Początki i rozwój aptekarstwa w Ciechanowcu


Zagadnienia związane z historią aptek i aptekarzy w Ciechanowcu nigdy nie stały się przedmiotem pogłębionych badań naukowych i nie doczekały, jak dotąd, osobnego opracowania. Wyjątek w tym względzie stanowi artykuł prof. Władysława Święcickiego Działalność farmaceutów w Ciechanowcu podczas niemieckiej okupacji. W monografii Historia Ciechanowca do roku 1947 pojawiają się nieliczne wzmianki na ten temat, giną one jednak wśród informacji natury gospodarczej i społecznej.

Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej władze zaborcze przystąpiły do szczegółowej inwentaryzacji stanu posiadania na zagarniętych ziemiach polskich. Podobnie rzecz się miała z Ciechanowcem, który znalazł się pod panowaniem pruskim.

W pruskim opisie Ciechanowca AD 1796, w dziale Rzemieślnicy, znalazła się informacja o tym, że w mieście działa ...1 aptekarz... Informacja ta jest pierwszą oficjalną źródłową wzmianką o ciechanowieckim, nieznanym z imienia i nazwiska, aptekarzu.

Informacja ta nie świadczy bynajmniej o tym, że wcześniej nie działali w Ciechanowcu aptekarze i że nie funkcjonowały w tym mieście apteki. Działalność ks. Krzysztofa Kluka, proboszcza ciechanowieckiego w latach 1770-1796, wybitnego polskiego przyrodnika doby oświecenia, wyraźnie wskazuje na fakt funkcjonowania w tym mieście apteki i aptekarza z prawdziwego zdarzenia. Uprawa i praktyczne wykorzystanie roślin zdatnych do zażycia lekarskiego było jednym z podstawowych działań proboszcza ciechanowieckiego. Fakt ten potwierdza Akt fundacyjny szpitala w Ciechanowcu spisany w dniu 3 września 1789 roku, w którym czytamy, że z ogólnego funduszu szpitala wynoszącego 7.000 zł, kwotę 500 zł wydzielono na utrzymanie apteki.

W pierwszej połowie XIX wieku pojawia się tylko jedna informacja na temat apteki w Ciechanowcu. W roku 1827 powstał najstarszy zachowany do dnia dzisiejszego opis szpitala w Ciechanowcu, sporządzony podczas jego wizytacji przez władze kościelne. W dokumencie tym czytamy między innymi  …jest dwupiętrowy (parter, piętro) murowany, od furty wejścia na korytarz, który prowadzi do refektarza, kuchni, szkoły dla dzieci i apteki.

Kolejna informacja pochodzi z 1858 roku. Dowiadujemy się z niej, że na terenie powiatu Bielsk Podlaski funkcjonują trzy apteki, w tym apteka w Ciechanowcu. W całej rozległej guberni grodzieńskiej funkcjonowało wówczas zaledwie 21 aptek, a jeden lekarz przypadał na 18 tysięcy mieszkańców, co niezbyt dobrze świadczy o ówczesnej ochronie zdrowia na tym terenie.

Sytuacja niewiele zmieniła się po kolejnych 40 latach. O kłopotach ówczesnej służby zdrowia świadczyć mogą dane statystyczne z końca XIX wieku. W 1896 roku było w całej guberni łomżyńskiej 39 lekarzy (14 na etatach państwowych i 25 prowadzących wolną praktykę), z czego w powiecie wysokomazowieckim było ich zaledwie pięciu. Dodatkowo pracowało w guberni 77 felczerów (w powiecie wysokomazowieckim – 18), 36 akuszerek (2), oraz 38 farmaceutów, prowadzących 30 aptek. Ile spośród wymienionych pracowało w osadzie Ciechanowiec – dokładnie  nie wiadomo.

Do naszych czasów zachowała się natomiast informacja o dwóch aptekach istniejących wówczas w mieście Ciechanowcu. Jedną z nich była  apteka należąca do prowizora W. Łomana, działająca w 1888 roku.

Recepta z apteki W. Łomana

Recepta z apteki W. Łomana działającego w mieście
Ciechanowcu w latach 80.  XIX wieku

W roku 1893 w mieście Ciechanowcu istniała też apteka należąca do Edwarda Waltera, wskazuje na to zachowana do dnia dzisiejszego recepta z jego apteki.

Recepta z apteki Edwarda Waltera

Recepta z apteki Edwarda Waltera działającego w mieście
Ciechanowcu w latach 90.  XIX wieku

Kolejna informacja na temat ciechanowieckiej apteki pojawia się w 1900 roku, przy okazji pożaru miasta i osady Ciechanowiec. W dniach 26 i 29 sierpnia 1900  roku pożary strawiły znaczną część zabudowy miejskiej po obu stronach Nurca. W osadzie Ciechanowiec spłonęło wówczas 68 domów (w tej liczbie apteka na ulicy Kozarskiej, co utrudniło zaopatrzenie rannych w niezbędne leki), zaś w mieście aż  240 budynków i apteka. 

Ciechanowieckie apteki odbudowały się razem z miastem i osadą  w ciągu kilku lat. W informacji prasowej z drugiej połowy 1902 roku pojawia się nazwisko ciechanowieckiego aptekarza, prowadzącego aptekę w osadzie Ciechanowiec, położonej po prawej stronie rzeki Nurzec: Brak Lekarza. Z „Gaz. Polskiej” donoszą o braku lekarza (chrześcijanina) w osadzie Ciechanowcu, leżącej na pograniczu gub. Łomżyńskiej a grodzieńskiej! Widoki materjalne zapowiadają powodzenie. Miasto liczy 10.000 ludności, okolica zamożna, 17 wiorst od stacji Czyżew, 5 godzin drogi do Warszawy. Wiadomości udzielić może p. {Piotr} Kamiński, dzierżawca apteki.

Apteka należąca do Piotra Kamińskiego funkcjonowała już rok wcześniej, o czym świadczy zachowana recepta z 18 sierpnia 1901 roku.
 

Recepta z apteki Piotra Kamińskiego


Recepta z apteki Piotra Kamińskiego w Ciechanowcu, 1901 rok


W dniu 25 czerwca roku 1906 reporter Zorzy Wileńskiej relacjonujący obrady Drugiego Wiecu Ogólnego w Ciechanowcu, podając skład prezydium odnotował, że ...sekretarzem był p. Stanisław Moniuszko, aptekarz miejscowy.

W pierwszych latach XX wieku ciechanowieckie apteki, należące wyłącznie do Polaków, stanowiły wyjątek w żydowskim monopolu handlowym. Spowodowane to było zapewne tym, że przy wyrobie i dystrybucji leków wymagane było posiadanie odpowiednich kwalifikacji, których widocznie żydowscy sprzedawcy nie posiadali. Po pewnym czasie sytuacja uległa radykalnej zmianie. Obok legalnie działających aptek, prowadzonych przez Polaków: Stanisława Moniuszko, w mieście Ciechanowcu oraz Stanisława Andrzejewicza i Piotra Kamińskiego w osadzie Ciechanowiec, rozkwitła na znaczną skalę pokątna sprzedaż medykamentów prowadzona przez Żydów. Korzystając z prawie całkowitego braku kontroli, zaczęli oni w pierwszej kolejności sprzedawać proste specyfiki, następnie – zaczęli również realizować recepty lekarskie.

O tym, że sprzedaż leków była dość intratnym interesem mogą świadczyć obroty aptek z terenu osady Ciechanowiec: w roku 1901 wynosiły one 709 rubli i 9 kopiejek, zaś w 1903 roku wzrosły one do kwoty 787 rubli i 11 kopiejek.

Czasy I wojny światowej i niemieckiej okupacji Ciechanowca (1915-1918), należą do najsłabiej udokumentowanych w jego  nowożytnych dziejach. Wśród nielicznych zachowanych dokumentów zwracają uwagę podania ludności polskiej, skierowane do niemieckich władz okupacyjnych, o wyrażenie zgody na przekraczanie dawnej granicy państwowej, na podstawie aktu z dnia 5 października 1916 roku o obszarach okupowanych, a wchodzących uprzednio w skład Cesarstwa Rosyjskiego.

Jednym z takich listów, skierowanych do okupacyjnego naczelnika powiatu mazowieckiego jest prośba ciechanowieckiego aptekarza, Piotra Słomskiego: Ponieważ jestem zarządzającym apteką filjalną w Ciechanowcu gub. łomżyńskiej, której właścicielem jest p. Romuald Żurkowski, mający centralną aptekę w gub. grodzieńskiej, z którym muszę się komunikować i informować w interesach aptecznych, przeto mam honor uprzejmie prosić Wgo Pana Naczelnika o łaskawe wydanie mi przepustki na wolne przejścia przez mosty. Piotr Słomski, aptekarz. Ciechanowiec 16 XII 1917.

Nagłówek recepty z apteki Sydonii Bak


Nagłówek recepty z apteki Sydonii Bak w Ciechanowcu, 1925 rok
(Zbiory Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu)

W dwudziestoleciu międzywojennym miasto i osadę Ciechanowiec oraz tereny gminy obsługiwały  dwie apteki prywatne należące do Piotra Słomskiego, zarządzane w imieniu właściciela przez Romualda Żurkowskiego, w mieście i osadzie, oraz apteka Stanisława Ceraskiego, w osadzie. Odnotowany jest również skład apteczny w mieście Ciechanowcu należący do A. Szapiro.

Pod koniec lat 20. XX wieku, drogą kupna apteki należące do Piotra Słomskiego przeszły w ręce Sydonii Bak (Bejglówny?), dyplomowanej farmaceutki i Szymona Rabinowa – mieszkańców Ciechanowca narodowości żydowskiej.

Na początku okupacji niemieckiej działały obie apteki ciechanowieckie, które prowadzili ich żydowscy właściciele, natomiast kasjerami byli w nich Polacy: Janusz Terlikowski, absolwent IV klasy gimnazjum – pracujący w aptece Szymona Rabinowa, położonej w lewobrzeżnym Ciechanowcu, oraz Jan Dancewicz, przedwojenny sędzia, który zatrudniony był w aptece należącej do Sydonii Bak, położonej na terenie dawnej osady.

Apteka w Ciechanowcu. Maj 1944 roku.

Apteka w Ciechanowcu. Maj 1944 roku.
(Zbiory prof. Władysława Święcickiego)

Gdy w listopadzie 1942 roku Niemcy wywieźli ciechanowieckich Żydów do obozu w Treblince, kierownikiem obu aptek został mgr farmacji Stanisław Pogumirski, przedwojenny oficer Wojska Polskiego, który przybył do Ciechanowca z terenu Generalnego Gubernatorstwa. W czerwcu 1943 roku obie apteki połączono i przeniesiono do większego lokalu, na rynku głównym w Ciechanowcu (noszącym w czasie niemieckiej okupacji nazwę Adolf Hitler Platz).

Działalność apteki ciechanowieckiej w latach niemieckiej okupacji nastawiona była na zaopatrzenie w leki miejscowej ludności oraz tutejszego szpitala. Dodatkowo, pracownicy apteki, którzy działali również w strukturach konspiracyjnych, zaopatrywali w medykamenty oddziały partyzanckie i przygotowywali zestawy leków dla potrzeb przyszłej mobilizacji oddziałów Armii Krajowej. Prowadzili oni również szkolenie młodych ludzi, którzy mieli pełnić służbę medyczną w lokalnych oddziałach partyzanckich.

Działalność ciechanowieckich aptekarzy pod koniec okupacji była niezwykle trudna, chociażby z tego powodu, że ciechanowiecka apteka otrzymywała z niemieckiej hurtowni leków w Białymstoku zaledwie około 25% niezbędnych do jej działania medykamentów. W tej sytuacji niezwykle trudno było zaspokoić elementarne potrzeby ludności oraz przygotować zapas medykamentów niezbędnych dla oddziałów partyzanckich Armii Krajowej szykujących się do udziału w operacji Burza.

We wrześniu 1944 roku, a więc niespełna miesiąc od wyzwolenia Ciechanowca spod okupacji niemieckiej, przewodniczący Gminnej Rady Narodowej w Ciechanowcu wysłał zapytanie do starosty powiatowego w Bielsku Podlaskim  …w sprawie pomocy lekarskiej, organizacji apteki w Ciechanowcu i w sprawie handlu. Sprawa apteki nie została wówczas rozstrzygnięta, nie wiadomo również jak wyglądało zaopatrzenie w leki mieszkańców Ciechanowca w pierwszych powojennych latach.

Dopiero na przełomie 1947/1948 roku na porządku dziennym stanęła sprawa uruchomienia prywatnej apteki miejskiej. Aby uzyskać uprawnienia do jej prowadzenia farmaceuta Stanisław Olszewski musiał otrzymać pozytywną weryfikację od władz miejskich: Stwierdza się, że Stanisław Olszewski – czytamy w  protokole z posiedzenia Prezydium MRN w Ciechanowcu, w dniu 8 stycznia 1949 roku – syn Antoniego i Leokadii z Niemyjskich, urodz. 25.X.1891 r. zam. w m. Ciechanowcu, przy ulicy Kościelnej, mgr farm.  prowadzi własną aptekę. Opinią pod każdym względem moralnym i politycznym cieszy się dobrą, karany nie był, w czasie okupacji niemieckiej pracował w aptece miejskiej w Ciechanowcu, zachowywał się spokojnie i na rzecz Niemiec nie pracował. Z punktu widzenia lojalności względem państwa i Narodu Polskiego odnosi się przychylnie i wykazuje poglądy demokratyczne.

Przytoczony powyżej przykład pokazuje nam jakie trudności związane były z funkcjonowaniem aptek i działalnością aptekarzy ciechanowieckich po zakończeniu II wojny światowej. Problematyka ta, podobnie jak inne zagadnienia związane z funkcjonowaniem aptek i działalnością farmaceutów w Ciechanowcu,  wymagają osobnego, bardziej wnikliwego i całościowego opracowania.

                                                               

Norbert Dariusz Tomaszewski