Fryderyk Petzold - pierwszy burmistrz Nowego Miasta Ciechanowca     (1810-1812) Drukuj
 
W dniu 24 października 1810 roku, w pałacu królewskim w Dreźnie, miało miejsce wydarzenie związane z dziejami naszego miasta. Czytamy o tym wydarzeniu w dokumencie zachowanym w zasobie Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie: Fryderyk August, z Bożey łaski Król Saski Xiążę Warszawski (…) Maiąc sobie przez Ministra Naszego Spraw Wewnętrznych przedstawionym, iżby było z wielu względów rzeczy publiczney dogodnym ustanowienie Burmistrza na Przedmieściu Miasta Ciechanowca w Departamencie Łomżyńskim leżącego (…) mianowaliśmy y mianujemy Burmistrzem rzeczonego Przedmieścia P[ana] Fryderyka Petzold…

W chwili nominacji Fryderyk Petzold (lub Petzholt, Pecold – takie wersje jego nazwiska pojawiają się kolejnych oficjalnych dokumentach), miał ukończone 41 lat życia. Pochodził z Warszawy, a jego nazwisko wskazuje na to, że jego przodkowie mogli być przybyszami z Saksonii, pracującymi na rzecz dworu kolejnych królów z dynastii Wettinów – Augusta II Mocnego i Augusta III Sasa. Stąd też zapewne wzięła się nominacja nikomu nieznanego na Podlasiu człowieka na intratne stanowisko burmistrza Ciechanowca.

Powyższa sytuacja była następstwem działań politycznych cesarza Napoleona I.
W połowie czerwca 1807 roku rozgromił on wojska pruskie i rosyjskie w bitwie pod Friedlandem, do czego przyczynili się również w znacznym stopniu Polacy, ale pośpiesznie zawarł z carem Aleksandrem I rozejm, a następnie, w dniu 9 lipca 1807 roku podpisał traktat pokojowi w Tylży. Pomimo wydatnej pomocy jaką okazali mu w tej wojnie Polacy, Napoleon utworzył w Tylży jedynie państwo satelickie, które nie miało nawet w swojej nazwie słowa Polska, do tego – nie licząc się z wolą Polaków, znaczną część Departamentu Białostockiego (tzw. Obwód Białostocki), przekazał Rosji, nie powiadamiając nawet o tym fakcie Komisji Rządzącej, będącej de facto rządem Księstwa Warszawskiego. W skład Księstwa Warszawskiego weszła pozostała, zachodnia część Departamentu Białostockiego. Nowa linia graniczna na interesującym nas terenie biegła od ujścia rzeki Nurzec do Bugu, poniżej Ciechanowca. W ten sposób z dawnego powiatu drohickiego pozostała przy Księstwie Warszawskim jedynie gmina Kuczyn oraz leżące po prawej stronie granicznej rzeki Nurzec – przedmieście Ciechanowca zwane Nowym Miastem, które to tereny weszły w skład powiatu tykocińskiego.

Fakt pozostania poza kordonem prawobrzeżnego Ciechanowca wymusił na władzach Księstwa Warszawskiego uregulowania statusu prawnego tej municypalności (w Księstwie Warszawskim obowiązywało bowiem prawodawstwo francuskie, które obligatoryjnie nakazywało jednostkom administracyjnym o charakterze miejskim wyznaczenie burmistrza oraz rady miejskiej). W ten sposób nieformalny podział Ciechanowca na dwa organizmy miejskie, mający już kilkakrotnie miejsce w przeszłości (kiedy obie strony naszego miasta miały innych właścicieli, którzy powoływali odrębne rady miejskie i burmistrzów), uzyskał sankcję prawną. Fakt ten przez następne sto kilkadziesiąt lat odcisnął swoiste piętno na dziejach naszego miasta. Niektóre z historycznych zaszłości, jak podział na Stronę Polską i Stronę Ruską (lub na Nowe Miasto i Stare Miasto), są żywe do dnia dzisiejszego, stanowiąc element lokalnego kolorytu i świadectwo bogatej i ciekawej historii naszego miasta.

Powróćmy jednak do Fryderyka Petzolda. W czasie sprawowania przez niego urzędu burmistrza Nowego Miasta Ciechanowca miały miejsce wydarzenia, które mogły by posłużyć na kanwę dla powieści sensacyjnej. W oparciu o zachowane dokumenty (ponad sto stron urzędowej korespondencji!) dowiadujemy się, że burmistrz Fryderyk Petzold został oskarżony o fałszowanie paszportów umożliwiających przekraczanie obcokrajowcom Komory Celnej istniejącej wówczas w Ciechanowcu. Zarzut ten, nie do końca udokumentowany, był jednak mało istotny, podobnie jak oskarżenia ciechanowieckich mieszczan o nadużywanie prawa przez burmistrza, co również nie znalazło pełnego potwierdzenia w dalszym przewodzie sądowym. Głównym powodem, który sprawił, że sprawa burmistrza Fryderyka Petzolda oparła się o ministerstwa spraw wewnętrznych oraz policji w Warszawie, była osoba Wilhelma Hickmana – kupca pruskiego z Orzysza oraz jego służących – Gotliba Siemińskiego i Grzegorza Butowa.

W toku prowadzonego dochodzenia ustalono ogromną operatywność wspomnianego powyżej kupca, który zapewne był szpiegiem pruskim. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć, że podróżował on po Prusach, Księstwie Warszawskim i Cesarstwie Rosyjskim, nie będąc nigdy legitymowany, zarówno w czasie pobytu w większych miastach, jak również – podczas kilkakrotnego przekraczania granicy! Podobnie rzecz się miała z jego służącym – Gotlibem Siemińskim, który nie posiadał wcale paszportu, a podróżował z Wilhelmem Hickmanem od centralnej Rosji, poprzez Warszawę, aż do Wrocławia!

W trakcie oddzielnego przesłuchania zarówno wspomniany kupiec, jak również obaj jego służący plątali się z zeznaniach. Rozbieżne były ich zeznania odnośnie czasu i miejsca przyjęcia do służby, trasy i terminów odbytych podróży, a nawet – towarów którymi handlowali. Fakty te, w połączeniu z nieskrępowanym podróżowaniem po terenach nasyconych oddziałami wojskowymi (na terenie Księstwa Warszawskiego koncentrowały się wówczas wojska napoleońskie przed planowanym uderzeniem na Rosję) i bezproblemowym przekraczaniem granic państwowych wyraźnie wskazuje na faktyczną profesję owego kupca. Nieszczęściem zaś burmistrza Fryderyka Petzolda było to, że wystawił on owemu kupcowi, bez dokładnego skontrolowania i potwierdzenia personaliów, paszport uprawniający do swobodnego przekroczenia Komory Celnej w Ciechanowcu i dalszej podróży do Tykocina.

W rezultacie burmistrz Fryderyk Petzold został oskarżony o …nadużycia w wydawaniu fałszywych paszportów… jednak z uwagi na …ubóstwo tegoż urzędnika, liczną Familiją przy sobie utrzymującego… nie pociągnięto go do odpowiedzialności finansowej ani karnej, a jedynie …oddalono go od urzędu. Ten łagodny wyrok wydany na człowieka de facto oskarżonego o zdradę stanu, w kraju ogarniętym wojną (trwała już wówczas wyprawa Napoleona na Moskwę), wskazywać może na to, że na dobrą sprawę, poza drobnymi uchybieniami formalnymi, nic istotnego Fryderykowi Petzoldowi nie udowodniono. Tym niemniej ukarano go dość surową karą – relegowano ze sprawowanego urzędu.

Ostatni akt dramatu, podobnie jak pierwszy, miał miejsce w pałacu królewskim w Dreźnie, w dniu 19 listopada 1812 roku. Tracący już władzę Fryderyk August, uchodzący na zachód przed wkraczającymi na teren Księstwa Warszawskiego wojskami rosyjskimi, wydał dekret odwołujący Fryderyka Petzolda ze stanowiska: Na podstawie reskryptu Ministra Naszego Spraw Wewnętrznych z dnia 9 listop[Ada] 1812, udzieliliśmy i udzielamy P[anu] Petzholt dymissyią od sprawowanego przez niego dotąd Urzędu Burmistrza Nowego Miasta Ciechanowca w D[e]p[artamen]cie Łomżyńskim leżącego.

Zacytowany powyżej dokument zamyka krótką karierę Ludwika Petzolda – niezwykle barwnego i ciekawego człowieka, pierwszego burmistrza Nowego Miasta Ciechanowca.


                                                            

Olga Regina Tomaszewska
Norbert Dariusz Tomaszewski

 

Akt powołujący Fryderyka Petzolda na stanowisko Burmistrza

Akt powołujący Fryderyka Petzolda na stanowisko Burmistrza

Akt odwołujący Fryderyka Petzolda ze stanowiska Burmistrza

Akt odwołujący Fryderyka Petzolda ze stanowiska Burmistrza

 

 
« poprzedni artykuł

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Rodzina 500+

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl