Za bramami wielkiej ciszy Drukuj

 

                                                 

W ten jeden dzień w roku umarli sprawiają,
że żywi się jednoczą...

Śmierć jest nieodłączną częścią ludzkiej egzystencji, zbliżamy się do niej już od momentu pojawienia się na tym świecie. Często lękamy się o niej myśleć, rzadko jest ona też obecna w naszych codziennych rozmowach. Mam nadzieję, że ten krótki tekst skłoni Państwa do pogłębionej refleksji na ten temat, gdyż to, co ostateczne z całą pewnością czeka nas wszystkich.
    
Na cmentarz udajemy się najczęściej po to, by odwiedzić groby naszych bliskich. Pobyt na cmentarzu jest również okazją do wspomnień oraz przemyśleń na temat śmierci. Odwiedzając groby naszych bliskich znajdźmy również chwilę czasu na przejście się alejkami cmentarza, na którym jesteśmy. Przyjrzyjmy się grobom, figurom nagrobnym, architekturze grobowców. Często stanowią one dzieła sztuki, których istnienia nie jesteśmy świadomi pomimo tego, że w sumie dość często bywamy na cmentarzu. Zwiedzając cmentarze poznajemy w ten sposób również zapisaną w nagrobkach historię naszej Małej Ojczyzny.
    
Aforyzm mówiący, że Ojczyzna to ziemia i groby, kryje w sobie głęboką prawdę o wielkości wielopokoleniowych związków mieszkańców z ziemią rodzinną oraz ciągłości narodowych dziejów. Cmentarze są bowiem niczym innym, jak obrazem naszej historii. Ich dzieje są także zwierciadłem przemian postawy wobec śmierci, stąd z wyglądu miejsc i pochówku odczytać można losy nie tylko jednostek, ale także wielkich zbiorowości oraz ich kultury.
    
Jak wygląda cmentarz? Każdy z nas odwiedza groby swoich bliskich, więc odpowiedź na to pytanie nie jest trudna. Kamienne nagrobki, krzyże, nastrój powagi i smutku. Już u starożytnych Greków i Rzymian miejsce wiecznego spoczynku zmarłych, zgodnie z obowiązującymi wówczas prawami, musiało być oddalone od miasta. Pierwsi Chrześcijanie początkowo również grzebali swoich zmarłych poza granicami miasta. Uboższych w wykopanym wspólnym dole, ciała bogatszych zaś składane były w katakumbach. Dopiero w okresie wędrówek ludów, w IV wieku, gdy biskupi Rzymu postanowili przenieść w obręb miasta relikwie męczenników z ciągle dewastowanych sanktuariów – zaczęto grzebać zmarłych na miejskich cmentarzach przykościelnych, w podziemiach świątyń, bądź pod dziedzińcami, w poświęconej ziemi. Między X i XII wiekiem chowanie zmarłych w poświęconej ziemi stało się nakazem i nawet w 1744 roku Synod Wileński ustalił karę za grzebanie zwłok poza cmentarzem, na trzymiesięczny zakaz wstępu do świątyni.
    
Wiele elementów związanych z ceremonią pogrzebową oraz cmentarzami pochodzi z czasów przedchrześcijańskich. Tak zwane Prawo Dwunastu Tablic (sformułowane w latach 451 – 449 p.n.e.), ustanawiało cmentarze przestrzenią nienaruszalną i lokowało je poza miastem. Te najdawniejsze miejsca pochówku już w III wieku naszej ery zostały oddane pod opiekę biskupów i księży. Złożenie ciała na cmentarzu, w poświęconej ziemi, było uważane za nagrodę, którą zmarły otrzymywał za życie zgodne z dziesięciorgiem przykazań. Poza murami miejskimi, począwszy od XVI wieku, lokowane były cmentarze wyznań innowierczych. Miejskie cmentarze, z których korzystali wierni, aż do XVIII wieku zajmowały niewielkie wolne przestrzenie, zlokalizowane obok kościołów. Pomniki nagrobne, w formie znanej w dzisiejszych czasach, pojawiły się dopiero w XIX wieku.
    
Jednym z kanonów obowiązujących na terenie nekropolii, o czym dość często zapominamy, jest nienaruszalność grobu. Wiąże się to z faktem, że trwałość cmentarza opiera się na uznaniu go miejscem świętym. W praktyce grób istnieje tak długo, dopóki żyje jakiś członek rodziny, który opiekuje się mogiłą swoich bliskich. Zresztą z tą nienaruszalnością mogił było już w dawnych czasach nieco kłopotów. Co prawda w 1059 roku Sobór Rzymski określił nekropolie jako Pola święte, rzucając przy okazji klątwę na potencjalnych profanów, lecz problem ten co pewien czas powracał. W 1586 roku Synod Włodawski przypomniał o zakazie wypasu bydła na terenie cmentarzy, w roku 1620 Synod Warmiński zabronił suszenia bielizny na terenie cmentarnym, zaś w roku 1762 Synod Kijowski przypomina wiernym o zakazie urządzania jarmarków na terenach nekropolii. Jak zwykle, częste ponawianie tego typu aktów świadczy, że nazbyt często żyjący zapominali o zakazie naruszania spokoju zmarłych w miejscu ich ostatecznego spoczynku.
    
W okresie staropolskim, aż do końca XVIII wieku, cmentarze były terenem, na którym organizowano targi, sejmiki, sądy, ale były także miejscem głoszenia religijnych kazań i procesji. Tutaj również wykonywano egzekucje. Nie można też zapomnieć o stypach, odbywanych w Dzień Zaduszny, które tak malowniczo odmalował Adam Mickiewicz w swoich Dziadach. Najdłużej praktyki te przetrwały na Rusi oraz Litwie, przez długi czas spędzając sen z powiek lokalnym duchownym. Pisał na ten temat Aleksander Brückner: Kościół (...) palenia zwłok już nie zabraniał, bo zwyczaj ten jeszcze w pogaństwie stale zanikał; rozchodziło się teraz o miejsce spoczynku; nie znosił Kościół dawnego chowania na polach i rozdrożach, lecz wymagał ziemi poświęconej (...) Eksportacja zwłok, modlitwy itp. należały do formy kościelnej; nie zdołał tylko Kościół usunąć na razie pustego wieczoru (czuwania przy zmarłym) i strawy – stypy z jej przesądami. Osobliwie walczył ze „spominkami” po zmarłych; narzucił im formę kościelną w „Dniu Zadusznym”, ograniczając je do corocznego święta i zabraniając uczt i libacji nad grobami samymi, zastąpił je ofiarami dla ubogich (...), gdy w cerkwi owe dawne libacje zachowały się niezmienione, a odprawiano je i na wiosnę.
    
Począwszy od XVIII wieku, gdy cmentarze zaczęły powstawać na wydzielonych terenach podmiejskich, zmienił się również ich wygląd. Uboższych początkowo chowano we wspólnych mogiłach na tyłach cmentarzy, w żaden sposób nie zaznaczając miejsca ich pochówku. Aby umożliwić późniejsze odnalezienie takiego grobu, usypywano na nim małe kurhany, potem w miejscu pochówku układano kamienie i stawiano krzyż. Bogatsi zaczęli wznosić pomniki, nierzadko z drogich materiałów, dekorowane kunsztownymi rzeźbami. Pomniki cmentarne były tym większe, im bogatsza była symbolika i rytuał danego Kościoła – bogato zdobione i dekorowane można znaleźć na cmentarzach na wschodzie Europy. Ale również w Europie Zachodniej zamiłowanie do sztuki zaowocowało pięknymi cmentarzami. Do takich należy między innymi cmentarz Père-Lachaise w Paryżu, założony w 1803 roku, na którym spoczywają ludzie zasłużeni dla kultury europejskiej (między innymi: Molière, Honoré de Balzac, Fryderyk Chopin), prezydenci, wodzowie i politycy.
    
