, pobierać będzie, z jakowych prowentów corocznie wypłacać będzie pensję żonie mojej punktem (...) niniejszej dyspozycji ustanowionej, po dwa tysiące złotych polskich. Nie mniej na utrzymanie i edukacje tegoż syna, małoletniego Stefana, wypłacać będzie corocznie do rąk żony mojej po tysiącu rubli srebrem, które to pieniądze na utrzymanie i edukację obrócić powinna, resztę zaś prewentów z tej schedy, aż do dojścia lat syna Stefana pobieranych, obracać będzie tenże (...) Opiekun na spłatę długów moich, masą ogólną majątku obydwom synom przeznaczonego ciążących.”
    
W tym miejscu dochodzimy do dużego problemu, szczegółowo opisanego w akcie ostatniej woli Dominika Ciecierskiego, jakim było spore zadłużenie jego majątku: „Ponieważ na majątku mym ogólnym znaczne znajdują się długi (...) na tym majątku zalegające, jako i przezemnie na kupno i nabycie zaciągnione, w poczet których i posag córki mej Sabiny z Ciecierskich Załuskiej policzam, przeto na uspokojenie onych przeznaczam sumę sto pięćdziesiąt tysięcy złotych polskich, przez (...) Aleksandra Kuczyńskiego za obligiem mi winną, na dobrach jego Worotnikowie i Romanowie urzędownie ubezpieczoną i folwark Szybenne w guberni wołyńskiej, w powiecie starokonstantynowskim położony, który od działu pomiędzy dziećmi mymi wyłączam, jeżeli by do sprzedania onegoż za życia mojego nie przyszło, tedy do sprzedania wyż{ej} rzeczonych (...) Opiekunów niniejszym upoważniam i umacniam(...) Oprócz wyżej rzeczonych funduszów, przeznaczam na spłatę mych długów, wszelkie me należności na kahale i fabryce, tudzież zaległe czynsze na mieszczanach obu Miast Ciechanowieckich (...) prewenta ze schedy syna młodszego Stefana, aż do dojścia lat zupełnych zebrać się mogące, od wyżej przeznaczonych pensjów żonie i na jego utrzymanie i edukację zbywające. Na ostatek przeznaczam jeszcze na opłatę tychże długów wszelkie remanenta w zbożu, wódce, wełnie i innych (...) jakie się po śmierci mej pozostaną. Jeżeli by zaś te wszystkie fundusze na opłatę długów mych nie wystarczyły, wówczas pozostała onych ilość w równości obydwie schedy obciążać będzie, oprócz sum funduszowych, które na jakim zalegają majątku, przez tego spłacane być winny, na którego schedę ten majątek dostał się.
    
Obok nieruchomości Dominik Ciecierski dokonał również podziału żywego inwentarza oraz posiadanych sreber, mebli i powozów: „Wszelkie inwentarze z koni, bydła i owiec i trzody chlewnej złożone, a według mego umiarkowania rubli trzy tysiące srebrem wartować mogące, w którym folwarku jaka onych ilość równa z mą śmiercią znajdować się będzie, do tej schedy należeć ma, na którą folwark inwentarz utrzymujący się jest przeznaczony (...) Srebra moje stołowe wszystkie, wyjąwszy dwanaście łyżek i dwanaście par sztućców, które żonie mojej przeznaczam, w równości pomiędzy synów moich Justyna i Stefana mają być podzielone, z tym zastrzeżeniem, aby srebra nowszej roboty przeze mnie sprawione, jako to: dwie nowe wazy, nowy serwis, nowe półmiski, lichtarze i świeczniki, dostały się na schedę Justyna, starszego mego syna, a dwie wazy z perełkami dawniejszej roboty, stary serwis i lichtarze, dostały się na schedę małoletniego syna mego Stefana. Jakowe srebra na schedę tegoż syna Stefana przypadające (...) Opiekunowie inwentarzem opisawszy, mogą oddać do używania żonie mojej, do wzrostu tegoż małoletniego syna mego, z zapewnieniem onychże w całości dotrzymania (...) Wszystkie moje meble, sprzęty i ozdoby domowe, mają być również pomiędzy dwóch moich synów rozdzielone, udzielenie jednak z obydwóch sched takowych mebli żonie mojej do jej wygody potrzebnych zostawiam zdaniu i woli (...) Opiekunów, a meble na schedę małoletniego przypadłe, że mogą być podobnież jak się wyżej o srebrach rzekło do jego wzrostu używane, z zapewnieniem onych całości (...) Żonie mojej Konstancji z Grzybowskich Ciecierskiej przeznaczam prawem własności karetę (...) i sześć koni z zaprzęgu, teraz przeze mnie używane, niemniej wszystkie (...) klejnoty i precjoza, które w ciągu mego pożycia dla tejże żony sprawiłem i darowałem, mają być i nadal niezaprzeczalną onejże własnością, reszta zaś pojazdów różnego kalibru, jakie się po mnie zostaną na równe dwie schedy pomiędzy synów do rozdziału przeznaczam.”
    
Interesująca jest troska Dominika Ciecierskiego o zachowanie w rodzinie posiadanego księgozbioru, pamiątek rodzinnych, militariów i numizmatów: „Bibliotekę moją rubli srebrem tysiąc wartować mogącą wraz ze stojącym w niej biustem alabastrowym Jana III Króla polskiego, tudzież zegar grający i bilard, nie mniej wszelką moją zbrojownie i numizmaty w szafie na to zrobionej ulokowane, a rubli srebrem tysiąc wartować mogące, tudzież portrety wszystkie familijne w Ostrożanach i Białymstoku będące i dwa wielkie portrety w kościele Ostrożańskim, jeden króla Poniatowskiego, a drugi księcia biskupa Czartoryskiego, dla niedostatku miejsca we dworze umieszczone (...) rubli srebrem tysiąc wartować mogące, starszemu synowi mojemu Justynowi Ciecierskiemu, jako już pełnoletniemu, a wartość i szacunek tych wyżej wyrażonych szczegółów znającemu, prawem własności daruję i do objęcia tego wszystkiego zaraz po mojej śmierci niezaprzeczane daję prawo”.
    
Dużą troską otaczał również Dominik Ciecierski rodowe archiwum, do rozproszenia którego nie chciał dopuścić żadną miarą: „Archiwum moje i wszelkie papiery w Kościele Ciechanowieckim, w miejscu bezpiecznym złożone, ma pozostać przy schedzie starszego syna mego i pod jego zarządzeniem, w zdarzeniu jednak gdyby co było potrzebnego i tyczyło się majątku, który na schedę młodszego syna dostał się, z tegoż ogólnego archiwum do użytku za rewersem wzięte być powinno i po ukończeniu interesu, do tegoż archiwum ma być zwrócone”.
    
W końcowej części testamentu Dominik Ciecierski uposażył osoby służące na jego dworze: „Oficjalistom i sługom moim jako to: komisarzom, kuchmistrzom, kasjerom, pisarzom, ekonomom i oberleśniczym, tudzież sługom pobocznym, jako to: kamerdynerowi, lokajom i furmanom, tym tylko, którzy najmniej lat sześć w ciągłej u mnie służbie, po dzień śmierci mej znajdować się będą, a w ciągu tej służby, wiernie, poczciwie i żwawo zachowali się, oprócz anleżących im zasług, tytułem gratyfikacji roczną pensję, jaką który pobierał przeznaczam i wypłacenie onej z prowentów majątku mego determinuję.”
    
Egzekutorami testamentu Dominika Ciecierskiego byli: wspomniani już opiekunowie małoletniego Stefana Ciecierskiego – Onufry Pieńkowski – deputat powiatu drohickiego i Józef Łyszczyński – były namiestnik Sądu Głównego 2-go Departamentu Białostockiego „... których o spełnienie we wszystkich punktach niniejszego testamentu obliguję. Testament ten na dwie ręce przeze mnie napisany i podpisany, podpisami trzech świadków umocniony, w jednym egzemplarzu składam w ręce jednego z (...) Opiekunów (...) Pieńkowskiego, a drugi egzemplarz, na przypadek zaginiecia pierwszego, znajdować się będzie w ręku (...) Tomasza Kosińskiego, Białostockiego Sądu Głównego adwokata, {aby} ten testament, zgodnie z wolą piszącego (...) do akt przyzwoitych na koszt masy majątku mego do wpisania podał, jakowy to testament wraz z{e} śmiercią moją prawnej ważności nabierać mający (...) w przytomności (...) trzech pieczętarzy, szlachty w tym powiecie osiadłych sporządzony, podpisem ręki mej umacniam i pieczęcią rodowitą utwierdzam.”
    
Na tym testament Dominika Ciecierskiego się kończy. W dalszej części omawianego dokumentu, obok odpisu uwierzytelnionego testamentu Dominika Ciecierskiego, pojawia się również urzędowa wycena poszczególnych składników jego majętności, sporządzona w celu pobrania podatku spadkowego. Łączną wartość całego ruchomego i nieruchomego majątku Dominika Ciecierskiego oszacowano na 690.250 rubli. Poszczególne jego składniki jego majątku zostały wycenione w następujący sposób. Stary i Nowy Ciechanowiec oraz „Dobra Ostrożańskie” – czyli pozostałe majątki położone w Obwodzie Białostockim i wszystkie dochody z nich uzyskiwane, wyceniono na 384.650 rubli, „Dobra Wołyńskie” – na 137.600 rubli, posiadane ruchomości (inwentarz żywy, powozy, meble, srebra, obrazy, antyki), na 168.000 rubli. W tej części dokumentu powtórzono raz jeszcze (w uproszczonej formie), najważniejsze postanowienia zawarte w testamencie Dominika Ciecierskiego oraz przeszacowano wartość tych składników majątku, które podane były w rublach srebrem (według następującego kursu: 1 rubel srebrem = 3 ruble asygnacyjne), na ruble asygnacyjne, w których określona została urzędowa wartość całej masy spadkowej.
    
Część postanowień zawartych w testamencie Dominika Ciecierskiego miała niestety bardzo krótki żywot prawny. Spowodowane to było nagłym zgonem jego starszego syna – Justyna Ciecierskiego (który zmarł 24 grudnia 1829 roku w Ciechanowcu), co po raz kolejny poważnie skomplikowało sytuację majątkową rodziny Ciecierskich. Co prawda Justyn zmarł bezpotomnie, co ułatwiało sukcesję jego majątku przez pozostałych członków rodziny Ciecierskich, lecz jego brat Stefan był wówczas niepełnoletni i co za tym idzie – niezdolny do czynności prawnych. Trudno więć przypuszczać, aby mógł on wówczas odziedziczyć majątek pozostały po starszym bracie. W tej sytuacji prawdopodobnym tymczasowym zarządcą spuścizny po Justynie Ciecierskim została jego matka – Konstancja z Grzybowskich, która dopiero w późniejszym czasie przekazała tę część majątku swojemu młodszemu synowi. Jeżeli zaś chodzi o schedę małoletniego Stefana Ciecierskiego – postanowienia zawarte w testamencie Dominika Ciecierskiego pozostały w mocy. Świadczą między innymi dokumenty majątkowe z lat trzydziestych i czterdziestych XIX wieku, w których Onufry Pieńkowski, jako opiekun prawny, występuje w imieniu Stefana Ciecierskiego. Dla porządku można dodać, że w dokumentach tych Onufry Pieńkowski, w imieniu swojego podopiecznego, załatwia niekończące się pretensje finansowe pod adresem masy majątkowej pozostałej po Dominiku Ciecierskim.
    
Od czasu gdy Stefan Ciecierski objął wreszcie cały majątek odziedziczony po swoim ojcu i starszym bracie, jego matka – Konstancja z Grzybowskich Ciecierska występowała w oficjalnych dokumentach jedynie jako „...dożywotniczka dóbr Pobikrów, dziedzicznych syna mego Stefana, po Dominiku Ciecierskim...” . Ślub hrabiego Stefana Ciecierskiego z Marią Jadwigą hrabianką Rzewuską, odbyty w dniu 12 października 1853 roku, w warszawskim Kościele Świętego Krzyża, rozpoczyna na dobre blisko trzydziestopięcioletnie jego rządy odziedziczoną rodową fortuną.


                                                                        

Norbert Tomaszewski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl