Idzie wiosna! Wiosna idzie! prowadzi ją słońce Drukuj
20.03.2006.


20 marca o godzinie 19:27 Słońce znajdzie się w punkcie równonocy wiosennej, zwanym także punktem Barana, i rozpocznie się astronomiczna wiosna. Początek kalendarzowej wiosny, jak ustalił sobór nicejski, przypada na 21 marca. Jednak na tę prawdziwą wiosnę musimy jeszcze trochę poczekać. Prawdziwa wiosna bywa kapryśna i lubi płatać figle. Raz przychodzi wcześniej , a raz później. Od dawna ludzie chcąc być pewnymi jej przyjścia stosowali różne obrzędy magiczne.

Praktykowany był prastary obrzęd niszczenia (topienia lub palenia) kukły - postaci kobiecej zwanej Marzanną, Moreną, Marzaniokiem (na Śląsku), Śmiercią, Śmiercichą (w Wielkopolsce), Śmierzcią, Śmierztką (na Podhalu). Była ona symbolem zimy, chorób śmierci i wszelkiego zła dręczącego ludzi, zwłaszcza w okresie zimowym. Istotą obrzędu było nie tylko niszczenie zimy, ale także magiczne przywoływanie wiosny. 

Kukłę, czyli odpowiednio uformowany pęk słomy, niekiedy obleczony w białe płótno, dziewczęta niosły w uroczystym orszaku, od domu do domu, od obejścia do obejścia, aby zabrała z nich całe zło i nieszczęścia. Śpiewały przy tym:


Marzaneczka rosła aże nam urosła
Jak sosna, jak sosna.
Niesiemy Marzankę z obory, z obory,
Nie bójcie się ludzie tej mory.
Marzaneczka rosła ...
Kędy cię Marzanko nieść mamy,
Kiedy my drużeczki nie znamy.
Marzaneczka rosła...
Wynieście mnie dzieweczki
Tu na te pagóreczki,
Potem wrzućcie do wody,
O, do głębokiej wody.

Kiedy już obeszły z Marzanną wszystkie domy, wynosiły ją poza granice wsi, rzucały na ziemię, zrywały z niej ubranie, rozdzierały na części, podpalały je i płonące wrzucały do wody, stawu lub rzeki, po czym szybko, nie oglądając się za siebie wracały do domu.

Następnego dnia na miejsce Marzanny wprowadzały do wsi Gaik Zielony, zwany także Latem, Lateczkiem lub Latorośkiem. Była to duża, sosnowa, zielona gałąź, przybrana wstążkami, słoneczkami z karbowanego papieru, wydmuszkami jaj i innymi podobnymi ozdobami. Obchodzono z nią wieś, podobnie jak z Marzanną, wykrzykując:


Mor ze wsi, Lateczko do wsi

Za wniesienie Gaika, czyli Nowego Latka, za wprowadzenie wiosny do wsi,dziewczęta otrzymywały od gospodyń jajka, kawałki placka lub obwarzanki, a także drobne pieniądze.

Odmianą gaika był zwyczaj znany jeszcze w okresie międzywojennym, między innymi na Podlasiu, nazywany chodzeniem z królewną. Była nią dziewczyna przystrojona kwiatami i zielonymi gałązkami odwiedzająca z rozśpiewanym orszakiem dziewcząt wszystkie domy we wsi. Podobnie jak grupa z gaikiem - królewna i jej towarzyszki wygłaszały życzenia urodzaju i wszelkiej pomyślności. 

Dzisiaj te obrzędy straciły swe magiczne znaczenie, i stały się sympatycznym zwyczajem, praktykowanym głównie przez młodzież szkolną w pierwszy dzień wiosny.

Idzie wiosna

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Laureat Ogólnopolskiego Konkursu Wzorowa Gmina

Biuletyn Informacji Publicznej

Cyfrowy Urząd

System Informacji Przestrzennej

Informacja Turystyczna

Mapa interaktywna
COKiS
Galeria

Wydarzenia kulturalne

Pytania do Burmistrza
eKartka 
wszystkie »»     

Pogoda Euro Horoskop
ciechanowiec.plciechanowiec.pl