Oprócz wielkich, powszechnie znanych cmentarzy, tłumnie odwiedzanych, zadbanych, posiadających informatory omawiające ich dzieje oraz przybliżające wielkie postacie na nich spoczywające, istnieją niewielkie, wiejskie lub małomiasteczkowe nekropolie ...zapomniane przez Boga i ludzi.... Nie można jednak zapomnieć o tym, że to właśnie na takich prowincjonalnych cmentarzach spoczywa część naszej narodowej historii.
    
W chwili obecnej na terenie naszego powiatu jest zlokalizowanych 46 zabytkowych cmentarzy i zbiorowych mogił oraz 23 cmentarze i zbiorowe mogiły nie posiadające statusu zabytków kultury narodowej. W tych ostatnich nekropoliach 8 grobów objętych jest nadzorem konserwatorskim, ze względu na pamięć osób w nich pochowanych lub wartość artystyczną nagrobków. Większość nekropolii istniejących na terenie naszego powiatu, to cmentarze rzymskokatolickie, choć zdarzają się również prawosławne (Ciechanowiec), żydowskie (w Wysokiem Mazowieckiem prawie doszczętnie zniszczone) i ewangelicko – augsburskie (Ciechanowiec i Paproć Duża). Zinwentaryzowane również zostały i objęte opieką konserwatorską miejsca po nieistniejących już cmentarzach (głównie żydowskich) oraz miejsca masowych straceń, mających miejsce w czasie ostatniej wojny.
    
Znakomita większość wysokomazowieckich nekropolii powstała na surowym korzeniu, głównie w pierwszej połowie XIX wieku. Pod względem artystycznym i estetycznym nasze nekropolie ustępują wielkomiejskim cmentarzom Warszawy, Krakowa, Poznania, Łodzi, czy Białegostoku. Ale nawet w Wysokiem Mazowieckiem, Ciechanowcu, czy też na wiejskich nekropoliach naszego powiatu spotkać można nagrobny zapis niemal wszystkich stylów minionych epok: neoklasycyzmu, eklektyzmu, neorenesansu, neogotyku, a nawet – neobaroku. W wielu przypadkach nagrobki autorstwa podlaskich rzemieślników urzekają swoistym pięknem oraz kunsztem, który mógłby znaleźć uznanie nawet w wielkich miastach Polski i Europy. W tym miejscu warto wspomnieć, że w wieku XIX i początkach XX, jedynym miejscem, gdzie polscy artyści mogli w pełni rozwinąć swój talent i kunszt, były właśnie nekropolie. Władze zaborcze przez palce patrzyły na manifestację patriotyzmu (jaką były kaplice, nagrobki oraz inne elementy architektury cmentarnej), która miała miejsce na terenie polskich nekropolii. Cmentarze zaś, które w wielu wypadkach uniknęły zniszczenia w czasie powstań narodowych i obu wojen światowych, stały się (obok ocalałych z pożogi wojennej świątyń), wspaniałym świadectwem rozwoju polskiej kultury i sztuki w czasach niewoli narodowej.
    
O specyficznym klimacie wysokomazowieckich nekropolii, tak odmiennym od cmentarzy wielkich miast, decyduje ich piękne położenie – najczęściej wśród pól i lasów oraz fakt występowania na ich terenie drzew i krzewów o cechach pomników przyrody, co ma miejsce między innymi w Czyżewie i Kuczynie. Ten klimat najlepiej chyba oddaje krótki tekst, który na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć: Wszedłem w gościnne mury. Dookoła mnie stało mnóstwo drzew, a wśród nich rosły krzyże. Różne. Jedne drewniane, wyglądające całkiem świeżo, inne zbutwiałe, zwalone, przekrzywione. Czasem zaczernił się metalowy Chrystus wygięty w agonii. Urzekło mnie to, co widziałem. Harmonia życia i śmierci. Tworzenia i niszczenia. Cmentarz, na którym się znajdowałem był pełen życia, a jednocześnie pełen potęgi. Potęgi rządzącej całym światem (...) Najpiękniejsze są cmentarze... – na Podlasiu oczywiście!

                                                            

Norbert Dariusz Tomaszewski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl