Żydzi w Ciechanowcu w XVIII-XIX wieku. Drukuj

 

Przedmiotem pracy jest ukazanie historii społeczności żydowskiej zamieszkałej w Ciechanowcu w okresie XVIII i XIX wieku, pod względem struktury narodowościowej, społeczno-zawodowej, wielkości demograficznych, posiadanego statusu prawnego oraz kilku zagadnień z życia codziennego.

Celem - jest dokonanie porównań, ustalenie zjawisk zbieżnych oraz różnic pomiędzy wspólnotą Żydów w Ciechanowcu a podobnymi zamieszkałymi w innych osadach i miasteczkach, przeważnie na terenie Podlasia. Ponadto, jeżeli jest to możliwe, określenie znaczenia tej gminy żydowskiej na tle regionu historyczno-geograficznego. 

Zakres chronologiczny pracy to okres od początku wieku XVIII po rok 1914, wybuch I wojny światowej. O wyborze tych ram chronologicznych zadecydowało kilka następujących przesłanek. Okres przed dolną cezurą, charakteryzuje się brakiem bazy źródłowej oraz jakiejkolwiek bibliografii, które mogłyby ukazać początki osadnictwa w tym rejonie. Rama górna tej chronologii zamknięta jest prowadzonymi badaniami naukowymi w 1986 roku przez Ryszarda Zimnocha, zakończonymi wydaniem opracowania „Żydzi w Ciechanowcu 1918-1942”. 

Natomiast okres przez nas analizowany, w oparciu o zachowaną bazę źródłową, odnoszącą się do historii Żydów ciechanowieckich jest pierwszym tego typu studium badawczym.

Żydzi ciechanowieccy na tle struktury narodowościowej.
1. Początki osadnictwa żydowskiego w Ciechanowcu.


Pojawienie się pierwszych Żydów w Ciechanowcu prawdopodobnie nastąpiło na początku XVI wieku. Inne miasta lub osady, utworzonego około 1520 roku województwa podlaskiego, notują nieco wcześniejsze osiedlanie się tej społeczności, przypadające na schyłek XV wieku. 0gólnie należy stwierdzić, że wymieniony region (Podlasie), ze względu na słaby rozwój ośrodków miejskich był mało atrakcyjny dla przemieszczającej się ludności żydowskiej. W celu porównania: - miasta Wielkopolski (Poznań), Małopolski (Kraków), Mazowsza (Płock) znane były z zamieszkiwania tam Żydów już od połowy XIII wieku. 

Pierwsi przybysze, osiedlający się, czasowo lub na okres dłuższy, na terenie Podlasi, byli przeważnie arendarzami lub dzierżawcami komór celnych w Bielsku i Drohiczynie. Stanowili oni warstwę bogatych Żydów pochodzących spoza Podlasia, podlegających królowi i wyznaczonym przez niego urzędnikom. Świadczyło to o braku jakichkolwiek skupisk żydowskich do wykonania tego typu posług.

Anatol Leszczyński, badacz historii Żydów na Podlasiu, dzieli osadnictwo żydowskie w ziemi drohickiej, bielskiej i mielnickiej na 4 okresy: I - od 1463-1487 do 1495; II -od 1503 do 1662; III - od 1663 do 1717 r. i IV - od 1718 do 1795 r. Badania tego historyka wykazują, że pierwsza wzmianka o Żydzie w Ciechanowcu pochodzi z początku XVI wieku. Prawdopodobnie związana była ona z pobieraniem myta na komorze celnej przez Michela Józefowicza.

Założona w 1520 roku przez Zygmunta I Starego królewska komora celna dzierżawiona była od 1523 roku przez wyżej wymienionego Żyda, posiadającego w dzierżawie liczne komory celne na Podlasiu i Wołyniu. Otrzymał on prawo pobierania myta od soli, wosku, miodu, łoju, zboża, popiołów i smoły, wańczosów i kłód w całym powiecie drohickim na trzy lata.

Inni badacze tych problemów, historycy żydowscy, prof. Meir Bałaban i dr Isaac Schiffer wyrazili opinię, że osadnicy żydowscy przybyli w te strony we wcześniejszym okresie. Twierdzili oni, że Ciechanowiec założony został przez żydowskich Kosarzy. Według nich określani tym mianem Żydzi zamieszkiwali tereny wzdłuż brzegów Donu i Wołgi. Prof. Bałaban twierdził, że Żydzi w okresie X - XI- -wieku po upadku ich stanu docierali do Polski z dwóch kierunków z Zachodu i ze Wschodu, z Azji - przez Bramę Narodów. Wymieniony powyżej termin Kosarze jest bliskoznaczny nazwom osad położonych na terenie Rosji oraz w Polsce: Kozara, Kazari, Kozhazhow, Kozarze itd. Położona w odległości około 2 km wioska Kozarze, od której nazwano ulicę idącą w tamtym kierunku, może jedynie potwierdzać w części w ten sposób postawioną hipotezę.

Przechodząc do badania problemu w oparciu o źródła historyczne, stwierdzamy, że pod koniec XVII wieku występowała już wzmianka o istnieniu gminy żydowskiej. Kahał ten według kryteriów przyjętych przez A. Leszczyńskiego należał do kategorii II, funkcjonując jako okręg samodzielny. Potwierdzeniem tego faktu są wyciągi z zachowanych rejestrów pogłównego z roku 1662, ukazujące 59 Żydów płacących ten podatek. W roku 1674 źródła te ukazują nieco mniejszą licibę starozakonnych - 29 na około 800 osób mieszkających w mieście. Zmniejszenie się ilości Izraelitów było konsekwencją prowadzonych przez Rzeczypospolitą wojen z Ukrainą, Szwecją i Rosją. Dodając do ukazanych wielkości zbliżoną liczbę kobiet oraz dzieci poniżej 12 roku życia, ilość mieszkańców pochodzenia żydowskiego ulegnie powiększeniu, co przemawiałoby za istnieniem gminy żydowskiej.

2. Liczebność społeczności żydowskiej w Ciechanowcu w XVIII - XIX wieku.

Dane statystyczne na temat liczby Żydów w Ciechanowcu pochodzą ze spisów pogłównego żydowskiego z lat 1765-1790. Oprócz tych cząstkowych materiałów, na pewne wielkości możemy natknąć się w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie oraz w pruskich opisach miast polskich z końca XVIII wieku. Pozostałe tego typu dane zamieszczone są w słownikach, opracowaniach regionalnych dotyczących ziemi łomżyńskiej, Białostocczyzny, czy też w archiwach diecezjalnych. 

Na początku XVIII wieku, w roku 1708, kronikarz parafii wińskiej zanotował: Anno 1708 Powietrze w Ciechanowcu umarło Żydów 1200, katolików nie tak wiele, ( ... ). W dwa lata później pisze on, że z powodu złego powietrza umarło 100 Żydów. Podane wielkości a szczególnie ta pierwsza, w którą trudno jest uwierzyć, uwidaczniają nam, jak duże mogło być w tym czasie skupisko starozakonnych w Ciechanowcu. Brak danych co do ilości chrześcijan w tym okresie eleminuje możliwości porównawcze.

Następnym bardziej wiarygodnym źródłem jest spis głów żydowskich z lat 1764/1765, przeprowadzony po zlikwidowniu sejmów żydowskich w Koronie i na Litwie. W wyniku pewnych ustaleń i metod szacunkowch obliczono, że miasto zamieszkiwało 1577 Żydów, w tym 920 osób płaciło pogłówne.

Kahał ciechanowiecki pod względem liczby osób klasyfikował się na 4 miejscu. Wyprzedzał go Tykocin (2694), Węgrów (3623) i Siemiatycze posiadające w obrębie granic gminy żydowskiej 1895 mieszkańców. W okresie tym starozakonni stanowili około 60% ogółu ludności w Ciechanowcu. Dziesięć lat później rejestr podatkowy z 1775 roku podaje, że miasto zamieszkiwane było przez 2652 mieszkańców, z których 1500 płaciło pogłówne. Możliwości porównania liczby Żydów, uwidacznia nam poniższa tabela:

Tabela 1. Liczba Żydów w województwie podlaskim w latach 1765-1790.

Kahał17651790
gminaośrodek gminny
Augustów239249179
Białystok 761 927 698
Boćki 855 671 247
CIECHANOWIEC 1577 1070 490
Goniądz 426 310 208
Jasionówka 242 150 122
Konstantynów 553 345 189
Kosów 221 140 140
Łosice 389 257 109
Mokobody 163 143 115
Międzyrzec 1076 862 577
Niemirów 88 48 31
Orla 1358 612 255
Mordy 354 278 143
Rajgród 418 365 169
Rososz 89 - -
Rudka - 158 29
Sarnaki 244 252 134
Siemiatycze 1895 1374 767
Sokołów 1467 1176 476
Sokoły 163 195 126
Tykocin 2694 2317 811
Węgrów 3623 3430 658
Wyszonki 148 92 92
Razem 19 043 421 763
% 100,0 81,0 x


Analizując dane demograficzne w zamieszczonej tabeli zauważamy zmniejszenie się ilości Żydów w okresie drugiego spisu, ale zamieszczone tam dane liczbowe są mało dokładne i nieścisłe z różnych przyczyn. Jedną z nich zapewne było ukrywanie się społeczeństwa żydowskiego przed płaceniem podatków (pogłównego), a drugą, podyktowaną względami religijnymi - ludność żydowska uważała spisy za rzecz grzeszną, zakazaną przez Boga.

Dane demograficzne, odnoszące się do ludności przez nas analizowanej, pochodzące z 1799 roku, uzyskane dzięki opisom miast polskich przez władze pruskie, przedstawiają nieco inne wyniki.

Tabela 2. Liczba Żydów w niektórych miastach podlaskich w latach 1780 - 1799.

Miasto Liczba Żydów
1790 1799
Augustów 179 462
Białystok 696 1788
Boćki 247 666
CIECHANOWIEC 490 1715
Goniądz 208 498
Jasionówka 122 393
Orla 255 102
Rajgród 169 392
Siemiatycze 767 1656
Tykocin 811 1652
Razem 3944 9324
% 100,0 236,4

Opierając się na spisach pruskich, ludność żydowska stanowiła 65% wszystkich osób zamieszkujących w mieście. Pozostałe wyznania, spośród których wyróżniali się rzymsko-katolicy, wynosiły 936 osób. Relacje ludności wyznania mojżeszowego w ujęciu procentowych w stosunku do pozostałych mieszkańców Ciechanowca przedstawia tabela:

Tabela 3. Wzrost liczebny społeczności żydowskiej w Ciechanowcu w XVII - XVIII wieku. 

Rok 1662 1674 1765 1800
Liczba Żydów 100 50 1577 1715
% ogółu ludności 16,5 7 60 65

Duży odsetek ludności żydowskiej w 1800 roku spowodowany był określoną polityką stosowaną przez władze pruskie względem tej narodowości. Władze zaborcze chcąc ożywić miasta dążyły do ściągnięcia z prowincji jak największej liczby osób, szczególnie zajmujących się handlem.

W następnym okresie po pokoju tylżyckim (1807 r.) analiza powyższych zjawisk omawiana będzie oddzielnie dla dwóch części miasta - strony polskiej i ruskiej. Stary Ciechanowiec wchodzący w skład Rosji zamieszkiwany był przez 1377 osób pochodzenia żydowskiego. Natomiast wszystkich mieszkańców było 2213 osób. Lata następne, do 1825 roku, charakteryzują się zmniejszeniem liczby mieszkańców tak mojżeszowego jak i rzymsko-katolickiego wyznania. Spadek liczby ludności do 2038 osób w Starym Ciechanowcu spowodowany był przeważnie dużą ilością pożarów, które nawiedzaly miasto.

Następnie, po powstaniu listopadowym, w związku z rozwijaniem się przemysłu i handlu, zaczął powoli postępować również wzrost liczby mieszkańców. Prawobrzeżny Ciechanowiec (Nowe Miasto) liczyło w 1857 roku około 900 starozakonnych na 1200 ogółu mieszkańców, a w roku 1861 już 1341, pomiędzy któremi 953 starozakonnych. (...) Domów mieszkalnych jest 72, wszystkie drewniane

Po powstaniu styczniowym (1864 r.) ta sama część miasta zamieszkiwana była przez 1318 Żydów (359 osób głównych + 959 rodziny). Żydzi w podanym wyżej okresie stanowili 75% ludności w stosunku do Polaków i Niemców. Ciechanowiec lewobrzeżny w latach 1880-1897, będąc prężnym ośrodkiem rozwijającego się przemysłu i handlu, wykazywał największy wzrost ludności na terenie byłego obwodu białostockiego, osiągając całkowitą liczbę mieszkańców około 5 tys. Ludność Nowęgo i Starego Ciechanowca w podziale na wyznania, ukazują poniższe zestawienia.

Tabela 4. Ludnosć starego miasta Ciechanowca około roku 1880.

Wyznanie Ogółem Mężczyzn Kobiet Rodzin
ŻYDZI 2457 1107 1350 -
Protestanci 147 74 73 37
Prawosławni 157 77 80 27
Katolicy 659 322 337 108
Razem: 3420 1580 1840 -

Tabela 5. Ludność nowego miasta Ciechanowca około roku 1880.

Wyznanie Ogółem Mężczyzn Kobiet
STAROZAKONNI 711 316 385
Katolicy 331 - -
Razem: 1042 - -

W roku 1880, w obu częściach miasta wyznawcy mojżeszowi stanowili 71, 1%, rzymsko-katolicy 22,2%, greko-katolicy 3, 2% a protestanci 3,2%. Z powyższego zestawienia wynika, że wśród starozakonnych większą liczbę stanowiły kobiety. Po pięciu latach w Starym i Nowym Ciechanowcu ilość ludności uległa zwiększeniu, dochodząc do 5980 osób. Zmieniają się również w stosunku do siebie proporcje poszczególnych wyznań, choć nadal Żydzi stanowili 66,6% globalnego stanu ludności w mieście.

W następnym okresie, do wybuchu I wojny światowej, Ciechanowiec zaliczany jest do miast o największym wzroście ludności -osiągając w 1897 roku w obu jego częściach 7890 mieszkańców. Brak źródeł historycznych nie pozwala na dokonanie obliczeń procentowych i ustalenie proporcji zachodzących pomiędzy poszczególnymi wyznaniami. Żydzi stanowiący pod koniec XIX wieku (1897 r.) 16,4% ludności guberni łomżyńskiej oraz 20,7% obwodu białostockiego zamieszkiwali przeważnie w miastach i osadach. W 7 miastach i osadzie Wysokie należących do guberni łomżyńskiej odsetek wynosił 56,6% a w ośrodkach miejskich obwodu białostockiego był wyższy i wynosił 62,4%. Na tle podanych wyników w tych dwóch regionach, Żydzi ciechanowieccy kwalifikują się powyżej średniej, stanowiąc w podanym okresie od 66% do 72% wszystkich mieszkańców w mieście. Osadami przewyższającymi Ciechanowiec pod tym względem, gdzie ludność żydowska stanowiła ponad 80%, były m.in.: Czyżew, Jabłonka, Gaworowo, Sokoły, Zaręby Kościelne, Jasionówka, Zabłudów oraz bijące wszelkie rekordy - Trościany (98% Żydów w 1897 roku).

Status prawny Żydów w Ciechanowcu. 

Charakteryzując stan prawny ludności żydowskiej w niedużym miasteczku na Podlasiu, zwróćmy uwagę na kilka ogólnych zjawisk z tej materii.

Pierwszym dokumentem (przywilejem) w stosunku do tej społeczności był Statut Kaliski wydany w 1264 roku przez Księcia Wielkopolski Bolesława Pobożnego. Statut ten został trzykrotnie potwierdzony przez przychylnego w stosunku do Żydów króla Kazimierza Wielkiego, a następnie rozszerzony na inne dzielnice Polski w 1453 roku przez Kazimierza Jagiellończyka. W myśl tego przywileju, chociaż tak odległego od okresu przez nas analizowanego, warto przytoczyć przynajmniej kilka wynikających z niego uprawnień w celu porównania zmieniającego się prawa wobec "przybyszów".

Żydzi mieli zapewnioną ochronę życia oraz mogli z dużą swobodą prowadzić swoje interesy gospodarcze. Byli zabezpieczeni przed dyskryminacją w sądzie, a ich przysięga uznawana była w przewodzie sądowym. Miejsca wspólnych modlitw (synagogi) oraz cmentarze chronione były przed napadami innych grup ludności. Zabroniono również, pod karą oskarżania ich o tzw. mord rytualny. Sąsiedzi, chrześcijanie mieli obowiązek pomocy jeśli dokonany został napad w porze nocnej.

Od 1551 roku Żydzi uzyskali prawo do wybierania spośród siebie swoich przedstawicieli, przywódców.

W XVI i XVII wieku, zwanym „złotym wiekiem” w dziejach Żydów na terenie Polski, powstawały gminy żydowskie, które wybierały swoich burmistrzów i zarządy gmin.

Od II połowy XVI wieku odbywały się zjazdy gmin pod nazwą Waad Arba Aracoth. To tzw. Przedstawicielstwo Żydów 4 Ziem: Małopolski, Wielkopolski, Rusi Czerwonej i Litwy, 2 razy do roku: na wiosnę w Lublinie i jesienią w Jarosławiu na sesjach oprócz spraw religijnych zajmowało się rozkładem podatków płaconych do skarbu królewskiego.

Dalsze lata przyniosły wiele zmian prawnych w historii żydowstwa europejskiego, w stosunku do nich niekorzystnych. Dlatego też przybywali oni do Polski po zakrojonych przeciw nim akcjom represyjno - wysiedleńczym w Niemczech, Francji i w Hiszpanii oraz po wojnach kozackich. Rzeczpospolita podobnie jak Turcja i Holandia, była krajem azylu politycznego dla tej społeczności, zmuszonej siłą do opuszczenia swoich siedzib. Na Podlasiu pojawili się oni na przełomie XVI i XVII wieku. Byli to uchodźcy z tych miast Korony, które uzyskały a następnie przestrzegały przywilej de non tolerandis Judaeis. Przybywający osadnicy żydowscy natrafili na dość dogodne warunki prawne w nowo lokowanych miastach. Wraz z rozwojem tego osadnictwa powstawały gminy żydowskie (hebr. kehila), oparte na terytorialnej organizacji. Powstałe z inicjatywy przybyłej ludności kahały funkcjonowały po otrzymaniu przywileju lokacyjnego, pochodzącego od władzy królewskiej lub dominialnej.

Od początków XVIII wieku tzw. podstawa prawna zorganizowania kahału rozszerzona została o zgodę wyższej hierarchii kościelnej. Aprobata Kościoła potrzebna była na założenie bożnicy i cmentarza oraz uznania zarządu gminnego (hebr. waad), oraz komisji szafarzy, cenzorów, nadzoru moralnego i obywatelstwa równającego się z prawem zamieszkania na terenie gminy. Jak również komisji kontrolującej dokładność miar i wag, bractwa pogrzebowego (hebr. chewra Kadisze), bożniczego oraz działalności rzemieśliczych cechów żydowskich.

Brak źródłowej informacji na temat przywileju lokacyjnego dla Żydów w Ciechanowcu, uniemożliwia dokładne określenie powstania kahału oraz zjawisk prawnych z tym związanych. Tego typu przywileje lokacyjne na Podlasiu zachowały się dla Żydów z Tykocina (10 III 1522 r.) oraz Łosic (30 V 1690 r.).
 
Przypuszcza się, że kahał ciechanowiecki istniał już w II połowie XVII wieku, będąc poza jurysdykcją dwóch największych gmin w tym regionie: Tykocina i Węgrowa. Przemawiają za tym dane statystyczne ukazujące liczbę starozakonnych w mieście oraz opłacanie pogłównego, uiszczanego na podstawie dyspartymentów zestawianych w sejmie Żydów Korony.

Wspomniany badacz dziejów Żydów na Podlasiu A. Leszczyński, zaliczył kahał ciechanowiecki do drugiej kategorii gmin (średnich), stawiając go obok takich samych form samorządu żydowskiego wchodzących w skład okręgu tykocińskiego: Białegostoku (od 1771 r.), Bociek, Orli, Siemiatycz oraz samodzielnie finansującego się kahału w Międzyrzeczu. Oba kahały sprawowały jurysdykcję nad ludnością wchodzącą w skład podległych im rejonów administracji gminnej.

Zarząd kahału w Ciechanowcu sprawował władzę nad ludnością żydowską z Wysokiego Mazowieckiego oraz leżących w pobliżu wsi, terytorialnie wchodzących w skład ziemi drohickiej.

Według badań Ignacego Schipera, który twierdził, że istniał w województwie podlaskim okręg ciechanowiecki - wysyłał on posłów na sesje sejmu Żydów Korony. Za powyższą analizą był również Izrael Halperin stojący na stanowisku jakoby kahał w Ciechanowcu był jednym z głównych na Podlasiu. Przypuszczenia te mają swoje oparcie w materiałach opracowanych w Izraelu w postaci "Historii Żydów Ciechanowca". Wymieniają one regionalną wspólnotę w Ciechanowcu obok Tykocina i Węgrowa, podkreślając iż sprawowała ona władzę nad wieloma mniejszymi kongregacjami oraz reprezentowała ich na zewnątrz, czyli „Radzie 4 Ziem”. Udziałowi w centralnej i autonomicznej instytucji polskich Żydów przeczą ustalenia Leszczyńskiego, który z braku wystarczających źródeł teorii tej nie potwierdza. Wszyscy natomiast są zgodni, o podporządkowaniu Wysokiego pod zarząd analizowanej gminy w Ciechanowcu.

Wspomniana „monografia” z Izraela w związku z powyższym faktem nadaje tej sprawie pewien koloryt. Komitet utworzony przez „Radę 4 Ziem”, zatwierdzający status wspólnoty Ciechanowca, decydował o sporach wynikłych pomiędzy wspólnotą z Węgrowa a wymienioną wyżej. Sprawa częściowo została rozstrzygnięta w 1726 roku. Pieniądze pobierane od wspólnoty Wysokie zostały podzielone pomiędzy dwiema pretendującymi o nadzór po 120 zł każdej. Zgoda w tej kwestii została podpisana w miejscowości Sterdyń w obecności rabina Nissana Judkowskiego (Joshua Ben Shmuel). W roku 1733 po podzieleniu podatków we wspólnocie będącej przyczyną powyższego sporu, została ona ostatecznie przyłączona pod zarząd w Ciechanowcu.

Jak zaznaczyliśmy na wstępie, pewne zjawiska związane z funkcjonowaniem kahału były zależne od władz kościoła rzymsko-katolickiego, a szczególnie biskupa, na terenie którego tego typu formy się znajdowały. Powinności starozakonnych w Rzeczypospolitej wynikały z uchwały synodu wieluńskiego biskupów polskich z 1420 roku oraz prawa zwyczajowego. Synod łucki uchwałą w 1726 roku uzupełniającą poprzednie zarządzenie postanowił aby Żydzi za zajmowanie miejsca w kraju płacili podatek na lampy kościelne (kozubalec).

Dzięki zachowaniu się źródła historycznego, pochodzącego z 1754 roku, będącego potwierdzeniem „Przywilejów dla Żydów w Ciechanowcu” możliwym jest określenie warunków i praw jakie musiał spełniać kahał w Ciechanowcu. W zamian tego, dane mu było: erygowanie synagogi, możliwość wolnego handlu oraz ochrona prawna w przypadku nadużyć ze strony chrześcijan. Dokument ten potwierdza przywileje nadane Żydom w dniu 29 sierpnia 1712 roku przez ówczesnego biskupa łuckiego i brzeskiego Aleksandra Wechowskiego, przypieczętowane w pałacu biskupim w Janowie. Jak również zaakceptowanie tego stanu prawnego przez następnego biskupa łuckiego Joachima Przebędowskiego.

Biskup brzeski i łucki Andrzej Załuski z bożej i stolicy apostolskiej łaski (...) najwyższy kanclerz królewski, przedstawione mu przez szkolnika gminy żydowskiej Jakuba Bejnuszewicza, w 1754 roku nadania prawne potwierdził. Ostatni z wymienionych dostojników Kościoła po rozpatrzeniu przekazanych mu „Przywilejów” stwierdził: My po przejrzeniu i sprawdzeniu tego przywileju, widząc ich w niczym Kościoła świętego i praw Królestwa nie naruszających, przywileje te według brzmienia zatwierdzamy i potwierdzamy. Przywileje te wspólnota żydowska i Ciechanowca winna pod karami arbitrażowymi zachować i przestrzegać ściśle.

Za otrzymane prawa i ich potwierdzenie przez hierarchię kościelną wspólnota żydowska w Ciechanowcu zobowiązywała się do: w dni świąteczne i niedziele, uroczystości I i II klasy nie handlować piwem i napojami alkoholowymi. (...) Aby zaś nie twierdzili, że niewiedzą kiedy dane święta przypadają, zobowiązuje się proboszcza ciechanowieckiego aby przez usługujących w kościele (...) przekazał informacje na ten temat syndykowi, szkolnikowi lub kantorowi.

W związku z donosami kierowanymi do biskupa łuckiego o nieprawidłowo pobieranym kozubalcu oraz z tego tytułu wyrządzonym krzywdom, postanowiono aby ta pensja w przyszłości wypłacana była w wysokości 20 florenów miejscowemu proboszczowi. Pierwsza rata (10 florenów) powinna być wypłacona przez członków zarządu gminy 1 stycznia każdego roku a druga na Jana Chrzciciela. Żydzi przebywający w mieście czasowo lub przechodnie byli zwolnieni z jakichkolwiek opłat, czego gwarantem miał być miejscowy proboszcz. W przypadku pogwałcenia tych praw przez chrześcijan, winni tego otrzymają 50 „plag” a kahał zostanie zwolniony z 1 raty świadczenia na lampy kościelne. Ponadto, w przypadku śmierci osoby ze wspólnoty żydowskiej pogrzeb powinien odbywać się rano, przed wzejściem słońca lub wieczorem po jego zajściu. 

Dokument ten opracowywany jak wcześniej zaznaczyliśmy w 1754 roku, posiadał dodatkową klauzulę, wyliczającą wszelkie warunki, które powinny być przestrzegane przez starozakonnych zgodnie z wolą Kościoła. Powinien również ujmować zalecenia biskupa łuckiego Rupniewskiego wniesione w dniu 10 lipca 1725 roku oraz reformy papieży: Grzegorza XIII i Pawła IV. Z powyższych zaleceń wynikało, że poza jedyną w mieście „synagogą generalną” nie mieli innych i aby w swoich domach prywatnych, nabożeństw połączonych z krzykiem i wystawianiem Tory nie czynili. W myśl zapisanych tam warunków, zabraniano im zatrudniania chrześcijan a szczególnie kobiet, aby nie popełniali świństw, aby tymi ekscesami swoimi nałożnic nie przetrzymywali i aby nie wysługiwali się nimi w sądny dzień do wycierania nosów (... ).

Klauzula ta została zatwierdzona i podpisana w dniu 15 lutego 1754 roku przez biskupa A. Załuskiego oraz notariusza apostolskiego Mateusza Korycińskiego. Przywileje dla synagogi oraz warunki obligujące wspólnotę zostały przekazane na ręce władzy dominialnej do Nurca, ówczesnej siedziby Ossolińskich.

Obok niekorzystnych zmian politycznych pod koniec XVIII wieku w państwie polskim, zmieniała się również sytuacja prawna Żydów. Ciechanowiec po III rozbiorze, prawie z całym Podlasiem, w latach 1796 - 1807 wchodził w skład Prus Nowowschodnich. W tak krótkim okresie administrowania tym rejonem, Prusacy wprowadzili wiele zmian gospodarczych i społeczno-politycznych, które dotknęły ludność żydowską. Polegały one na zwiększeniu jednych podatków a wyeliminowaniu drugich, nasilono pobór rekruta, zakazywano sprzedaży majątku i przenoszenia się do innych miast czy państw bez zgody władz prowincji. Zabroniono im wykupywania żywności po wsiach, którą chłopi mogli sprzedawać w mieście. Ustawodawstwo antyżydowskie zapoczątkowane wydaniem rozporządzenia w dniu 17 kwietnia 1797 roku (Generaljudensreglement), mówiło o zakazie zmiany zajęcia przez wyznawców religii mojżeszowej, zawierania małżeństwa bez zgody władzy administracyjnej oraz przybraniu nazwiska (attestu).

Sytuacja prawna tej społeczności pod zarządem rosyjskim (1807 – 1815 – 1914) była zróżnicowana na przestrzeni tak długiego okresu. Żydzi zamieszkujący „część ruską” mogli nabywać nieruchomości z wjątkiem dóbr obsadzonych chłopami pańszczyźnianymi. Nie obowiązywały wobec nich ograniczenia związane ze zmianą zawodu. Dano im możliwość nabywania dóbr, co pozwoliło na przejście wielu z nich ze sfery handlu do przemysłu. Po ustanowieniu w 1832 roku tzw. poczotnego grażdaństwa, czyli uprzywilejowanej warstwy stanu mieszczańskiego ci, którzy weszli do tak wąskiej grupy uprzywilejowanych, zwolnieni byli od płacenia podatków i służby wojskowej oraz zabroniono karania ich karami cielesnymi. Dało to im szansę awansu społecznego. 

Zmiany w organizacji władzy kahalnej przyszły wraz z wydaniem 13 kwietnia 1835 roku "Statutu o Żydach". Powołano nowe przedstawicielstwo ludności żydowskiej, tzw. Zarządy Bożnicze, o wyłącznie zadaniach religijnych. Miały one obowiązek prowadzenia ksiąg metrykalnych, uiszczanie podatków i danin publicznych. 

W kilka lat później "Statutem" z 19 XII 1844 roku zlikwidowano gminy żydowskie, wprowadzając w ich miejsce Zarządy Miejskie, będące organami sprawującymi zwierzchnictwo nad Żydami. 

Lata osiemdziesiąte XIX wieku przyniosły nowe zmiany prawne. Było to ustawodawstwo niekorzystne w stosunku do Izraelitów, często błędne, zawiłe, odnoszące się do strefy osiedleńczej. Po określeniu jej zasięgu w maju 1882 roku rzesze Żydów zmuszonych siłą musiały przenieść się do nowych miejsc. Zjawisko to spowodowało wzrost ludności w Ciechanowcu i jego okolicach.

Powinności Żydów ciechanowieckich

Analizując powyższe zjawisko opieramy się na dość obszernym materiale źródłowym, pozostawionym przez tę społeczność w wyniku swojej działalności. Żydzi przejawiali wysoką aktywność w dziedzinie handlu, dzierżaw, usług oraz niektórych gałęzi przemysłu.

Zamieszkując Ciechanowiec, miasto prywatne, zobowiązani byli uiszczać opłaty z tytułu swojej działalności wynikające z mocy porozumień pomiędzy ich przedstawicielstwem a właścicielem miasta. Wyjątkiem od tej reguły był podatek zwany pogłównym. Wysokość powyższego świadczenia określona była „Uniwersałem podskarbiego wielkiego koronnego z 15 XII 1675 roku”, wydanym dzierżawcom i właścicielom dóbr województwa mazowieckiego i podlaskiego w sprawie płacenia pogłównego żydowskiego.

Wychodząc poza ramy chronologiczne powyższej pracy rejestr pogłównego dla miasta Ciechanowca z 1662 roku podaje, że podatek ten płacił IMP Bremer (…) od mieszczan ciechanowieckich obojga płci w liczbie 293. Osobno w powyższym dokumencie policzeni są Żydzi, stanowiący 59 osób. Porównując go z rejestrem z 1673 roku, wykazuje on opłatę pogłównego przez 29 Żydów na ogólną liczbę 386 mieszkańców do tego uprawnionych. Świadczenie to na rzecz skarbu królewskiego płacone było przez osoby od 12 roku życia w wysokości pół złotego. Dane te pozwalają szacować ogólną liczbę mieszkańców Ciechanowca nie więcej jak na 800 osób.

Do momentu kiedy społeczność żydowska zorganizowała się w gminę (hebr. kahał), prawie wszystkie podatki pobierał właściciel miasta, poprzez osobę do tego celu uprawnioną. Po utworzeniu się kahału ciechanowieckiego, prawdopodobnie w II połowie XVII wieku, ściąganie podatków przeważnie odbywało się za jego pośrednictwem. Gmina żydowska zajmowała się pobieraniem świadczeń na rzecz skarbu państwa, władzy dominialnej, kościoła katolickiego i na fundusz własny. Wszelkie świadczenia podatkowe, które były przez nią przekazywane dalej, można ująć w kilka grup. Jedną z nich były opłaty z tytułu wykonywanego zawodu przez ówczesną społeczność żydowską. Regestr z dnia 10 listopada 1755 roku uwidacznia kwoty, jakie były wpłacane przez 162 żydowskich posesjonatów właścicielowi miasta, Tomaszowi Ossolińskiemu. Pomijając analizę struktury zawodowej wynikającej ze źródła, stwierdzić należy zróżnicowanie w podatku od wykonywanego zawodu. Najbaraziej obciążoną grupą byli kupcy, płacący podatek w skali rocznej od 22 do 56 złotych polskich. W następnej kolejności usytuowani byli rabini płacący 25 zł, cyrulicy 17 zł, dalej złotnicy, winiarze i blacharze. Do najniżej obciążonych zaliczono krawców, czapników, furmanów, szynkarzy, introligatorów i pończoszników. Wszyscy oni mieścili się w przedziale od 3 do 6 złotych polskich. Byli również jeszcze tacy, którzy płacili poniżej wymienionej kwoty. Umieszczono ich na końcu wykazu jako pogorzelców, którym w wyniku pożaru w 1755 roku spłonęła część zabudowań. Całkowita kwota jaką płacili starozakonni wynosiła 1878 zł 16 groszy, co dawało średnio 11 zł na jedną osobę.

Wysokość innych powinności możemy określić na podstawie instruktarzy dominialnych poborów w Ciechanowcu. Oba dokumenty: pierwszy z nich opracowany 23 czerwca 1803 roku przez Katarzynę Jabłonowską oraz drugi z 20 listopada 1825 roku przez Obniskiego, pełnomocnika Dominika Ciecierskiego, są taryfami podatkowymi od szynkowania oraz opłat targowych, od rzezi i młynowego. Były to umowy dwustronne, z jednej strony podpisane przez zarząd kahału, z drugiej natomiast przez ówczesnych gospodarzy miasta Ciechanowca. Oba instruktarze, pochodzące co prawda z różnych okresów, są zgodne co do opłat, ponieważ są wzorowane na pierwotnym instruktarzu wydanym przez hrabinę Jabłonowską w 1800 roku. Na początku taryfy podatkowej są wykazane pobory od osób zajmujących się szynkowaniem wódki i warzeniem piwa. Opłaty są bardzo zróżnicowane, nie wnosi się ich jak w poprzednim dokumencie na cały rok, lecz są one naliczane od ilości sprzedanej lub wypędzonej wódki czy piwa. Najmniej uprzewilejowaną grupą byli ci, którzy pędzili wódkę ale nie sprzedawali jej w mieście, tylko wywozili na sprzedaż do innych miejsc. Od kotła w ten sposób zbytej gorzałki musieli zapłacić 17 zł polskich. Wysokie opłaty uiszczali również ci, którzy przerabiali miód przaśny na sycony lub na pierniki, płacąc po 10 zł od beczki. Dosłownie grosze opłacali szynkarze, którzy sami przerabiali alkohol, sprzedając swoje nadwyżki konkurentom z tej samej branży w mieście. Z powyższego wykazu od szynkujących łatwo wyciągnąć wniosek, że najbardziej obciążonymi finansowo byli eksportujący i importujący alkohol z innych miejsc.

Towary wytworzone przez rzemieślników sprzedawane były przeważnie w miejscach do tego przeznaczonych. Czekała tam nowa powinność, zwana opłatą targowego. Instruktarz uwidacznia w sposób szczegółowy wysokość stawek od sprzedawanych rzeczy, wyrażonych w określonych miarach jak korzec, wóz, snop, kocioł, beczka, kamień i sztuka. Dużymi opłatami obciążeni byli kupcy sprowadzający towar z zagranicy. Od wozu żelaza sprzedanego na targu należało zapłacić 1 zł 15 groszy, natomiast od takiej samej miary towaru sprowadzonego z zagranicy 6 razy więcej. Oprócz cotygodniowych opłat na targach żydowscy sprzedawcy opłacali rocznie 240 złotych tak zwanego kramowego. Na uwagę zasługuje opłata od piekarzy. Sprzedający pieczywo chrześcijanie płacili dzienną stawkę w wysokości 15 groszy, natomiast żydowscy o 9 groszy więcej. Ta sama sytuacja zachodziła podczas pobierania placowego. Piekarz - katolik płacił 50 złotych rocznie, Żyd dwa razy tyle. Przedstawione fakty świadczą o uprzewilejowaniu chrześcijan w stosunku do Żydów biorąc pod uwagę cech piekarzy. Ponadto kahał uiszczał 120 złotych rocznie od wszystkich rzeźników pochodzenia żydowskiego oraz zabitych zwierząt: wołów, krów, baranów i cieląt. W inwentarzu nie zapomniano również o młynarzach opodatkowanych w wysokości 2 zł 16 groszy.

O innych poborach egzekwowanych od społeczności żydowskiej możemy dowiedzieć się analizując „Regestr” z 19 września 1797r. Komisji Porządkowej Królestwa Nowowschodnich Prus. Ciechanowiec po III rozbiorze Polski wchodził w skład Prus Nowowschodnich, departamentu białostockiego i powiatu drohickiego. Władze pruskie, chcąc uzyskać dobre rozeznanie w przychodach płynących od starozakonnych dokonały dość szczegółowego wykazu poborów. Żydzi musieli płacić podatki na rzecz miejscowego pana, magistratu, kościoła rzymsko-katolickiego, sędziego oraz niektórych cechów chrześcijańskich. Za uwolnienie od podwodnego uiszczali 200 złotych, trzem duchownym należącym do sądu miejskiego 400 złotych, podczas wyboru zarządu nowego kahału 80 złotych. 

Do innych obciążeń należy zaliczyć: opłatę cechom miasta, na naprawę łaźni i studni, za zatwierdzenie kontraktu krupki, od prochowego 2 razy do roku, pisarzom szkolnym. Preliminarz poborów wykazywał pewną rezerwę, czego przykładem były sumy pobierane na nieprzewidziane wypadki. Płacono również od nieruchomości ulokowanych w mieście. Opłaty były zróżnicowane w zależności od lokalizacji budynków. Z domu przy rynku płacono 8 zł, a stojącego przy ulicy z dala od niego 4 zł czynszu w skali rocznej. Całkowita suma uzyskanych podatków wynosiła 9581 zł 27 groszy. Składały się na nią: opłata roczna z kahału - 2716 zł, z czynszów 2160 zł, od krupki rzeźniczej 1316 zł, oraz pogłówne według Konstytucji - 3389 zł.

Taryfa podatkowa

Lp. Taryfa podatkowa z Miasta Ciechanowca
w latach 1800 – 1826

(pisownia zgodna ze źródłem)
Suma zł Suma gr
Opłata od szynkujących
1 od kadki jednej zawierającej w sobie mąki ćwierci cztery na gorzałkę wypędzonej 3 -
2 od garca wódki sprowadzanej do miasta 1 -
3 od garca wódki przez szynkarza miejskiego szynkarzowi w mieście sprzedawanego - 6
4 od szynkarza, który swój przerób wywozi z miasta - liczone od kotła 17 -
5 od butelki piwa angielskiego - 7,5
6 od korca słodu na piwo wyrobionego 3 -
7 od butelki „Rosolisu” (?) - 6
8 od miodu przaśnego (beczki) przerobionego na miód sycony lub pierniki 10 -
9 od korca słodu na handel wyrobionego - 4
Opłata od targowego
1 od korca zboża - 2
2 od wozu żelaza 1 15
3 od snopa żelaza - 5
4 od kotła miedzianego 1 15
5 od beczki śledzi 1 -
6 od beczki soli - 15
7 od beczki dziekciu - 24
8 od całego wozu cebuli 1 -
9 od wozu płócien 2 -
10 od wozu sukna 6 -
11 od towaru na handel przywiezionego 6 -
12 kramowego od kupców rocznie 240 -
13 od kamienia wosku, kawy, cukru - 6
14 od kamienia łoju - 3
15 od kamienia anyżu - 3
16 od skóry bydlęcej kupionej lub sprzedanej - 2
17 od 60 skór baranich 1 -
18 od sukmana w mieście sprzedanego - 6
19 czapnicy - od dobrego towaru podczas jarmarków - 24
20 od wozu towarów przywiezionego z zagranicy 6 -
21 piekarze - katolicy podczas jarmarków - 15
22 piekarze - Żydzi podczas jarmarków - 24
23 wyżej wymienieni (piekarze) co tydzień - 4
24 kramarze noszący swój towar - 10
25 od wołu na handel przeznaczonego - 12
26 od konia na handel przeznaczonego - 12
27 od wołu roboczego - 6
28 od żarn od mieszczanina lub Żyda - 12
29 od takich co kaszę robią - 24
30 placowego od piekarzy katolików 50 -
31 placowego od piekarzy Żydów 100 -
32 od beczki miodu podczas kupna 1 -
Opłata od rzezi
1 od rzeźników rocznie 120 -
2 od wołu zabitego 5 -
3 od krowy 4 -
4 od bydlęcia zabitego 3 5
5 od byczniaka 1 25
6 od baranów, cielęcia - 12
Opłata od młynowego
1 piekarze Żydzi od korca pszenicy na mniejsze miarki 2 16
2 handlujący taką mąką mąkarze 2 16

Zbyt duże obciążenia finansowe, często powodowały niewypłacalność niektórych Żydów. Znane były przypadki, że Żydzi odwoływali się do właściciela miasta w celu zmniejszenia powinności na nich nałożonych lub też uwolnienia ich od niektórych opłat. Zarządzający Ciechanowcem, ówczesny właściciel, Fryderyk Kühlen w dniu 17 lutego 1806 roku uwolnił ich od 9 podatków. Od tego momentu starozakonni nie płacili już tzw. krubki w wysokości 400 zł rocznie, plenipotentowego, prochowego i kontraktowego. Zostali zwolnieni z opłaty od kolendy na rzecz kościoła katolickiego, którą wpłacali na początku stycznia każdego roku. Do innych ulg należy zaliczyć wyeliminowanie opłat od angielskiego piwa, likieru, od tandetnych towarów, jak również tych przywożonych z zagranicy. Władzom pruskim, w tym Kühlenowi, zależało zapewne na przyciągnięciu Żydów zajmujących się handlem do miasta w myśl prowadzonej polityki ekonomicznej wobec terenów przyłączonych. Dość interesujący materiał dla powyższego zagadnienia można wydobyć z dużej ilości kontraktów dzierżawnych. Były one zawierane pomiędzy zarządem kahału a właścicielami miasta, czy też grupą osób pochodzenia żydowskiego a tym drugim. Gmina żydowska wpłacała sumy pieniężne pod zastaw majątku należącego do wspólnoty czyli bożnicy, domów, kramów i dochodów kahalnych.

Oprócz wymienionych powinności Żydzi jako właściciele określonej wspólnoty zamieszczali pewne sumy pieniężne na koncie funduszu bożniczego. Dane na ten temat zamieszczone są w Aktach Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych w dziale „Rachunkowość Kasy Ekonomicznej Miasta Ciechanowca w Gubernii Łomżyńskiej”. Z wykazów można odczytać ogólne sumy wpłacane przez tę społeczność. W roku 1858 fundusz wynosił 203 ruble 37,5 kopiejki. W porówaniu z rokiem 1861 był on niższy o około 25 rubli. Lata następne od 1862 do 1866 wykazują zmniejszenie się przychodów i wynoszą średnio około 150 rubli. Materiały te określają jedynie ile pieniędzy wpłynęło na ten fundusz, jaka suma została z tej kwoty wydana, jaka oszczędzona lub czy coś z niej pozostało. Szczegółowe informacje na temat funduszu bożniczego dla Ciechanowca prawobrzeżnego, zdegradowanego po 1870 roku do roli osady, zamieszczone są w Aktach Mazowieckiego Powiatowego Zarządu, w skład którego wchodził Ciechanowiecki Bożniczy Okręg. W wyniku zmian prawnych w imperium rosyjskim i Królestwie Polskim w stosunku do Żydów, polegających na likwidacji gmin żydowskich i ząstąpieniu ich zarządami miejskimi, te ostatnie przejęły zwierzchnictwo. Prowadziły one oprócz interesujących nas spraw podatkowych, spisy ludności żydowskiej według alfabetu, dokonując podziału jej na klasy pod względem posiadanych przez nią dochodów. Rozbudowany aparat administracyjny dążył do objęcia kontrolą wszystkich starozakonnych wchodzących wskład bożniczych okręgów oraz sklasyfikowania ich pod względem opłat na bożniczą kasę. Wykaz z 1882 roku uwidacznia wysokość składek płaconych przez społeczność żydowską. Wspomniana powinność uzależniona była od zaszeregowania ich do jednej z 5 klas. Najbardziej obciążeni byli Żydzi zaliczeni do I i II klasy. Zaszeregowano do niej rolników, młynarzy, sklepikarzy i pachciarzy, płacących w skali rocznej od 2 rubli 20 kopiejek do 1 rubla 25 kopiejek. Inni o takich samych zajęciach ale niższych dochodach oraz szynkarze, barwiarze, kowale i rzeźnicy z kl. II uiszczali po 65 kopiejek rocznie. Wchodzący w skład kl. III masarze, woźnice, szewcy i krawcy obciążeni byli wpłatą po 30 kopiejek. Należący do przedostatniej klasy opłacali składkę w wysokości 15 kopiejek, a robotnicy poza małymi wyjątkami sklasyfikowani na ostatnim miejscu, byli zupełnie zwolnieni z opłat.

Przedstawione powyżej wielkości pieniężne nie ulegają zmianie w następnych latach o czym informuje nas wykaz z roku 1887, zamykający się sumą 53 rubli nałożoną na 174 Żydów. Zmienność stawek uwidacznia nam źródło z 1897 roku. Zaliczeni do klasy I, bez względu czy byli właścicielami domów, sklepów, arendarzami czy kupcami opłacali 4 ruble 50 kopiejek składki. Sklasyfikowani na drugiej pozycji odprowadzali po 2 ruble 75 kopiejek, na trzeciej po 2 ruble a ci z czwartej po 1 rublu. Ostatnia klasa podobnie jak w poprzednich wykazach zwolniona była z tych ciężarów.

Podniesienie składek do wykazanych wielkości zwielokrotniło prawie 6-krotnie fundusz bożniczy, który wynosił 350 rubli. W latach następnych kwoty pobierane na rzecz bożniczej kasy ulegały minimalnym podwyżkom, gdzie po 7 latach zwiększyły się we wszystkich klasach o 50 kopiejek. Wykazane całkowite sumy wpływające na fundusz bożniczy równały się przychodom miasta Ciechanowca z 1660 roku czy też zbliżone były do wpłat na fundusz podymny.

Wykazane powinności Żydów ciechanowieckich w części pokrywały się z opłatami czy też świadczeniami w pieniądzu lub naturze w innych miastach czy osadach państwa polskiego. Podobnie jak wyżej wymienieni płacili oni pewne kwoty pieniężne na rzecz skarbu państwa, feudała, duchowieństwa, miastu i na własne potrzeby. Widoczne różnice występowały w opłatach od nieruchomości w niektórych miastach Lubelszczyzny, gdzie starozakonni zobowiązani byli do wyższych opłat. Na Podlasiu, w Boćkach, starozakonni płacili czynsz od posiadanych domów i placów. Średnia czynszu w gotówce, w II połowie XVIII wieku, była tam nieco wyższa dla Żyda w stosunku do chrześcijanina. Od domu szynkowego przy rynku płacili oni 12 złotych, o 4 zł więcej niż w Ciechanowcu. Za dom mieszkalny przy ulicy Żyd boćkowski płacił o 1 zł mniej niż w miejscowości przez nas charakteryzowanej. Większe opłaty od nieruchomości (wielkich kramów i zwykłych kramików) opłacali żydowscy mieszkańcy Tykocina i Orli. Opłata krupki rzeźniczej w Tykocinie 3-krotnie była wyższa niż w Ciechanowcu, wynosiła 5000 złotych. Natomiast prawie we wszystkich miasteczkach i osadach Żydzi - właściciele użytków rolnych płacili tyle samo czynszu co chrześcijanie. Oznaczało to zapewne, chęć pozyskania ich do arendowania ziemi.

Ze względu na brak źródeł, niemożliwe jest stwierdzenie o odrabianiu pańszczyzny przez ciechanowieckich Żydów. W Boćkach i innych rejonach ziemi bielskiej do żniw z każdego domu po 10 dni żeńca posyłać jednego mają. Odrabianie pańszczyzny często zastępowane było za zgodą pana feudalnego czynszem pieniężnym.

Jeżeli chodzi o powinności na rzecz duchowieństwa katolickiego, wynikające z uchwały synodu wieluńskiego biskupów polskich z 1420 roku oraz prawa zwyczajowego, jak również synodu łuckiego w 1726 r. za zajmowanie miejsca w kraju musieli płacić podatek na lampy kościelne - kozubalec. Żydzi tykocińscy wnosili stosowne opłaty na ten cel na pewien okres przed kolendą księży. Świadczenia na rzecz cechów chrześcijańskich były przeważnie przekazywane w naturze (łój, wosk) i dotyczyły prawie wszystkich ziem polskich.


Struktura społeczno - zawodowa. Działalność gospodarcza Żydów Ciechanowieckich.
1. Ogólnalna charakterystyka struktury zawodowej.

Zebrane materiały źródłowe oraz literatura, pozwalają na zbadanie i porównanie tego zjawiska wyłącznie w pewnych okresach historycznych na przestrzeni XVIII i XIX w. Pierwszym materiałem pozwalającym określić strukturę zawodową Żydów ciechanowieckich jest wykaz 162 właścicieli posesji, opodatkowanych od wykonywanego zawodu przez właścicieli Ciechanowca, Ossolińskich, pochodzący z 10 listopada 1755 roku. Z analizowanego„Regestru od starozakonnych” wynika, że większość z nich zajmowała się rzemiosłem lub wykonywała drobne usługi wynikające z potrzeb ówczesnego społeczeństwa. Najliczniejsi z nich to krawcy (22) wykonujący swój zawód podczas wędrówek w określonych porach roku po najbliższej okolicy. W okresie jesiennym zajmowali się oni naprawą kożuchów baranich, których w tym regionie zapewne było dużo. Na wiosnę, w swoich małych, przeważnie jednoosobowych zakładzikach, szyli i naprawiali odzież letnią. Dość liczni w całej tej strukturze byli czapnicy oraz krawcy. Ci ostatni, obciążeni największymi podatkami, dokonywali zapewne transkacji handlowych na terenie kraju lub najbliższej okolicy.

Oprócz wymienionych, w mieście zamieszkiwało kilku rzeźników, furmanów, kramarzy i piekarzy. Pozostałych z tej grupy wyznaniowej, wykonujących określone rzemiosło, z wyliczeniem ilościowo-procentowym przedstawi poniższa tabela:

Tabela 1. Struktura zawodowa społeczności żydowskiej zamieszkałej w Ciechanowcu około 1755 roku.

Lp. Wykonywane rzemiosło, zawód Ilość % wskaźnik
1 Krawcy 22 27,5
2 Kupcy 7 8,9
3 Czapnicy 7 8,9
4 Rzeźnicy 6 7,6
5 Złotnicy 5 6,4
6 Furmani 4 5,1
7 Cyrulicy 4 -
8 Kramarze 3 3,8
9 Piekarze 3 -
10 Muzykanci 3 -
11 Szczotkarze 2 2,5
12 Pasamonicy 2 -
13 Trębacze 2 -
14 Blacharze 2 -
15 Szynkarze 1 1,2
16 Introligatorzy 1 -
17 Winnarze 1 -
18 Rabini 2 -
19 Stolarze 1 -
 Razem 78 100%


Zestawienie to uwidacznia, że Żydzi zamieszkujący rejon typowo rolniczy, szukali zajęć lub zawodów poza rolnictwem.

Następny okres, w którym możemy cokolwiek powiedzieć na temat analizowanego problemu, to koniec XVIII wieku. Posiadany materiał stanowi spuściznę opisów miast polskich przez władze pruskie w latach 1797 - 1806. Przedstawia on opis miasta Ciechanowca, gdzie obok stanu zabudowy oraz liczby ludności, podani są rzemieślnicy oraz kupcy. W zestawieniu tym nie występuje podział na grupy wyznaniowe (Żydzi, chrześcijanie). Możemy jedynie domniemać, wykorzystując wcześniej podane informacje, która z grup religijnych stanowiła większość w podanych zawodach. Należy również mieć na uwadze to, że ludność chrześcijańska dominowała w rolnictwie a tylko częściowo w rzemiośle, będąc zrzeszona w cechach chrześcijańskich. Napływająca do Ciechanowca, po włączeniu tych okolic do Prus Nowowschodnich, ludność niemiecka, prawdopodobnie jeszcze nie była ujęta w tym spisie. Podana natomiast liczba 1 oddziału z regimentu bośniaków Von Günthera, stanowiącego 7 osób dorosłych, zapewne nie parała się dodatkowo rzemiosłem. Przyjmując te uzasadnienia, oraz to, że Żydzi w końcu XVIII wieku stanowili 65% wszystkich mieszkańców (2651 : 1715), wymienione zawody były przynajmniej w 80% udziałem starozakonnych.


Tabela 2. Struktura społeczno – zawodowa w Ciechanowcu w końcu XVIII wieku, na tle tego zjawiska w Departamencie Białostockim.

Lp. W Ciechanowcu Ilość W Departamencie
Białostockim
Ilość
Kupcy
1 Handlarze płótna 2 Handlarze płótnem 63
2 Handlarze suknem 2 Materialiści 124
3   Handlujący jedwabiem i płótnem 116
4   Kupcy żelaza 37
5   Tylko jedwabiem 33
6   Winem 21
7   Galanterią 11
8   Księgarze 3
9   korzeniami 3
 Razem 4  411
Rzemieślnicy
1 Krawców 62 Krawców 1059
2 Kuśnierzy 41 Kuśnierzy 344
3 Szewców 41 Szewców 1041
4 Piekarzy 16 Piekarzy 258
5 Pasamoników 10  -
6 Rzeźników 8 Rzeźników 236
7 Cieśli 6 Cieśli 158
8 Rymarzy 5  -
9 Garncarzy 4 Garncarzy 369
10 Ślusarzy 4  -
11 Balwierzy 4  -
12 Kowali 7  -
13 Złotników 4  -
14 Farbiarzy 4  -
15 Kominiarzy 4  -
16 Stolarzy 2 Stolarzy 163
17 Introligatorów 2  -
18 Tokarzy 2  -
19 Czapników 2  -
20 Blacharzy 2  -
21 Kotlarzy 2  -
22 Kołodzieji 2  -
23 Zegarmistrzów 2  -
24 Aptekarzy 1  -
25 Łaziebników 1  -
26 Piwowarzy 1 Piwowarzy 228
27 Szczotkarzy 1  -
28 Ogrodników 1  -
29 Brązowników 1  -
30 Grzebiarzy 1  -
31 Garbarzy 1  -
32 Murarzy 1 Murarzy 155
33 Młynarze 1  -
34 Budowniczy organów 1  -
35 Mydlarzy 1  -
36 Sukienników 1  -
37 Czeladników 10 Czeladników 378
38 Uczniów 3 Uczniów 268
 Razem rzemieślników 269 Wszystkich w całym Departamencie 5596
 Razem czeladników i uczniów 13  646


Analizując powyższe zestawienie, zaskakującym jest tak mała liczba kupców. Ujęci są jedynie ci zajmujący się handlem suknem sprowadzanym z ośrodków produkcji na potrzeby miejscowej ludności. Pominięto natomiast zajmujących się handlem napojami alkoholowymi, solą i śledziami. Artykuły te w tym okresie w Ciechanowcu, mieście prywatnym, stanowiły monopol właściciela miasta i były wydzierżawiane miejscowym Żydom, którzy nie występują w spisie. Problemem dzierżaw zajmiemy się nieco później.

Odwrotnie przedstawiał się obraz drugiej grupy zawodowej, gdzie obok rzemieślników żydowskich występowali również chrześcijanie. Znaleźć ich zapewne było można w cechu kowali, kuśnierzy, krawców, stolarzy, rymarzy, piekarzy, kołodziejów. Z braku dokładnych danych, ustalenie proporcji zachodzących pomiędzy rzemieślnikami żydowskimi a chrześcijańskimi jest wręcz niemożliwe. Zakłady rzemieślnicze były małe, prowadziły produkcję na potrzeby społeczeństwa mieszkającego w mieście przy pomocy członków najbliższej rodziny.

Pod względem liczby osób zajmujących się rzemiosłem, Ciechanowiec był na 4 miejscu w Departamencie Bialostockim. Wyprzedzał go jedynie Białystok (380 rzemieślników), Siemiatycze (297) i Tykocin (269). Zajmujący się wytwarzaniem środków lub ich naprawą rzemieślnicy stanowili 10% wszystkich mieszkańców w Ciechanowcu. Była to proporcja o 30% wyższa od takiej samej w całym Departamencie. Po podzieleniu wymienionych rzemiosł na określone specjalności, okazało się, że najwięcej było warsztatów rzemiosł skórzanych. Ciechanowiec w 1799 roku ze swoimi 102 warsztatami tej branży zajmował II miejsce w dawnym województwie podlaskim po Siemiatyczach (126 warsztatów). Niemało również było warsztatów włókienniczo-odzieżowych (czapnicy-2, sukiennicy-1, farbiarze-4, krawcy-62), wśród których wyraźnie dominował cech krawców. Słabo rozwinięte natomiast pod koniec omawianego wieku w tym mieście było farbiarstwo i sukiennictwo, które przybierze zupełnie inne rozmiary w okresie późniejszym. W wyniku tzw. spisów pruskich, miasto Ciechanowiec zaliczone zostało w skład 10 miast o dobrym stanie gospodarczym na 62 ośrodki miejskie w departamencie białostockim.

Okres następny, w którym możemy cokolwiek powiedzieć na temat struktury zawodowej Żydów w Ciechanowcu to lata 40-te i 50-te XIX wieku. W połowie tego stulecia Ciechanowiec, a szczególnie część wchodząca w skład Rosji, znana była z dynamicznego rozwóju przemysłu włókienniczego. Według Bobrowskiego w 1846 roku na 15 „fabryk” sukienniczych z 67 warsztatami, 8 było własnością Niemców a 7 należało do Żydów.

Lata następne w rozwoju tego przemysłu przyniosły zmniejszenie się liczby zakładów włókienniczych, szczególnie tych mniejszych, będących własnością Izraelitów. Wraz z powstaniem fabryk włókienniczych postępuje proces pauperyzacji społeczeństwa żydowskiego. Obok właścicieli mniejszych lub większych spółek i zakładów istnieje dość liczna grupa robotników wraz z rodzinami. Dane bez podziału na wyznanie podają 19 majstrów i 317 robotników, których z rodzinami było ponad 1000 mężczyzn i kobiet

Nowe Miasto, czyli Ciechanowiec „łomżyński” w połowie XIX wieku ze względu na słaby rozwój gospodarczy posiadał zupełnie odmienną strukturę zawodową zamieszkujących tam Żydów. Poza 3 sukiennikami pochodzenia żydowskiego, dzierżawcą młyna i 1 folusza, pozostali z nich zajmowali się drobnym, domookrężnym handlem, wykonywaniem rzemiosła nie zrzeszonego w cechach oraz uprawą roli.

Starozakonnych posiadających rolę na prawie zupełnej własności było 13 osób (mężczyzn) oraz 60 osób łącznie z rodzinami. Mieszczan nierolników charakteryzowanej narodowości, posiadających osady w mieście na prawie zupełnej własności wieczysto-czynszowej było 103 osoby. Natomiast 17 starozakonnych za prawo użytkowania nieruchomości odrabiało czynsz wobec władzy dminialnej. W części prawobrzeżnej 130 osób bez podziału na grupy wyznaniowe utrzymywało się z handlu lub przemysłu a 170 z rzemiosła.

Wracając do analizy tego problemu na teren Ciechanowca lewobrzeżnego, który w latach 60-tych przeżywał chwilowy kryzys w rozwoju gospodarczym, zwróćmy ponownie uwagę na rozwijający się przemysł włókienniczy i udział w nim Żydów.

Tabela 3. Zakłady przemysłu włókienniczego w Ciechanowcu w roku 1879.

  
Firma Narodowość
właściciela

Rok
zało-
żenia

Liczba
robot-
ników

Liczba
warsz-
tatów
tkackich

Wartość
rocznej
produkcji w rublach

Freimark H Niemiecka 1872 5 3 5450
Freimark W. Niemiecka 1850 7 3 5050
Greilich E. Niemiecka 1854 6 3 9300
Greilich K. Niemiecka 1844 6 3 5800
Gutman Niemiecka 1878 8 3 7500
Kapłan I. Żydowska - 4 3 3000
Klejber M. Niemiecka - 5 2 4600
Kluge Niemiecka - 3 3 6500
Kozak G. Żydowska - 8 2 4500
Liwszyc A. Żydowska 1877 8 5 4500
Meizler W. Niemiecka 1875 8 2 3000
Miller F. Niemiecka 1833 4 3 5400
Poganicki M. Żydowska - 5 2 2500
Preński M. Żydowska 1879 6 4 5000
Schultz A. Niemiecka 1833 5 3 4800
Schultz H. Niemiecka 1833 7 5 11 000
Schultz K. Niemiecka 1876 7 3 5450
Siemiatycki I. Żydowska - 8 2 3150
Sukno I. Żydowska 1869 10 3 4550
Szejn G. Żydowska - 4 2 4600
Szejn I. Żydowska - 5 4 7400
Szilling A. Żydowska 1878 4 3 5450
Szlomberger O. Żydowska - 3 2 8000
Sztejnberg M. i Rozenblum M. Niemiecka - 21 8 9700
Zibert F. Niemiecka 1877 13 ? 7000



Z przedstawionego wykazu wynika, że większość firm jest własnością osób pochodzenia niemieckiego. Na 25 „fabryk”, 11 było własnością drobnych przemysłówców żydowskich. Zatrudniały one 65 robotników, przeważnie pochodzenia żydowskiego. Oprócz wymienionych firm żydowskich, w Ciechanowcu były również 3 fabryki guzików, pracujące na masie perłowej sprowdzanej z Indii. Dwie znajdowały się na ulicy Dworskiej, których to właścicielem był Świder oraz jedna w rynku należąca do Londona. W wykazie z 1890 roku zauważyć można nową firmę, będącą własnością Żyda M. Cytryna. Ta tkalnia wyrobów wełnianych o 2 warsztatach zatrudniała 3 robotników. 

Schyłek wieku XIX i początek XX Charakteryzują się spadkiem ilości firm i osiąganej przez nich produkcji. W roku 1910 na istniejących 5 firm, 1 jest żydowska, zatrudniająca 40 robotników. 

Jeżeli chodzi o „stronę polską”, posiadamy wystarczającą bazę źródłową na temat struktury zawodowej końca XIX wieku. Według ankiety z 1892 roku w osadzie Ciechanowiec bez podziału na wyznanie było 23 majstrów oraz 2 uczniów.

Tabela 4. Liczba majstrów w osadzie Ciechanowiec w 1892 roku.

Lp. Nazwa rzemiosła Polacy Żydzi
1 szewcy 1 7
2 krawcy - 4
3 pończosznicy 1 -
4 stolarze 2 2
5 kołodzieje - 2
6 zduni - 1
7 blacharze - 1
8 kowale - 1
9 zegarmistrze - 1
 Razem: 4 19


Wymienieni majstrowie zatrudniali pomocników i uczniów. Dwóch pomocników żydowskich znajdowało zatrudnienie w zawodzie krawieckim, 2 pomocników polskich w szewskim.

Dzięki zachowanym się wykazom składek ciechanowieckiej bożniczej kasy, istnieje możliwość uzupełnienia powyższych informacji. Te "Imienne wykazy należności z tytułu podatku klasyfikacyjnego dla Żydów Ciechanowieckiego Okręgu Bożniczego” w układzie tabelarycznym podają źródło utrzymania wymienionych tam starozakonnych. Na podstawie wykazu z 1897 roku widzimy dość znaczną różnicę w strukturze zawodowej przedstawionej przez E. Kaczńską. Niezgodność występujących informacji w obu źródłach usprawiedliwiać może jedynie różnica 5 lat pomiędzy badaniem tego zjawiska.

Tabela 5. Źródła utrzymania w Nowym Mieście Ciechanowcu w 1897 roku.

Lp. Źródło utrzymania Ilość wykonujących taki sam zawód
1 właściciele sklepów 33
2 szewcy 27
3 krawcy 9
4 masarze 4
5 robotnicy najemni 3
6 stolarze 1
7 kaletnicy 1
8 zegarmistrze 1
9 woźnice 1
10 kowale 1
11 muzykanci 1
12 szklarze 1
13 właściciele domów 1


W stosunku do poprzedniego okresu (1892 roku) wzrosła liczba Żydów zajmujących się szewstwem oraz krawiectwem. 

Przedstawione wykazy oraz opisy tabelaryczne są bardzo ogólną charakterystyką struktury zawodowej w odniesieniu do społeczeństwa żydowskiego. Na pewne szczegóły związane z działalnością Żydów na polu gospodarczym zwrócimy uwagę przy omawianiu następnego podrozdziału.

2. Żydzi - dzierżawcy ciechanowieccy.

Poprzednia charakterystyka, określająca w bardzo ogólnych ramach strukturę zawodową, nie wyczerpuje i nie omawia czym zajmowali się pozostali Żydzi nie ujęci w zestawieniach i tabelach. Możemy w przybliżeniu przewidzieć, znając stan starozakonnych, ilu z nich mogło utrzymać siebie i swoje rodziny, wchodząc w skład ukazanych struktur na przestrzeni tych dwóch stuleci. Ci na których chcielibyśmy wskazać i zwrócić uwagę przy omawianiu drugiego podrozdziału, skazani byli często, jak twierdzi uczony jerozolimski Jakub Katz, na korzystanie z mało popularnych źródeł dochodów lub też ich struktura zawodowa jako „przybyszów” była inna od tych, którzy osiedleni na tej ziemi byli od wieków. Niekiedy ich wybór za określoną działalnością niósł duże ryzyko, ale często niekorzystne warunki nie pozostawiały innej alternatywy, możliwości dokonania racjonalnego wyboru ekonomicznych podstaw egzystencji.

Inni, jak Zygmunt Gloger, twierdzili, że nie określone warunki, sytuacja polityczna pchała ich w kierunku dzierżaw, handlu itp., lecz gdy jednocześnie wraz z upadkiem w Rzeczypospolitej handel kramarski przechodził z rąk mieszczaństwa polskiego do Żydów, a szlachta, stanowiąca jeszcze stan rycerski, handlem zajmować się nie mogła, zrodziło się wówczas i panowało pojęcie, że Żydzi są kastą stworzoną do handlu, lichwy i kramarstwa, tak jak chłop do pługa, a szlachcic do szabli. Każdy więc pan, pragnąc w swoim miasteczku podnieść handel i przemysł, zaczynał od zabudowywania ratusza, otoczonego kramikami, które, za opłatą niskiego i zwykle wieczystego czynszu, oddawał Żydom, czyniąc im rozmaite ulgi i dogodności. (... ) Sapiehowie wznoszą podobne ratusze w Wysokim Litewskim i Łęcznej, gdzie na piętrze pomieszczone wielką salą. Konstanty Plater,wojewoda Mścisławski, w roku 1752 muruje obszerny ratusz w Krasławiu, Ossolińscy w Ciechanowcu( ...).

Za przedstawieniem tego problemu, nie tylko skłania nas, faktycznie wysoki odsetek Żydów w tego rodzaju działalności gospodarczej, lecz również bogaty materiał źródłowy, pozostawiony po tych różnego rodzaju transakcjach. Część zachowanych źródeł, ze względu na małą czytelność, a co się z tym wiąże możliwość błędnej interpretacji, nie będzie przedmiotem naszych badań. 

Pierwszym dokumentem określającym dolną granicę działalności Żydów na tym polu był kontrakt dzierżawny z dnia 14 czerwca 1761 roku pomiędzy Tomaszem Ossolińskim a starozakonnymi Ickiem Jozwowiczem i Lejzorem Dawidowiczem. Ważność jego obowiązywała od Jana Chrzciela (24.06) na okres jednego roku (1761 -1762). Przedmiotem powyższego kontraktu były dochody płynące z propinacji (pędzenia wódki), dzierżawienia młynów, karczm oraz pobierania różnych opłat miejskich. Dwaj wymienieni, ze względu na duży zakres obowiązków, sami nie zajmowali się pędzeniem wódki, lecz wyłącznie pobieraniem czynszu od tych, którzy uzyskali zgodę na propinację w mieście. Jak również, dalsze ich dochody płynęły od ludności żydowskiej uiszczającej wszelkie opłaty miejskie (targowe, szynkowe, od rzezi, mostowe), według obowiązujących taryf. Zapewne zatrudniając czeladź - swoje rodziny, byli bezpośrednimi arendarzami młynów i karczm.

Potwierdzeniem w udzielaniu zgody na pędzenie alkoholu są zachowane kontrakty zawierane przez nastepną z Ossolińskich, Katarzynę Jabłonowską.
W latach swojego panowania corocznie wydawała około 20 zezwoleń na pędzenie wódki. W dniu 24 czerwca 1776 roku wyraziła taką zgodę na okres 1 roku 24 przedstawionym poniżej szynkarzom:

Tabela

Lp. Imię i nazwisko Ilość kadek
1. Chajko Abramowicz 104
2. Jankiel Lubowicz 114
3. Szawel Orliński 100
4. Lejzor Józefowicz 150
5. Lejba Majorowicz 150
6. Mośko Wskowicz 100
7. Józko Berkowicz 160
8. Eliasz Jakubowicz 115
9. Michel Drohicki 60
10. Pełtowicz 100
11. Lejbko Troimowicz 100
12. Zelko Krzemieniecki 100
13. Jonkiel Całkowicz z Menesztalowiczem 300
14. Bedent Kuszlowicz 300
15. Berko Ruslowicz 100
16. Berko Ajzykowicz 150
17. Chajka Wdowa 100
18. Mosko Kuczyński 100
19. Linśko Dobrobowski 110
20. Szulim Berkowicz 80
21. Pinkes Nechanelowicz 110
22. Abram Giersnowicz 77
23. nieczytelne  


Zajmujący się propinacją, po wyprodukowaniu określonej ilości wódki, sprzedawali ją w domu, lub nadmiar mogli wstawić do szynku miejskiego. Od każdej wstawionej tam kadki musieli zapłacić 3 zł, a od kotła gorzałki sprzedanego poza miastem 17 zł. Gdyby z różnych powodów nie wyprodukowali takiej ilości wódki, jaką sami dobrowolnie ustalili w umowie, to i tak zmuszeni byli do zapłacenia sumy uzgodnionej w umowie. Przeciw obywatelom żydowskim, którzy bez posiadanego prawa zajmowali się pędzeniem i szynkowaniem wódki, była wymierzona publiczna kara. Wszyscy określeni kontraktem, powinni posiadać jedną miarę pieczętną, za którą powinni pobierać jednakową sumę w czasie sprzedaży. Jeżeli któryś z szynkujących został przyłapany na próbie fałszowania za pierwszym razem zostanie wymierzona mu kara publiczna, przy drugim zostanie odalony od szynku a majątek jego zostanie skonfiskowany.

Ossolińscy chcąc podwyższyć swoje dochody, puszczali w dzierżawy karczmy i młyny, pozwalali na wyrób wódki i piwa. Znajdujące się poza granicami miasta karczmy: w Tworkowicach, Bujence, Uszy Wielkiej i Kozarzach obłożone zostały czynszem w wysokości 19 tys. złp. Arendarze karczm, Lejzor Dawidowicz oraz jego syn Tobiasz Lejzorowicz powyższy czynsz spłacali w 4 ratach -pierwszą na św. Michała, drugą na Nowy Rok, trzecią na Wielkanoc a czwartą dwie niedziele przed św. Janem Chrzcicielem. Druga rata spłacona musiała być monetą srebrną a trzecia w złocie obrączkowym.

W latach kryzysu gospodarczego, gdy szynki nie przynosiły wystarczających dochodów, właściciele karczm stosowali bodźce mające przyczynić się do zwiększenia utargu w karczmach. Był nim kredyt udzielany chłopom i mieszczanom przez arendarzy podczas zakupu wódki lub piwa. Zjawiska tego typu stawały się niekiedy problemem gdy przychodził termin spłaty zaciągniętej pożyczki, a dłużnicy nie mogli go zwrócić. Dzierżawcy stojący na skraju bankructwa ubiegali się często o pożyczkę od właściciela lub kahału. Ten zaś chcąc ratować członków swojej wspólnoty zaciągał na własne konto pożyczkę od władzy dominialnej. Natomiast jeżeli interes przynosił zyski, a arendarz - Żyd wywiązywał się z wcześniej zawartych umów, kontrakt zostawał przedłużony na okres 2 lub 3 lat.

Zaangażowanie się dużej ilości starozakonnych w propinacji w Ciechanowcu w XVIII wieku, nie było zjawiskiem odosobnionym dla tego miasta. W laudium sejmiku podlaskiego w Drohiczynie w grudniu 1694 roku stwierdzono, że Żydzi wyeliminowawszy chrześcijan opanowali prawie wszystkie arendy karczm i innych majętności. Udział ich tylko w samej propinacji, według spisu z 1789 roku, wynosił ponad 10 000 osób na ziemiach polskich. Dochody z propinacji były zjawiskiem bardzo intratnym, wynosząc około 28% wszystkich dochodów w 1765 r., a nawet, w 1791 roku, dochodziły do 60%. 

Następni właściciele Ciechanowca widzieli swoje największe źródła dochodów również tkwiące w propinacji, w arendzie karcz i młynów. Fryderyk von Kühlen, właściciel Nowego Miasta Ciechanowca, w latach 1815 - 1818 wydzierżawiał Żydom wszelkie znajdujące się na jego terenie karczmy, szynki i browary. Arendarze browaru Fajbus Szajkowicz i Pinkus Samuelowicz za każdą wyprodukowaną miarę wódki płacili 6 złp, a za korzec piwa 3 złp.
Zyski uzyskiwane z prowadzonego przez nich interesu musieli wykazywać co miesiąc, w celu zrobienia dokładnych kalkulacji przez F. Kühlena. W okresie tym dokonuje on naprawy jeszcze jednej karczmy, stojącej przy ul. Mostowej, obok młyna, oddając ją w dzierżawę Jankielowi Mordkowiczowi na 3 lata. Kontrakt opieczętowany jest dodatkową klauzulą określającą obustronne warunki, odnoszące się do dzierżawcy i władzy dominialnej. Jankiel Mordkowicz zobowiązany był do wyłącznego pobierania do arendowanej karczmy wódki i piwa z browaru Küchlena. W przypadku, gdyby pobierał je z innych szynków lub miejscowości kontrakt byłby zerwany. Miód, arak, porter, angielskie piwo oraz owies i siano na potrzeby karczmy i całego jej zaplecza mógł sprowadzać z innych miejsc. Właściciel zgodnie z umową wymagał, aby gospoda była zawsze czynna aby ludzie zawsze mogli spędzić czas. Naprawę częściowo zniszczonej karczmy oraz jej zaopatrzenie arendarz wykonywał z pieniędzy otrzymanych od Küchlena, otrzymując na wstępie 400 talarów, które po uzyskaniu odpowiedniego kapitału miał spłacić wraz z czynszem od arendowanej karczmy. Twarde warunki, postawione żydowskiemu arendarzowi związane były zapewne z niezbyt korzystną sytuacją ekonomiczną oraz uzależnieniem finansowym dzierżawcy od właściciela. 

W trakcie trwania trzyletnich dzierżaw (1815 – 1818) F. Küchlen sprzedał miasto w 1816 roku bogatemu szlachcicowi Dominikowi Ciecierskiemu. Wszyscy dzierżawcy, związani wcześniej umowami z poprzednim właścicielem, wydali wspólne oświadczenie, że nie posiadają długów i wszystkie dochody miejskie zapłacili za okres 1816 – 1817 z góry.
 
Interesujący był w tym czasie wykaz wszystkich arendująch:
1. Szoja Majerowicz, Abracham Tobiaszowicz, Jozko Abramowicz, posiadali propinację składającą się z szynku wódki i piwa, pobierali opłatę podczas jarmarków i targów, od sprzedaży koni i w kramach, mostowego z obydwu stron miasta, od piekarzy i sprzedających mąkę, od rzeźników, z jatek rzeźniczych i młyna o 5 kamieniach.
2. Archal Beniamin dzierżawił folusz, szynk piwa i murowaną karczmę.
3. Józef Zubowicz arendował karczmę przy ulicy Brańskiej.
4. Jankiel Mendelewicz dzierżawił karczmę nad mostkiem.

Wszelkie następne umowy z Żydami za rządów Dominika Ciecierskiego i jego syna Stefana posiadają podobną konstrukcję. Zmieniają się jedynie dzierżawcy oraz przedmiot powyższych transakcji. Ze względu na bogactwo występujących tam klauzul, przysługujących praw i powinności posłużmy się jednym z tych źródeł.
 
W roku 1833 zawarta została umowa pomiędzy opiekunami nieletniego Stefana Ciecierskiego: Onufrym Pieńkowskim, byłym marszałkiem Powiatu Drohickiego i Józefem Łyszczyńskim prezydentem Izby Cywilnej Obwodu Białostockiego a starozakonnymi: Lejzorem Abramowiczem Gołębiem i Jankielem Moszkowiczem Fuxem, mieszkającymi w Ciechanowcu. Żydzi ci, otrzymali możliwość sprzedawania wszelkich napojów alkoholowych, oprócz piwa dubeltowego. W skład tej arendy wchodziły również wszystkie opłaty miejskie oraz 1 karczma stojąca w rogu rynku. Koszt czynszu w skali rocznej miał wynosić 10 600 złp i 1 kamień łoju czystego, który w porze jesiennej miał być dostarczony do magazynów ostrożańskich. Suma pieniężna wpłacana do kasy ostrożańskiej, grubą srebrną monetą, rozłożona została na 4 raty. Pierwsza wpłata musiała nastąpić bez żadnej zwłoki w dniu 29 września, 2 dalsze co kwartał, a ostatnia 22 maja. W przypadku opóźnienia się podczas wpłat, arendarze zostawali odsunięci od dalszej działalności a na ich miejsce wchodzili inni. Ponadto za zwłokę (sztraf) byli zmuszeni zapłacić 3 000 złp a ich majątek ruchomy lub nieruchomy miał iść pod zastaw. Arendarzom zgodnie z umową nie przysługiwało odwoływanie się do żadnego sądu. W czasie pobierania przez nich czynszów od osób opodatkowanych lub obciążonych finansowo nie mogli sprawić nikomu przykrości. Podatki publiczne nałożone na nich przez Urząd Krajowy, arendarze sami opłacali, jak również zobowiązani byli do wykonywania wszelkich napraw konserwacyjnych w browarach i karczmach. W czasie pożaru z winy domowników, zobowiązani byli oni do wyegzekwowania strat. W obowiązku ich było, aby wyszynk piwa dubeltowego należał do dworu i przynosił dochody. Szynkarze sprowadzający piwo z innych stron lub warzący je we własnym zakresie podlegali karze 40 złp od beczki. Za wszelkie nieprawidłowości mogące mieć miejsce w czasie 3-letniej dzierżawy materialnie odpowiadali arendarze. Skarb S. Ciecierskiego zobowiązany był wyposażyć karczmy i browary w drzewo opałowe oraz zwrócić koszty spowodowane klęskami żywiołowymi.

Położenie żydowskich arendarzy propinacji, karczm, młynów itp. zdeterminowane było groźbą różnych sankcji. Ci, którym się nie udało, często musieli uciekać się pod ochronę swoich gmin (khałów). Te z kolei, jeżeli posiadały pieniądze wykupywały takiego nieszczęśnika.

Oprócz tych wymienionych, byli również tacy, którzy dzierżawili dochody pochodzące ze składek na bożniczą kasę, łaźni (mykwy), koszerni i czytania rodału. Dzierżawca taki podpisywał umowę z Nadzorem Bożniczym przeważnie na okres 3 lat. W obowiązkach arendarza jeżeli przewidywała to umowa było opalanie (ogrzewanie) i oświetlanie bożnicy w okresie od 15.X. do 15.IV.

Zachowany kontrakt z 1908 roku pomiędzy Ciechanowieckim Bożniczym Nadzorem a Rachmielem Kielmunzonem zobowiązywał arendującego wnosić do kasy co pół roku z łaźni i koszerni 45 rubli 25 kopiejek a z czytania rodału 14 rubli 70 kopiejek. Arendujący wszelkie powinności z tytułu zawartej umowy, jak czystość łaźni i koszerni, należyty opał w sezonie ogrzewczym musiał wykonywać starannie. Jeżeli w wyniku kontroli ze strony Dozoru Bożniczego stwierdzono by stan nieodpowiedni, arendarz otrzyma wypowiedzenie w terminie półrocznym.

Przedstawiony materiał zapewne nie wyczerpuje omawianego problemu a jedynie zwraca uwagę na najważniejsze sprawy związane z udziałem Żydów ciechanowieckich w dzierżawach.

Życie codzienne wspólnoty żydowskiej. 

Przedstawione w poprzednich rozdziałach zjawiska i problemy odnoszące się do osadnictwa żydowskiego, prowadzonych przez nich interesów gospodarczych itd., miały na celu ukazanie ogólnych ram funkcjonowania tej wspólnoty. Na podstawie zestawień, tabel, wykresów i danych statystycznych staraliśmy się udowodnić, czy gmina żydowska była czymś znacznym w obrębie przynajmniej najbliższego regionu (Podlasia).

Obecnie, na ile pozwolą nam źródła historyczne i literatura, zwróćmy uwagę na życie religijne, kulturalne oraz inne elementy stanowiące z całą pewnością składniki życia codziennego.


1. Instytucje i przedstawiciele kahału ciechanowieckiego.


Brak archiwaliów uniemożliwia przedstawienie etapów, które musiał pokonać i przejść wyznawca religii mojżeszowej. Pozostaje nam jedynie możliwość, wydobycia tyle wiedzy na powyższe zagadnienie, ile mogą odkryć przed nami zachowane szczątki źródłowe.

Żydzi wiele czasu i uwagi poświęcali zaspokajaniu potrzeb duchowych i nakazów religijnych. Czynili to w zależności od istniejących warunków w prywatnych domach modlitw lub okazałych synagogach. Od samego początku ich osadnictwa w Ciechanowcu przywiązywali do tego problemu ogromną wagę. 

Zapewne w II połowie XVII wieku modlili się w budynkach zastępujących synagogę. Na początku wieku XVIII czynili starania i zabiegi u władz kościelnych o wydanie zezwolenia na budowę synagogi. Obietnice w tym zakresie przez władze biskupstwa łuckiego i brzeskiego zostały im dane 1712 roku. Na zrealizowanie i potwierdzenie erekcji synagogi musieli czekać do 1743 roku, kiedy to stosowny dokument przysłany został do starostwa nurskiego. Wcześniej musieli wykazać się ofiarnością polegającą na przeznaczeniu pieniędzy oraz terenów pod budowę szpitala i kaplicy przyszpitalnej. W roku 1733 przekazali 12 tys. złp, a w 1744 r. dalsze 2 tys. złp jako fundację na budowę tych obiektów. Pieniądze te stanowiły zarazem sumę zastawną pod bożnicę, domy mieszkalne, kramy oraz dochody kahalskie. Istnienie szpitala, lokowanego na kahale ciechanowieckim, było również czymś ważnym w funkcjonowaniu gminy żydowskiej. Ważność ta podyktowana była często potrzebą odpowiedniej higieny w okresie obrzezania czy też dużą umieralnością społeczności żydowskiej w I połowie XVIII wieku w Ciechanowcu i okolicach.

Pierwsza synagoga, jak również powstałe później, zlokalizowane były w bliskim sąsiedztwie w części lewobrzeżnej miasta, stanowiąc centrum gminy żydowskiej. Dwie znajdowały się pomiędzy ulicą Dworską a Drohicką, trzecia powstała zapewnie w XIX wieku, zbudowana została nad samą rzeką, przy ulicy Wspólnej. Trudnym do ustalenia jest, która z synagog znajdujących się pomiędzy ulicą Wspólną a Drohicką była zbudowana jako pierwsza. Według pewnych hipotez postawionych w oparciu o wygląd zewnętrzny, pierwszą zapewne była bożnica zwana Starą szkołą (Alte szul) zlokalizowana w rogu ulic Wspólnej i Mostowej (obecnie nie istnieje, w tym miejscu znajduje się budynek kina.) 

Nowe Miasto, inaczej część prawobrzeżna, również posiadało domy modlitw i synagogi. Mieszkańcy wyznania mojżeszowego przed podziałem miasta na ”stronę ruską” i „stronę polską” stanowili wspólną gminę oraz odbywali modlitwy w wymienionych synagogach większych i mniejszej przy ulicy Wspólnej.

Po 1807 roku (traktacie w Tylży) wspólnota żydowska Ciechanowca znalazła się na terenie dwóch państw: Królestwa Polskiego i carskiej Rosji. Chcąc wypełniać duchową powinność zbudowali 3 synagogi, wszystkie datowane na II połowę XIX wieku. Wybudowana synagoga przy ulicy Kozarskiej, nad samym Nurcem z charakterystycznymi wysokimi półkolistymi oknami nad główną salą modlitewną, znana była jako Neye Szul (Nowa szkoła, nowa synagoga). 

W związku z dość liczną wspólnotą wyznawców mojżeszowych w dniu 9 marca 1871 roku członkowie Ciechanowieckiego Bożniczego Nadzoru zwrócili się z prośbą do Naczelnika Mazowieckiego Powiatu o wyrażenie zgody na powiększenie bożnicy oraz jej remont. Wstępną zgodę inicjatorzy tego przedsięwzięcia uzyskali od Zarządu Guberni Płockiej. Po rozpatrzeniu wszelkich z tym związanych próśb na różnych szczeblach władzy administracyjnej odpowiedź pozytywna do osady Ciechanowiec wpłynęła z Urzędu Gubernialnego w Łomży.

W wyniku lustracji przeprowadzonej 6 września 1871 roku przez Referat II Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Gubernialnego Zarządu w Łomży stwierdzono ogólny bałagan w czasie gromadzenia materiałów budowlanych. Wystąpił przy tym brak odpowiedniej dokumentacji ile, jakiego i skąd pochodzącego materiału, oraz za jaką sumę został on zakupiony. Oprócz tego stwierdzono, że wstępne prace poczynione przy remoncie domu bożniczego były prowadzone bez należytego nadzoru. Zalecono dokonanie przeglądu przygotowanego materiału pod względem jego przydatności. O zakresie robót i związanych z tym kosztów miało zadecydować nie mniej jak 2/3 osób pochodzenia żydowskiego. Po opracowaniu kosztorysu ukazującego koszty związane z zakupem materiału drzewnego, okien, drzwi, gwoździ, wydatkami na nadzór oraz cieślę okazało się, że rozbudowa wyniesie 449 rubli 23 kopiejek. W celu porównania rozmiaru tej inwestycji można zaznaczyć, że 1 okno w tym czasie kosztowało półtora rubla a 1 drzwi 6 rubli 30 kopiejek.

Powołując się na Tomasza Wiśniewskiego, jednego z najlepszych i nielicznych znawców problemów związanych z synagogami, w archiwum grodzieńskim, w zespole Komisji Budowlanej Gubernatora Grodzieńskiego znajduje się dokumentacja jednej z synagog w Ciechanowcu. W dokumentacji tej z 1891 roku znajdują się liczne plany, projekty, rzuty. Inicjatorem remontu tej synagogi był Josel Szaja. 

Drugim elementem wchodzącym w skład gminy żydowskiej był cmentarz. Według źródeł historycznych i relacji osób starszych kahał ciechanowiecki posiadał 4 lub 5 cmentarzy. Stanowiło to w tym czasie wyjątek, żeby średniej wielkości gmina posiadała ich tyle. Przyczyn potwierdzających taki stan rzeczy było kilka. Jedną z nich była samodzielność kahału pod względem finansowym i organizacyjnym. Funkcjonowanie bez cmentarza lub zespołu cmentarnego pomniejszało by jego ważność. Inne przesłanki to bardzo duża umieralność starozakonnych w początkach XVIII wieku w stosunku do małych nadziałów ziemi pod cmentarze, które bardzo szybko się zapełniały. Oprócz tego należy pamiętać, że po 1807 roku w mieście przedzielonym granicą występowały dwa Zarządy Bożnicze. Ze względu na zamknięcie niektórych cmentarzy w 1908 i 1918 roku na ich miejsce musiały powstać inne.

Stwierdzić należy, że Żydzi ciechanowieccy pod względem posiadania tych elementów byli uprzywilejowani w stosunku do kahałów i przykahałków sąsiednich. Na przykład Żydzi z Łap i Supraśla grzebani byli w Białymstoku czy Sokołach, a z Białowieży i Hajnówki w Narewce. Posiadanie miejsca grzebalnego na miejscu pomniejszało wydatkowane na ten cel koszty. Znajdowały się one przy ulicy Sienkiewicza (dawniej Długa), Kościuszki, przy ul. Mogilnej i Uszyńskiej oraz na osiedlu Świętojańskim.

W skład pełnoprawnej gminy żydowskiej obok bożnicy i cmentarza wchodziła rytualna łaźnia żydowska (mykwa). Brak źródeł nie pozwala dokładnie datować jej powstania, ale znając pewne zasady religii mojżeszowej oraz wielkości liczbowe gminy żydowskiej, zapewne istniała już w początkach XVIII wieku. O istnieniu jednej z nich, powstałej w 1902 roku, dowiadujemy się dzięki zachowanym materiałom w Archiwum Państwowym w Łomży. Wiemy, że w roku 1908 była dzierżawiona przez jednego z arendarzy żydowskich Rachmela Kalmenzorena. Od wymienionego dzierżawcy wymagano utrzymania jej w należytej czystości. Od łaźni i kosterni musiał on odprowadzić razem w ciągu pół roku 45 rubli 25 kopiejek. Drugi z tego typu obiektów, znajdujący się w części lewobrzeżnej miasta (budynek istnieje obecnie) znajdował się przy ulicy Wspólnej i był oddalony o kilkadziesiąt metrów od kompleksu bożnic i domu rabina. 

Wymienione urządzenia gminne: bożnice, cmentarze, łaźnie i szpital zaliczamy do instytucji kahalnych pierwszego rzędu. Rozwijająca się gmina żydowska, szczególnie bardzo intensywnie od II połowy XVIII wieku, potrzebowała coraz nowych instytucji pomocniczych. Po 1755 roku następuje wytyczenie nowej ulicy (?) odchodzącej od ulic Drohickiej lub Końskiej oraz zakup nowych placów pod budowę domów dla ludności żydowskiej. Wytyczono plac pod wagę kahalską o wymiarach: na wjazd 3 łokcie, długość i szerokość placu po 20 łokci. Powiększono również plac szkolny przyłączając do niego teren zakupiony od Żyda Chaima Czapnika. W obrębie nowej ulicy (?) określono miejsce na plac dla rabina o wymiarach 20 łokci. Od Tajbusa Figlarza za 2 zł czerwieńców zakupiono plac, który miał być przyłączony do Przyszkółki. 

Przedstawione powyżej zmiany w oparciu o źródło historyczne stanowią podstawę ustawicznie rozwijającej się gminy. Tworzenia w jej obrębie coraz to nowych instytucji jak: waga kahalna, szkółki religijne dla dzieci do 13 roku życia (chedery) oraz szkoły dla dorosłych zw. Talmud Tora.

W tak rozległym i rozbudowanym kompleksie wiele osób sprawowało lub było powołanych do wykonywania określonych funkcji. Najważniejszą osobistością z nich był rabin. Zebrane materiały upoważniają do stwierdzenia, że w niektórych okresach funkcjonownia kahału występowało 2 rabinów. Zapewne jeden z nich spełniał funkcję rabina głównego, drugi natomiast był podrabinem. Pierwszym rabinem gminy Ciechanowiec występującym w źródłach historycznych lub w literaturze był wcześniej wymieniony Nissan Judkowski (Joshua Ben Shmuel). Po nim funkcję najważniejszej osoby w kahale pełnił Jakub Bejnuszewicz, rabin dzięki zabiegom którego Żydzi uzyskali zgodę na erekcję synagogi oraz inne przywileje w 1743 roku. 

„Historia Żydów z Ciechanowca” (Księga Pamięci Gminy Żydowskiej) poświęcona jest prawie w połowie rabinom. Autorzy tego dzieła akcentują w nim osiągnięcia poszczególnych „przywódców duchowych”, pisane przez nich dzieła i roztrzyganie przez nich zgodnie z Torą. Podają, że jeden z najsłynniejszych rabinów, Gaon z Wilna (Eljasz Ben Szlomo Zalman) żyjący w latach 1720 - 1797, zaczął studia u rabina Ciechanowca Meiera. Ten wybitny rabin, który następnie osiadł w Wilnie, utrzymując nadal kontakty z gminą żydowską w Ciechanowcu, a szczególnie z jej przedstawicielem rabinem Arychem Leibem, wpływał na określony kierunek głoszonych tu nauk rabinistycznych. Dalsza interpretacja tego problemu w oparciu o Księgę Pamięci Gminy Żydowskiej może nieść za sobą drobne błędy ze względu na podwójne tłumaczenie: j. hebrajski – j. angielski – j. polski. 

Do ostatniego rozbioru Polski (1795 r.) w miastach prywatnych w większości rabina wyznaczała władza dominialna. W Ciechanowcu pod koniec XVIII wieku z uprawnienia tego korzystała Katarzyna z Ossolińskich Jabłonowska. W okresie tym właścicielka miasta zwracała uwagę ówczesnemu rabinowi, że ma włóczęgów i podejrzanych Żydów pod nazwiskiem ubogich nie przyjmować

Zmiany w organizacji gmin żydowskich w imperium rosyjskim w latach 1835 i 1844 wpłynęły na posiadane przez rabinów kompetencje. Po okresie zmian prawnych wzrosło znaczenie rabina. Był on przedstawicielem Zarządu Bożniczego wobec władz zwierzchnich, udzielał ślubów, dawał rozwody, prowadził wspólnie z podrabinkiem księgi metrykalne. W skład wyżej wymienionego przedstawicielstwa wchodzili inni członkowie jak skarbnik, czy szkolnik uczonyj. Członkowie Zarządów Bożniczych wybierani byli na okres 3 lat za zgodą władz gubernialnych. 

W latach 1898 - 1900 w skład reprezentacji kahału (Dozoru Bożniczego) osady ciechanowieckiej wchodzili: Icko Różaniec, Kelman Jaskółka, Szanc Rubinsztajn oraz jedna osoba jako kandydat: Morszko Kurlański. Funkcję rabina sprawował Aron Chusymowicz Wojna.

 
2. Problemy życia codziennego.

Żydzi ciechanowieccy podobnie jak w innych miastach czy osadach różnili się między sobą pod względem posiadanego majątku, zajmowanych funkcji i przynależności do określonej klasy majątkowej. Ogólnie można podzielić ich było na tzw. oligarchię kahalną i pospólstwo. Te nierówności pod względem posiadanych dóbr czy też zajmowanych funkcji doprowadzały często do różnych konfliktów, czy też do upadku władz gminy żydowskiej. 

Warunki starozakonnych spoza władz kahału przedstawiały się różnie. Ci, którzy podjęli pewne ryzyko związane z arendą karczm, młynów i browarów, przy dobrej koniunkturze gospodarczej odnosili sukcesy, przesuwali się do klas wyższych. Właściciele sklepów, arendarze młynów, właściciele domów zaliczani byli do klasy I lub II, natomiast drobni rzemieślnicy i robotnicy wchodzili przeważnie wskład klasy IV czy też ostatniej V.
    
W II połowie XIX wieku pauperyzacja w tym społeczeństwie poszła jeszcze dalej. Obok bardzo zamożnych i zasobnych właścicieli „fabryk”, zajazdów, chociażby Mordki Fajbusiewicza Różańca, żyją nędzarze, wyrobnicy, drobni przekupnie. Ci ostatni, jako lokatorzy mieszkają w wynajętych domach, często z całą rodziną zajmują 1 pomieszczenie. Ci pierwsi przy dobrze prosperującym interesie zbijają kapitał, który następnie przeznaczają na robienie różnego rodzaju interesów. Budują dość duże domy, przeważnie drewniane, które posłużą jako mieszkanie pod wynajem licznie osiedlających się przybyszów. Taki dom, w osadzie Ciechanowiec w roku 1904 za zgodą wójta gminy Klukowo, wystawił Moszko Rydlewicz przy ulicy Kuczyńskiej 12.
    
Przykładem świadczącym o napływaniu starozakonnych z terenów wschodnich była sprawa Żydów kiejdańskich. W tym przypadku byli to zbiegowie, którzy nie uregulowali składki klasyifikacyjnej po 100 rubli każdy, zatwierdzonej przez Radę Kowieńską w 1876 r. Leiba Lewitan, Gissel i Eliasz Kanteron (takie nazwisko przybrali wszyscy trzej) ukrywali się raz w osadzie Ciechanowiec a innym razem w mieście Ciechanowiec, należącym do powiatu bielskiego, guberni grodzieńskiej. Monity napływające do Naczelnika Powiatu Mazowieckiego nie odniosły porządanych efektów, uciekinierzy ci zmieniali miejsce pobytu, co uniemożliwiało podciągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.
    
Przecinająca Ciechanowiec granica stwarzała mieszkającej tu ludności żydowskiej duże szanse zarobkowania w oparciu o różne formy handlu. Dążyli oni do stworzenia jak największej ilości placów targowych do handlu bydłem, końmi, artykułami drobnymi. W tym celu wysyłali pisma uwzględniając drogę służbową do różnych władz zwierzchnich. Często ich postulaty załatwiane były pozytywnie. W 1903 roku rozporządzeniem Gubernatora Łomżyńskiego otrzymali zezwolenie na zorganizowanie specjalnych placów targowych do handlu bydłem z wyznaczeniem odpowiedniego nadzoru weterynaryjnego. W jaki sposób i gdzie dane place będą zorganizowane, uchwałę w tej sprawie musieli podając sami mieszkańcy osady. W dniu 25 II 1904 roku zorganizowali zebranie, w obecności 62 osób pochodzenia oczywiście żydowskiego, na którym podjęto odpowiednie uchwały. Stawka za plac dla handlujących końmi lub bydłem wynosić miała 10 kopiejek, towarem drobnym 2 kopiejki.

Szczególną wagę przywiązywano do higieny i czystości na targowiskach oraz w innych miejscach, gdzie dochodziło do wymiany towarowej. Podyktowane było to zorganizowaniem w tym punkcie granicznym stacji kwarantanny dla zwierząt. Obawiano się, że przebywające w punktach kwarantanny zwierzęta w pewnym okresie mogą być narażone na różnego rodzaju wirusy i epidemie. Przebywający w Ciechanowcu (w osadzie) ciechanowiecki kwarantannowy lekarz weterynarii powołując się na normy czystości ustalone przez Radę Państwa w dniu 26. 04. 1870 roku, stwierdził, że w tym zakresie są bardzo duże niedociągnięcia. Funkcjonujące w osadzie sklepy mięsne nie tylko nie odpowiadają normom Rady Państwa, lecz nawet nie odpowiadają podstawowym normom higieny, niezbędnym podczas handlu tymi artykułami. W piśmie do Zarządu Powiatu Mazowieckiego nadmienił: ;…stoły brudne i zakwaszone, podłogi stare, słabo ułożone, przy sklepie bałagan i brud. Wszystkie te sklepy w osadzie Ciechanowiec są utrzymane w biedzie i brudzie, brudne są nawet ręce sprzedawcy...

W odpowiedzi na powyższy raport z dnia 19 stycznia 1899 r., otrzymał polecenie szczegółowego przeglądu w obecności starszego strażnika - każdego sklepu i straganu mięsnego. Po zbadaniu stopnia czystości w 3 sklepach mięsnych na ulicy Łomżyńskiej należących do Mordki Złotogłowy oraz 4 będących własnością Wolfa Brzezińskiego stwierdzono zły stan higieniczny oraz przekazano pewne zalecenia do jak najszybszego wykonania. Przedsięwięcia ze strony lekarza weterynarii dały pozytywne rezultaty, prawie wszyscy prowadzący tego typu handel spełnili wymogi określone przez służbę weterynaryjną.

Zakończenie
    

Przedstawiony przez autora tej pracy materiał faktograficzny poddany pewnej ocenie i analizie, należy uznać za wstęp do badania historii społeczeństwa żydowskiego w Ciechanowcu.
    
Słusznie zaznaczył jeden z najbardziej zasłużonych badaczy historii Żydów na Podlasiu Anatol Leszczyński, że tylko ziemia bielska doczekała się opracowania monograficznego w tej kwestii. Pozostałe tereny Podlasia: ziemia mielnicka i drohicka, posiadają jedynie skromne publikacje w tej dziedzinie.
    
Badania nad opracowywaniem historii Żydów w miasteczkach i miastach w regionach historyczno-geograficznych, poza wymienionym, należy uznać za skromne. Dopiero ostatnie dziesięciolecie, lata osiemdziesiąte, przynajmniej w odniesieniu do Podlasia przyniosły pewme owoce w postaci kilku publikacji.
    
W wyniku analizy określającej życie społeczności żydowskiej w miasteczku leżącym na pograniczu dwóch historycznych regionów: Mazowsza i Podlasia, następnie Królestwa i Cesarstwa, posiadamy pewien obraz zachodzących tam stosunków. Układały się one różnie, w zależności o podłoża obwarowanego okresem historycznym, warunkami zewnętrznymi, stosunkami prawnymi, mentalnością właściciela miasta.
    
Ograniczając się do najważniejszych wniosków, poddajemy je w miarę krótkiej ocenie.
    
Osiedlający się, poczynając od XVI wieku starozakonni w Ciechanowcu i jego okolicach nie napotykali większych przeszkód. Nie ograniczeni wymierzonym w nich przywilejem de non tolerandis Judacis utworzyli gminę, która na przestrzeni XVIII i XIX wieku rozrastała się terytorialnie i pod względem przyrostu ludności. Chociaż powstała z pewnym opóźnienieniem w stosunku do kahału w Tykocinie i Węgrowie, to i tak nie uległa pod ich jurysdykcję. Do końca omawianego przez nas okresu stanowiła samodzielną gminę żydowską a po ich rozwiązaniu dość liczny Okręg Bożniczy w Ciechanowcu. Największy przyrost demograficzny w kahale ciechanowieckim wystąpił w dwóch okresach: w II połowie XVIII i XIX wieku. Zmiany te w skali regionu czy państwa zawsze są wynikiem różnych przyczyn. W obu wymienionych okresach nastąpiły one w wyniku zmian prawnych niekorzystnych w stosunku do Izraelitów w Austrii, Prusach, później w Rosji. Rzeczpospolita Obojga Narodów - później Królestwo Polskie, były miejscami azylu politycznego oraz stwarzały możliwości robienia większych lub mniejszych interesów gospodarczych, czy też dawały przynajmniej szansę zwykłej egzystencji, przetrwania. W Ciechanowcu nie tylko te względy stanowiły przyczynę napływu „niewiernych”. Zarządzający przez cały wiek XVIII Ossolińscy, mający na uwadze prestiż miasta, stwarzali warunki przychylne nowym osadnikom w tym Żydom. Ci ostatni stawali się arendarzami nowo wybudowanych karczm, browarów, młynów, dzierżawili wszystko to co mogło przynieść zysk i pozwolić na utrzymanie siebie i własnej rodziny. Część z nich w bardzo szybkim czasie opanowała niektóre dziedziny rzemiosła. Przez to stawali się oni konkurencyjni w stosunku do ludności etnicznej a później do napływających osadników niemieckich. Nieporozumienia z tego tytułu łagodzone były przez władzę dominialną lub Kościół.
    
Zgromadzony przez nich drobny kapitał zainwestowany został następnie w okresie rozwijającego się przemysłu włókienniczego, w którym Ciechanowiec, przynajmniej w skali regionu ,odegrał dość znaczną rolę. Zaistniałe ku temu warunki to już nie tylko gospodarność właścicieli miasta lecz akt polityczny: wprowadzenie granicy celnej między Królestwem a Cesarstwem. Przed Izraelitami posiadającymi pieniądze stworzone zostały dodatkowe możliwości robienia interesów. Wymienieni powyżej przenieśli się jak najszybciej do części lewobrzeżnej Ciechanowca zwanej „ruską”. Nastąpiło uruchomienie kilku zakładów branży włókienniczej. Dały one możliwości w zatrudnieniu tym, którzy poszukiwali pracy, właścicielom natomiast kapitał potrzebny do dalszych inwestycji. Przedzielenie miasta linią graniczną dało również możliwości tym, którzy parali się handlem drobnym oraz rzemiosłem. Przewijający się przez punkt graniczny Ciechanowiec rzemieślnicy i przemysłowcy stanowili źródło utrzymania dla tych wszystkich, którzy mogli zaoferować im określony towar, posiłek lub nocleg. Ponadto inni, wykorzystując dogodny okres, robili nielegalne interesy polegające na przerzucaniu towarów często z pominięciem cła.

Zachodzące zjawiska wzmogły podziały w obrębie starozakonnych: obok bardzo zamożnych żyli nędzarze przybyli niedawno, zwani litwakami. Inne podziały, to różnice językowe, kulturowe, obyczajowe a niekiedy występujące na tle religijnym.
    
W okresie II połowy XIX wieku Żydzi stanowili prawie 70% ogółu mieszkańców miasta. Zniesienie granicy celnej po 1850 roku nie zatrzymało ani przypływu coraz to nowych osadników żydowskich ani rozwijającego się przemysłu. Żydom osiedlonym tutaj od pewnego czasu, nic nie pozostało jak dalej pracować i rozwijać swoje mniejsze lub większe kilkuosobowe zakłady. Pogarszającą się koniunkturę gospodarczą nadrabiali zaradnością, obrotnością, obniżką cen na wyprodukowane artykuły. Rozwój miasta, to nie tylko jego położenie geograficzne, przedzielenie go granicą, lecz zaradność ze strony Żydów oraz mieszkających tam Niemców.
    
Przedstawione w pracy zjawiska będą zapewne dzięki nowym źródłom historycznym czy też innym spojrzeniom na te problemy, podlegały dalszej interpretacji. Analizowana wiedza powinna zostać użyta i wykorzystana w ramach porównań, zestawień w czasie badania historii Żydów w innych miastach i osadach Podlasia lub tylko byłej ziemi drohickiej.
    
Brak bazy źródłowej na temat życia religijnego nie pozwolił na rozwinięcie tego tematu, oprócz krótkiej oceny kompleksu synagogalnego.

Nie wszystkie ze zgromadzonych materiałów źródłowych mogły być zaprezentowane w rozdziałach tej pracy. Część z nich jako pewne wątki, zapewne dość ważne z punktu widzenia historii, odbiegały od kompozycji występujących tam tematów. Inne z nich wymagają dokładniejszego zbadania, sprawdzenia pod względem faktograficznym.

Wyjaśnianie zjawisk związanych z życiem wspólnoty żydowskiej w Ciechanowcu w okresie opracowywanym czy też poza jego chronologicznymi ramami wymagają dalszych badań. Po dotarciu do źródeł historycznych zalegających archiwa byłego ZSRR historia Żydów w Ciechanowcu, mam nadzieję, doczeka się lepszego pracowania.

Lucjan Budlewski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl