Świątynia ariańska w Ciechanowcu Drukuj



W połowie 1913 roku Gazeta Białostocka, jedyna w tym czasie polskojęzyczna gazeta ukazująca się w Obwodzie Białostockim, poinformowała swoich czytelników o akcie wandalizmu, który miał miejsce w Ciechanowcu: {Nasz reporter} donosi, że w Ciechanowcu, w części dworskiej zwanej zameczek, nowonabywca rozebrał i sprzedawał na cegłę, małą basztę stanowiącą część fortyfikacji i piękną kaplicę ariańską, nad rzeką Nurcem, w parku. Były to pamiątki z XVII wieku po magnackich rodzinach Kiszków i Ossolińskich. W swoim czasie można było nie dopuścić do tego barbarzyństwa, gdyby się znalazł ktoś inteligentny i uświadomił Komisję Ochrony Pomników Historycznych przy Akademii Nauk w Petersburgu, byłby przysłany delegat na miejsce. Godne ubolewania, iż na miasto liczące 7,000 ludności, nikt się inteligentny nie znalazł. Nowonabywca zrobił zły interes na tym wandalizmie, gdyż te resztki fortyfikacji i kaplica ariańska stanowiły atrakcję dla osób przyjeżdżających na letnisko, a w tej miejscowości zwykle właściciele na dochód [z letników – przyp. aut.] liczyli…

Stara „arianka” w Ciechanowcu „grodzieńskim” – początek XX wieku. fot. Fajwel Rogozik

Stara „arianka” w Ciechanowcu „grodzieńskim” – początek XX wieku. fot. Fajwel Rogozik
(Zbiory Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

W taki oto sposób Ciechanowiec bezpowrotnie utracił najstarszą, niezwykle efektowną pod względem wyglądu, budowlę sakralną, która na przekór wszystkim burzom dziejowym dotrwała aż do początku XX wieku. Powstała ona prawie dokładnie 300 lat wcześniej. W dniu l września 1611 roku w Ciechanowcu została podpisana umowa o wybudowanie świątyni, pomiędzy ówczesnym właścicielem naszego miasta – Mikołajem Kiszką, starostą drohickim, a Jakubem Balinem, muratorem miasta lubelskiego – słynnym twórcą stylu zwanego w architekturze renesansem lubelskim. Jakub Balin z nieznanych nam przyczyn nie wybudował ostatecznie murowanego kościoła katolickiego, natomiast był autorem wybudowanej nad brzegiem Nurca, na zachód od zamku, pięknej budowli sakralnej – rotundy krytej kopułą; nazywanej przez mieszkańców świątynią ariańska lub arianką.

Do naszych czasów cudem przetrwało jedyne zdjęcie, wykonane w pierwszych lat XX wieku, na którym widnieją ruiny tej niezwykłej budowli. Pozostała również ona w pamięci niektórych mieszkańców naszego miasta. Jednym z nich jest mgr Kazimierz Uszyński, który swoje spotkania z arianką opisał w następujący sposób: Starsi mieszkańcy Ciechanowca pamiętają zapewne czasy, kiedy to po zniszczeniu tamy przy młynie wodnym, Nurzec w porze letniej prawie wysychał. Korzystając z pustego dna rzeki penetrowałem teren dna i brzegi. Znalazłem przy lewej burcie rzeki, w odległości około 300 metrów od mostu, resztki murów, które pochodziły zapewne z łukowatych elementów arianki. Pogląd o podmyciu jej fundamentów przez bystry nurt Nurca wydawał się fakt ten potwierdzać, zastanowiła mnie tylko niewielka ilość znalezionych w korycie rzeki resztek budowli…

Niestety, w chwili obecnej niewiele da się dopisać do powyższych informacji. Arianka nie została bowiem nigdy zinwentaryzowana, nie ma też więcej informacji na jej temat w zachowanych dokumentach archiwalnych. Jedyna nadzieja na poszerzenie wiadomości na jej temat wiąże się z potencjalna możliwością odnalezienia nieznanych dotąd dokumentów lub fotografii związanych z tym fascynującym zabytkiem naszej historii.

                                                                            

Olga Tomaszewska
Norbert Tomaszewski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl